reklama

Wrzesień 2010...

małpko kochanie nie przejmuj sie,a co do tego lekarza to bym mu do dupy nakopała,ale sama wiem z doswiadczenia ze nieraz człowieka zatyka i nie powie nic a nic:tak:ja też sie spotkałam z takim chamstwem ze strony służby zdrowia;-) a ja właśnie dziewczyny muszę sie wam pochwalić ze po raz pierwszy w życiu robie sernik:szok: dostałam nawet łatwy przepis od znajomej i póki co urósl ładnie,a niesamowity zapach unosi sie po całym domu.modlę sie tylko zeby mi nie opadł jak wyłącze piekarnik,bo zazwyczaj tak mi sie z babkami dzieje,ale mam nadzieje ze tym razem tak sie nie stanie bo wygląda rewelacyjnie:-)
 
reklama
dobra znalazlam

Ze strony o cukrzycy:

Wykonanie między 24-28 tygodniem ciąży u wszystkich kobiet testu przesiewowego po doustnym podaniu 50 g glukozy i oznaczeniu jej stężenia w 60. Min w surowicy krwi żylnej (GCT). Test przesiewowy może być wykonany bez względu na porę doby i czas, jaki upłynął od ostatniego posiłku.(nie musi być na czczo !)
Wynik testu po 1 godzinie od podania glukozy mniejszy od 140 mg% oznacza wartość prawidłową.
Jeżeli stężenie glukozy po 1 godzinie będzie równa lub większa od 140 mg%, ale mniejsze od 180 mg% należy wykonać test diagnostyczny z doustnym obciążeniem 75 g glukozy.

Warunki wykonania testu z doustnym obciążeniem 75 g glukozy zalecane przez WHO są następujące: test powinien być wykonywany na czczo; co najmniej przez 3 dni przed wykonywaniem testu badana kobieta powinna mieć nieograniczoną dietę zawierającą minimum 150 g węglowodanów na dobę przy normalnej aktywności fizycznej; 75 g glukozy należy rozpuścić w 250-300 ml wody i wypić w ciągu 5 min. Poziomy cukru oznacza się przed wypiciem - na czczo; po 1 i 2 godzinach.Cukrzycę rozpoznajemy jeżeli przynajmniej jedna wartość glikemii przekracza podane normy : 105 mg% na czczo, po obciążeniu 75g po jednej godzinie 180 mg% i po 2 godzinach - 140 mg %.

tak ze i mnie Kerna czeka 75 chyba
 
Kurcze Dorotka mam nadzieje,że cie ominie dalsze picie glukozy.
Ja właśnie wróciłam od psychologa wizyta umówiona na 16:15 a czekałam prawie pół godziny bo babka przede mną tak się rozkręciła,że zamiast 45 minut siedziała 75 minut a ja ledwo stałam.Jak na złośc wszystkie krzesła zajęte, bo pełno ludzi do lekarza od płuc a ja se kucnęłam pod ścianą myślałam,że padnę jak długa na podłogę tak mi sie słabo zrobiło, powietrza brakowało normalnie,ale kogo to obchodzi nie?
Dopiero moja sąsiadka pielegniarka w tej przychodni poszła do psycholog i mówi,że pora kończyć bo następny pacjent czeka a ja taka skulona podpierałam ściany na kucaka.
Karolina mam nadzieję,że ci sernik wyjdzie.
Ja to bym zjadła duuuuuuuuży kawałek tortu czekoladowego z wisienkami... :)
Pocieszyłam się babką czekoladową i roladą śmietankową z owocami a co tam.
Ostatnio weszłam na wagę i szok przez 4 miesiące bilans kg na 0 a tu przez ostatni miesiąc 3,5 kg na plusie, ale czego sie spodziewać wsuwając co rusz cos słodkiego a przeważnie całą gorzką czekoladę na raz bo po co się delektować po kosteczce nie?
Do tego tłuste jedzonko typu smażone ziemniaczki czy frytki i tłuste mięsko.
Na jutro znów frytki i pałki z kurczaka w przyprawach pieczone w rękawie w kombiwarze a pojutrze pizza i to sie nazywa zdrowe odżywianie.
Ale co tam sobie będę żałowała jak po porodzie moje menu sie bardzo ukruszy jak będę piersią karmiła.
Wole najeść się teraz a po porodzie gubić kilogramy na dietce ryżowo warzywnej + gotowane mięsko.
Nic zabieram się za pałaszowanie zapiekanki z grubą warstwą sosu czosnkowego ;)
 
Mam po całości dość tej pogody!!!:wściekła/y: Właśnie sie zwlekłam z łóżka bo trzeba sie powoli zając sobą bo za 1,5 godziny wizyta a ja wyglądam jakby piorun we mnie trzasnął. Leżałam i rozmroziłam na głowie paczke owoców morza bo głowa mi w szwach pękała. W życu mnie tak nie bolała:szok:. Ja sie wykończe przez tą pogode. Leje i leje i końca nie widać.

Przepis na zupke porową zamieszczony. :-)

 
Witam!

renna trzymam kciukasy, żeby z Waszą córeczką wszystko było dobrze!

gosia211 również trzymam kciukasy za powodzenie w szpitalu!

karolinkare boszszsze co za konował z tego lekarze :baffled:

Gratuluję udanych wizyt u Ginów i witam również wszystkie nowe Mamuśki!

Ja wczoraj miałam pierwsze spotkanie Szkoły Rodzenia i mam chyba ważną informację dla Mamuś z Niemiec. Otóż położna prowadząca kurs zapytała czy wszystkie już mamy wybraną położną - w moim wcześniejszym poście mylnie *bo sama nie wiedziałam jak to jest* napisałam, że wezmę tą, którą mi przydzielą w szpitalu. Tak jednak nie jest i oprócz mnie i jeszcze jednej babki już wszystkie miały wybrane położne!
Należy się więc samemu o położną - taką, która robi wizyty domowe po porodzie - postarać i zaklepać.
Poza tym w kursie bierze udział 10 ciężarówek z których jedna rodzi już w lipcu. Powiedziała, że za późno zameldowała się na kurs i nie dostała się na ten dla swojego terminu porodu.
Spotkanie trwało 1,5 godziny. Przedstawiałysmy się sobie, taka gadka szmatka o sobie a potem miałyśmy opowiadać jak się czujemy w ciąży.
Hihi... każda jak jeden mąż mówiła, że ma bóle pleców :-) - W ogóle fajnie było nagle zobaczyć same brzuchatki :-)
Na bóle pleców od razu połozna poleciła nam "koci grzbiet" i inne ćwiczenie: leżenie na plecach z rozłozonymi rękami i przenoszenie zgiętych nóg z jednej strony na drugą przy jednoczesnym przenoszeniu głowy w druga stronę.
W połowie czerwca będzie pierwsze spotkanie z partnerem :-)

Pozdrawiam!
 
Laseczka ja już zmykam od kompa.
Jeszcze umyję schody zjem jakąś kolacyjkę wykąpię się i zalegam do łóżka na moje seriale a potem przytulę psiaka i pójdziemy spać.
Z rańca czyli koło 10 jak wstanę ha ha muszę odkurzyć potem do was zajrzę i będę czekała z obiadkiem na T. i jego siostrę z dzieciaczkami.
Oby nie padało, to po obiadku przejdziemy się na molo, lub wypijemy kawkę w ogrodzie.
Trzymam kciuki za wasze jutrzejsze wizyty no i za swoją sprawę też :)
K O L O R O W Y C H S N Ó W
 
Dorotka zszokowałaś mnie tym artykułem:baffled:
Myślałam, że przy 75g też wyniki po godz. i po dwóch maja mieć wartosci do 140 i 120...
Ja teraz nie piłam 50g. Od razu sobie walnę 75g. Zresztą tak jak przy pierwszej ciąży miałam od razu 75:tak:I szczerze to wolę tak niż dwa razy to pić.
Pamieam że wtedy cukier mi nie spadał..po godz. i po dwóch miałam powyzej 180.
Dorotka ja Cie nie chce straszyć...ale pewnie będziesz pic drugi raz:dry::dry::dry:
Po godz. do 140 jednostek ma być a nawet nieraz podaja do 139. Współczucie..no ale jak Ci psozło wypicie??/ Pomeczyło cie czy luzik???

Lulu jak cos to wal do mnie jak w dym!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
widzę że tu dziś wyjątkowo pusto... to chyba przez pogodę- szaro buro i nijako niestety :-( Tak przy okazji to mam malutki problem ale trochę głupio mi o tym pisać... skoro się zdecydowałam to napiszę... od prawie 3 tygodni biorę dopochwowo luteinę, do niedawna wszystko było ok a przy nowym opakowaniu zauważyłam że zaczęły się problemy... wiem że to może być nie związane ze sobą ale chyba dostałam jakiegoś paskudnego uczulenia w okolicach dróg rodnych, po prostu swędzi jak chol....a i nie wiem co z tym zrobić a wizyta u gin dopiero w czwartek :-( Tak się zastanawiam czy to może być grzybica (tylko trochę byłoby to dziwne bo dbam o higienę tak jak zawsze)....
 
justyna moim zdaniem powinnaś zadzwonić do gin i powiedzieć co jest, bo infekcje muszą być leczone albo pod kontrolą lekarza. A mimo, że dbamy o higienę to i tak jesteśmy narażone na różne paskudztwa:sorry2:
 
reklama
Dorotka zszokowałaś mnie tym artykułem:baffled:
Myślałam, że przy 75g też wyniki po godz. i po dwóch maja mieć wartosci do 140 i 120...
Ja teraz nie piłam 50g. Od razu sobie walnę 75g. Zresztą tak jak przy pierwszej ciąży miałam od razu 75:tak:I szczerze to wolę tak niż dwa razy to pić.
Pamieam że wtedy cukier mi nie spadał..po godz. i po dwóch miałam powyzej 180.
Dorotka ja Cie nie chce straszyć...ale pewnie będziesz pic drugi raz:dry::dry::dry:
Po godz. do 140 jednostek ma być a nawet nieraz podaja do 139. Współczucie..no ale jak Ci psozło wypicie??/ Pomeczyło cie czy luzik???

Lulu jak cos to wal do mnie jak w dym!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

nie zle zrozumialas
po 1 h po wypiciu 75 powinno byc prawidlowo ponizej 180
a po 2 h po 75 ponizej 140

ja pilam 50 z polową cytryny,a jak to przezylam,nawet nie pytaj ,przez pol dnia w pracy mi sie wspominala,a posmak tego slodu normalnie do teraz mam

ale jak bedzie trza to i te piep...ne 75 wypije,najwyzej calą cytrynke wcisne;-)

widzę że tu dziś wyjątkowo pusto... to chyba przez pogodę- szaro buro i nijako niestety :-( Tak przy okazji to mam malutki problem ale trochę głupio mi o tym pisać... skoro się zdecydowałam to napiszę... od prawie 3 tygodni biorę dopochwowo luteinę, do niedawna wszystko było ok a przy nowym opakowaniu zauważyłam że zaczęły się problemy... wiem że to może być nie związane ze sobą ale chyba dostałam jakiegoś paskudnego uczulenia w okolicach dróg rodnych, po prostu swędzi jak chol....a i nie wiem co z tym zrobić a wizyta u gin dopiero w czwartek :-( Tak się zastanawiam czy to może być grzybica (tylko trochę byłoby to dziwne bo dbam o higienę tak jak zawsze)....

generalnie grzybica to nic strasznego--mowi Ci to nalogowy zjadacz antybiotyku w ciazy,miejscowo polecam clotrimazol,zlagodzi objawy,a na globulki musisz poczekac do wizyty do gina
a i jeszcze jedno--kompleks grzybicy,nie no nie warto czekac ,wal smialo na nastepny raz
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry