Zapraszam na krokiety wszystkie chętne mamusie

W sumie to nie tak dużo roboty kiszona kapustę rozdrabniam w mikserze smarze z przyprawami potem to samo z pieczarkami i ładnie łączymy w masę do tego 20 naleśników i formujemy krokiety wrzucamy do pojemnika i do zamrażarki

a teraz tylko rozmrozić w jajku i bułce tartej obtoczyć i smażyć z każdej z 6 stron i smacznego.
Wiadomo nie warto się bawić w 4-5 krokietów, ale raz na jakiś czas zrobić zapas i z głowy.
Ja to mam dobrze mój T. pracuje w restauracji a jego przyszła szwagierka też, akurat robi tam pyszne pierogi z kapusta i grzybami, które mogłabym jeść kilogramami są booooskie. Jak sie szef dowie, że T, będzie ojcem będą mu wpychać do domu pełno żarcia...

Nie raz przyjedzie z pełnym plecakiem smalcu, zrazów, mielonych w sosie czy devola'i z szynką i serem lub pomidorem i mozarellą.
Taki chłop to skarb upichci jak trzeba a jego szef to samo da jedzonko zamiast by się miało marnować

Co do barszczu to poszłabym na łatwiznę winiary z paczki ha ha
Moja mama gotuje jakaś zupę. Mam nadzieje, że warzywną a nie ogórkową czy kapuśniak bo kwaśne zupy totalnie mi nie wchodzą... nigdy nie wchodziły