reklama

Wrzesień 2010...


Kasik a tak wogóle to przypomniałam sobie dopiero teraz,że juz niedlugo będziemy mieszkały dość blisko siebie więc może kiedyś umówimy się w Piotrkowie na jakiś spacerek, jakbyś chciała:)


Jak tylko da rade (czyt. jak jeszce bedziemy mogły sie ruszac) to nie ma sprawy. Ja do Piotrkowa to mam rzut beretem


witajcie mamusie ja dzis zał jak osa jestem ale o tym później napisze, najpierw odp zanim zapomne :)
No ja mam troche inne zdanie na ten temat... jak zobaczyłam swoją córcie jak wygląda po porodzie to aż się przestraszyłam... 16 godzin mocno się na niej odbiło... niunia wszystko robiła poźniej, zaczeła chodzić jak miała 16 miesięcy, neurolog stwierdził że to przez długi poród podczas którego doszło do niedotlenienia.... z takich właśnie niedotlenień biora się porażenia i inne choroby więc jak mogłabym wybierac to wole cesarke....
ale sie dzis wkurzyłam.. poszłam do lekarza- diabetologa, 2 godz czekałam na wizyte.... lekarba beznadziejna na maxa, bardzo miła i nic więcej... powiedziała ze mam trzymac diete i badac cukeir nadczo i po posiłku... nie powiedział ile czasu po, nie powiedziała jakie sa normy, nie powiedziała co moge a co nie moge jeść- normalnie masakra!! gdyby nie moje kochane mamusie z forum to byłabym zielona jak trawa...
ale to nie koniec, kazała iśc do apteki po paski i wrócić po glukometr...
w aptece była taka kolejka jaką jeszcze nie widziałam- 30 min stałam, nikt mnie nie przepuścił...
wracam umęczona po aparacik a babka mówi mi że mam książeczkę nie ważną, że się przeterminowała i mam jechac ja wyrobić, później do rodzinnego po ponowne skierowanie i wrócić do nich po glukometr- narmalnie masakra!!!!!
w zyciu bym już dziś tego nie załatwiła więc kolejne dni jestem bez pomiarów- do poniedziałku- BRAK SŁOW!!!

tak to u Nas niestety jest.:szok: Człowiek mógłby pasc, a i tak trzeba czekac, chora ta biurokracja. A przeciez mogła Ci dac ten glukometr, a ksiazeczke bys doniosła w poniedziałek. A o znieczulicy nie wspomne. Ja akurat chodze do takiej apteki (apteki stylowe, moze słyszałyscie), gdzie kobitki w ciazy sa obsługiwane poza kolejka.

Moja siostra jak rodziła 4 lata temu, to tez meczyła sie prawie dobe. I przez to sunus urodził sie ze słabym napieciem miesniowym. Tez wszystko robił pozniej, a chodzic prawie jak twoja corcia. Ale tez potrzebne były wizyty u neurologa i rehabilitacja. Na szczescie wsio dobrze sie skonczyło. Dlatego nie rozumiem dlaczego lekarze zwlekaja z cc, jak poród tyle trwa, a akcja porodowa nie idzie do przodu.
 
reklama
Dziś cały dzień siedzę w domku, w sumie za wiele nie zrobiłam oprócz obiadu i małego prania a brzuszek jakoś dziwnie pobolewa:no::no: Skurcze mam krótkie i niebolesne ale na tym etapie ciąży to pojawianie się ich to norma. Mimo to jakoś mi niemrawo:dry:Dobrze że we wtorek wizyta..
A jak Wasze brzuszki kochane moje:-)? Dają rade w te upały:szok::szok:
 
Ja wczoraj byłam u lekarza i pożaliłam się na z lekka twardniejący brzuch, więc mnie posadził na samolot i wypisał leki: 3*1 fenoterol, 3*1 isoptin i 3*1 no-spa, czy któraś z Was bierze te leki, bo wczoraj było tak dużo kobiet na poczekalni, że mój lekarz trochę mnie (moje odczucie) zbył i odesłał a na dodatek wyjechał dzis na wakacje i nie wiem czy to coś poważnego czy tylko to standardowe leki przy napinaniu się brzuszka.
Hmm duzo tych leków ale może tak ma być chociaż mój mi dzisiaj powiedział , że na tym etapie ciąży to już mogą pojawiac sie napinania brzuszka
 
witajcie mamusie ja dzis zał jak osa jestem ale o tym później napisze, najpierw odp zanim zapomne :)

No ja mam troche inne zdanie na ten temat... jak zobaczyłam swoją córcie jak wygląda po porodzie to aż się przestraszyłam... 16 godzin mocno się na niej odbiło... niunia wszystko robiła poźniej, zaczeła chodzić jak miała 16 miesięcy, neurolog stwierdził że to przez długi poród podczas którego doszło do niedotlenienia.... z takich właśnie niedotlenień biora się porażenia i inne choroby więc jak mogłabym wybierac to wole cesarke....

ale sie dzis wkurzyłam.. poszłam do lekarza- diabetologa, 2 godz czekałam na wizyte.... lekarba beznadziejna na maxa, bardzo miła i nic więcej... powiedziała ze mam trzymac diete i badac cukeir nadczo i po posiłku... nie powiedział ile czasu po, nie powiedziała jakie sa normy, nie powiedziała co moge a co nie moge jeść- normalnie masakra!! gdyby nie moje kochane mamusie z forum to byłabym zielona jak trawa...
ale to nie koniec, kazała iśc do apteki po paski i wrócić po glukometr...
w aptece była taka kolejka jaką jeszcze nie widziałam- 30 min stałam, nikt mnie nie przepuścił...
wracam umęczona po aparacik a babka mówi mi że mam książeczkę nie ważną, że się przeterminowała i mam jechac ja wyrobić, później do rodzinnego po ponowne skierowanie i wrócić do nich po glukometr- narmalnie masakra!!!!!
w zyciu bym już dziś tego nie załatwiła więc kolejne dni jestem bez pomiarów- do poniedziałku- BRAK SŁOW!!!

Ty piszesz o przypadku zagrazajacym zdrowiu dziecka.
Wspolczuje. Wiecie co mnie juz naprawde przeraza to, co dzieje sie w tych przychodniach, szpitalach. Normalnie szok. Dobrze, ze juz niebawem nie bedziemy musialy tak czesto korzystac z uslug sluzby zdrowia, bo tu zdrowy moze zachorowac.
A z glukometru znajomej tez chyba balabym sie skorzystac.
 
Asiek, jak przeczytałam jak Cię potraktowali to się mega wkurzyłam.. współczuję... kuźwa ludzie bez serca i choć odrobiny dobrej woli.. Agnieszka75 czy ten lekarz coś innego jeszcze zobaczył i Ci o tym powiedział poza tym lekko twardniejącym brzuchem??? bo tak jak dziewczyny piszą to się już teraz może zdarzać.. może jest coś jeszcze po badaniu?? a masz możliwość skonsultować to z innym lekarzem?
ja jak zwykle czekam na mojego ma mi kupić coś na to gardło i kaszel.. zobaczymy co farmaceutka zaproponuje.. drapiące gardło+zgaga to taki mega zwalający mix... ;-(
 
A mnie dzisaj caly dzien zgaga meczy:/tez mam trwardnienie brzucha a przy tym taki maly skurcz, dzisaj tylko 2 razy .U nas leje juz 2 dzien i w domu trzeba siedziec:/a ja nie cierpie w domu siedziec...mam nadzieje ze jutro sie poprawi pogoda!
Milego wieczorku!!

 
Witam mamusie:)...
Asiek cholewcia jak ona cię potraktowała?...przecież nawet jak miałaś nieaktualne ubezpieczenie to należy c sie ono w 100% i wcale nie musisz mieć teo ubezpieczenia,bo prawnie jesteś chroniona.....:nerd:Ja tak podobnie miałam w Poznaniu na Polnej...naczekałam sie i co wizyta 5 min. i koniec-a czekania na tę wizytę od przyjazdu 3-4h na p.doktor...a jazdę na min.7h w obydwie strony.....tak jak ci mówiłam ja z ZG jestem zadowolona z dr. Towpik-może nie jest perfekt ale jak dla mnie jest ok.
Mysia jak z ciebie lasencja-piękna suknia i faktycznie sprytnie schowałaś brzunio:)...a ta różowa to zaje****a....może kiedyś dorobię sie takiej ładnej figurki;-)...
Wiecie co mój organizm nie toleruje bigosu-zjadłam na obiad takie 3 łyżki i 2kromki ciemnego chleba i po 2h-cukier 213:baffled::szok::sorry2:-normalnie załamka,a jak bym miała mierzyć po 1h to chyba z 300 było!!!!...to nic wyeliminowałam go....a szkoda bo taki dobry...ale też wiem,ze stresy też podnoszą cukier-a ostatnio mam ich za dużo.....
Tosia a to cię znów coś łapie....kurcze na sam koniec ciąży....
Wiecie ja przez te upały to chyba sie stopię...a moje kociska to wogóle-nawet nie mają ochoty jeść....Ja juz wypiłam ponad 2l.wody....mówię wam nogi puchną mały mało sie wierci....
 
Moj dzisiejszy power dobiegl konca ;) zamienilam wiadro czerwonej pozeczki na kompoty i dzemy, pomylam podlogi,ugotowalam zupe fasolowa na dwa dni i juz nic mi sie wiecej nie chce..... no moze poza jednym, zeby dzisiaj w nocy tez tak sie wyspac jak wczoraj :)
 
Gizela masakra z tym cukrem - szok ... nie chce mi sie juz zmieniac lekarza (diabetologa) bo to w sumie 2 miesiace do porodu czyli jeszcze jakies 2 wizyty... mam was i w sumie juz duzo wiem, tylko musze zacząć robić pomiary...
a i szanowna Pani doktor zrobiła mi badanie krwi które wykazuje srednią z przed 3 miesięcy jaki był poziom cukru i powiedziała ze wynik ok- tyle dobrego...

Trixi ja tez chce takie chęci bo mi się ciągle nic nie chce... :(

jutro idziemy na chrzciny, tyle pyszności mnie będzie kusić :(((((
 
reklama
Gizela na wątku 3 trymestr... zadałam pytanko, czy możesz zerknąc??

dziewczynki jeszcze raz dziekuje za komplementy co do mojej córci, achhh ja się to miło czyta :)))))))))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry