Witam Was kochane

Ja juz po wizycie

Niesty nie ogladalam maluszka zbyt dlugo bo sluchalismy tylko serduszka i babka stwierdzila ,ze wszystko jest super i bedziemy dokladnie badac i mierzyc na kolejnej wizycie tak by maz tez mogl sobie popatrzec

Wogole wziela mnie dzis na fotel zbadala i za chwile mowi "Ale ma Pani fajne skarpetki ja mam bardzo podobne " I podciaga nogawke i tylko kolory byly inaczej poprzekladane (takie w paski hehe ) Wiec poprostu myslalam ,ze spadne ze smiechu z fotela tak mnie tym rozbroila

I zaczelo sie ,ze skarpeciaki w paski sa fajne

I dopiero pozniej przeszlismy do zaswiadczen pottrzebnych na oboz i na wylot samolotem. Tak mi sie dzisiaj dobrze gadalo i jej chyba tez ,ze prawie 45min u niej siedzialam

A badanie razem z suchaniem srduszka trwalo moze z 10 min

AAaaa i co najwazniejsze w koncu zaczelam tyc i po spadku wagi w koncu przytylam i od poczatku ciazy przytylam 0,3kg

Normalnie jestem z siebie dumna hehe ,a moj maz sie smieje ze teraz moze mnie nazywac sloniatko skoro w koncu waze wiecej

A co do przepuszczania w kolejce to powiem Wam ,ze bylam dzisiaj w szoku. Stalismy z moim mezem w kolejce i taka starsza babcia sie wepchnela przed nas(w kolejce jakies 8osob ,a taki mlody facet widzac to (mial juz kasowac swoje produkty) mowi "prosze niech pani idzie przedemnie " to babucha ruszyla zadowolona jak maratonczyk ,a on w tym momencie z usmiechem na twarzy " nie pani, ja wpuszczam ta pania przed ktora sie pani wepchnela, ta pania w ciazy" Wiec myslalam ,ze wszyscy oprocz babci padna ze smiechu.Ja podziekowalam slicznie panu ,a moj maz sobie z nim pogadal i okazalo sie ,ze jego zona niedawno rodzila i tak samo jak nas wkurzala go obojetnosc ludzka i znieczulica. No tak sie nasmialismy z miny babci i jeszcze to jej marudzenie pod nosem

Ja uciekam na spacer ,poki jest pogoda i mam czas na chwile relaksu

Milego popoludnia.