Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Hej Justynko, pewnie jesteś przemęczona pracą? Może czas na zasłuzony odpoczynek. Samopoczucie psychiczne jest nie mniej istotne niż zdrowie fizyczne dla Mamy i Dzidziusia w brzuszku. Pogoda tez daje do wiwatu, ale jak się ma zły nastrój to i słońce nie cieszy, a przeszkadza. Nie myśl, że będzie gorzej! Spróbuj spojrzeć na to innym okiem, że po smuteczkach przychodzą lepsze chwile, radość często miesza się z cierpieniem, ale to mija, jest ulotne. I tym bardziej doceniamy szczęście gdy przeżyliśmy trudne chwile. Uwierz, i słońce zaświeci i Ty się będziesz uśmiechać :-)Głowa do góry Justynko, my wszystkie mamy swoje dołeczki i smuteczki, a kolejnego dnia jest już inaczej.Dzisiejszy dzień jest dla mnie strasznie zamulający za oknem szaleje burza ii jest tak ciemno żedo tego nawet komputery jakoś zamulają a internet ledwo chodzi... może jakaś awaria i puszczą nas do domu... Ta mażenia ściętej głowy :-(Dzisiaj mam strasznego dołka a wiem że będzie jeszcze gożej ... eh nawet szkoda gadać więc nie będę Was zanudzać...
cześć Dziewczynki :-) nie było mnie chwilke, ale troszkę Was czytalam... u mnie chyba tez odezwał się syndrom "niezauważanej"ale to te nasze hormonki.. sama się z siebie śmieję J jest nas strasznie dużo i czasem dopiero jak ktoś się odezwie a nie był go parę dni zauważam, że kogoś mi brakowało.. i to brakowalo przez duże B :-) i wtedy z wielkim zainteresowaniem czytam co tam słychać ;-)
dziś mamy sliczną pogodę, ale to tak jak piszecie.. zimno źle, goraco źle.. i jak tu nam dogodzić???
Wstałam wcześnie i zastanawiam się co by tu robić.. domek posprzątany, bo wczoraj miałam powera, więc dziś przynajmniej z tym laba..
Podjadam sobie własnie gruszeczkę… pycha….. mam jeszcze czeresnie, więc może powoli odzwyczaję się od słodyczy a przejde na owoce.. sezon temu sprzyja…
Miłego dnia kochane!!!!






hej melduję się... własnie zjadłam pyszniastego loda, boże to jakaś masakra z tymi lodami u mnie. Non - stop mi się ich chce, mam nadzieję że moja Igunia na tym nie ucierpi!!
Ja dziś w celu wygadania się. Odkąd dowiedziałam się że muszę się oszczędzać bo ciąża nisko mam czasami czarne myśli, że nie podołam, licze każdy dzień do następej wizyty i modle sie aby usłyszeć że wsio dobrze. Też tak macie? Czasami chciałabym wrócić do pracy, przynajmniej czas szybciej by leciał, myśli głupie nie przychodziły do głowy
Ach jak ja zazdroszcze tym które biegają do samego rozwiązania, mają kupe zajęć.
Byleby do 30 tc a potem już z górki
Miłego dnia lasesity:-)udanych wizyt i zdrówka, zdrówka i uśmiechu:-)
Witam,
Mam nadzieje ze ktoś tu jeszcze o mnie pamieta:--
-
-(
długo mnie nie było, ale byłam zajęta przygotowaniami do ślubu i zajęciami na uczelni. Teraz będe miała troszke czasu to nadrobie zaleglości. Ślub był piękny, choć tylko cywilny, ale za to w takim ładnym Dworku i pogoda dopisała:-) Dziwnie się czuje jak moj D. mówi do mnie żono, ale pewnie z biegiem czasu się przyzwyczaję;-)
witajcie kobietki.
niestety nie mam sił dziś nadrabiać całodziennych wpisów. Moj synek znowu chory, już nie mam siły. Zupełnie bez objawów ma cały czas 40 stopni gorączki. po przeciwgorączkowym spada powoli i za 4 godziny znów rozpalony. od 17 do 20 tak mi ryczał że musiałam go dźwigać bo mi się nie pozwalał odłożyć i teraz brzusio mnie boli ojojoj...
mam nadzieję że jutro będzie lepiej.
dobrej nocki
Witam dziewuszkiJa tylko na chwilkęZobacz załącznik 254269
oto zdjęcie z mojego ślubu 05.06.2010
![]()
i jak??Wesele sie udało jestem taka szczęśliwapozdrawiam Was mamuśki
![]()
Cześć dziewczyny! Witam porannie!
Może najpierw o sobie!
Wczoraj wizyta bardzo udana - wszystko w porządku! Hemoglobinka w dolnej granicy normy, więc żelazo jeszcze przynajmniej przez miesiąc w tak dużej dawce. No i dostałam skierowanie na glukozę 75 g. Jak ja to przeżyję?
Ale najważniejsza wiadomość - noszę pod sercem synka!!!:-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-)
nie powiem, na początku, patrząc w monitor, przeżyłam wielki szok! Przecież byłam pewna, że to córeczka! Ale widocznie tak już mam - wszystko na odwrót!

. Ale wg lekarza jest jeszcze czas na obrócenie, wiec na razie sie nie martwie.