reklama

Wrzesień 2009

jejuniuuu ale się zmęczyłam, jutro mam termin i muszę jechać na KTG no i na wszelki wielki wzięłam się ponownie wygoliłam, wydepilowałam, i co jeszcze tylko można było - od kostek aż po paszki - ale się przy tym nawzdychałam, później prysznic a na końcu po całych zabiegach jeszcze trzeba było się wysuszyć - chyba jeszcze raz będę musiała wziąć prysznic bo się spociłam przy tych zabiegach hihihi :-D:-D:-D
 
reklama
jejuniuuu ale się zmęczyłam, jutro mam termin i muszę jechać na KTG no i na wszelki wielki wzięłam się ponownie wygoliłam, wydepilowałam, i co jeszcze tylko można było - od kostek aż po paszki - ale się przy tym nawzdychałam, później prysznic a na końcu po całych zabiegach jeszcze trzeba było się wysuszyć - chyba jeszcze raz będę musiała wziąć prysznic bo się spociłam przy tych zabiegach hihihi :-D:-D:-D

Ja też ostatnio musiałam się gimnastykować przy depilacji bo mąż był nieobecny. Nastepnego dnia niestety kiepsko ocenił mój wysiłek i trzeba poprawiać:-D:-D:-D. Chyba daruje juz sobie samodzielne działania w tym zakresie.:laugh2::laugh2::laugh2:
 
No kochane witam i ja piątkowo, mąż pojechał na szkolenie, myślę że w razie co zdąży wróćić, zaraz jadę do gina aby mnie zbadał i zadecydujemy co dalej, ale chyba szpital na dyżur.
Odeszła chyba kolejna cześć czopa, noc cała do kitu, bolały mnie nogi, z wrażenia nie mogłam wogóle zasnąć, usnęłam chyba ok 1 jak się z M pokłóciłam, wstałam chyba o 3 i poszłam spac ok 5, do teraz........oj jak by mi przyszło teraz rodzić, to bym chyba spała na stojąco.
Lecę się szykować
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry