reklama

Wrzesień 2010...

Karolina nie wolno Ci!!!!!!!!!! A sio takie mysli wstrętne. Papierosy śmierdzą i są obrzydliwe. Wyobraź sobie swoje niewinne miniaturowe maleństwo w kłębach śmierdzącego dymu.........od razu Ci ochota minie:tak::tak::tak: Ale i ak jesteś dzielna bo dajesz rade:tak:
 
reklama
Zapraszam na krokiety wszystkie chętne mamusie :)
W sumie to nie tak dużo roboty kiszona kapustę rozdrabniam w mikserze smarze z przyprawami potem to samo z pieczarkami i ładnie łączymy w masę do tego 20 naleśników i formujemy krokiety wrzucamy do pojemnika i do zamrażarki :) a teraz tylko rozmrozić w jajku i bułce tartej obtoczyć i smażyć z każdej z 6 stron i smacznego.
Wiadomo nie warto się bawić w 4-5 krokietów, ale raz na jakiś czas zrobić zapas i z głowy.
Ja to mam dobrze mój T. pracuje w restauracji a jego przyszła szwagierka też, akurat robi tam pyszne pierogi z kapusta i grzybami, które mogłabym jeść kilogramami są booooskie. Jak sie szef dowie, że T, będzie ojcem będą mu wpychać do domu pełno żarcia... :-D
Nie raz przyjedzie z pełnym plecakiem smalcu, zrazów, mielonych w sosie czy devola'i z szynką i serem lub pomidorem i mozarellą.
Taki chłop to skarb upichci jak trzeba a jego szef to samo da jedzonko zamiast by się miało marnować :)
Co do barszczu to poszłabym na łatwiznę winiary z paczki ha ha
Moja mama gotuje jakaś zupę. Mam nadzieje, że warzywną a nie ogórkową czy kapuśniak bo kwaśne zupy totalnie mi nie wchodzą... nigdy nie wchodziły
 
no cóz jestem dzielna ale tyle mnie to kosztuje:-(przed ciaża paliłam 30 papierochów,potem przerzuciłam sie na R1 i paliłam coraz mniej aż wkońcu udało sie ,ale przechodze poprostu katorge,mi sie normalnie papierosy po nocy śnia:confused:
 
:-)a mnie dzisiaj naszła ochota na zupę jarzynową,także nic innego mi nie pozostało jak ruszyć tyłeczek i zaczać robić,ale jeszcze musze pomyśleć co moge dzieciekom zrobic bo one zupy jarzynowej nie ruszą:tak:
 
a ja mam krupnik z wczoraj bo miałąm ochote wielką a mały zjadł podwójną porcję:szok:. dzisiaj luzik z gotowaniem:tak:. A z fajkami ja też fajczyłam półtorej paczki, ale dałam rady i Tobie też się uda:tak:
 
no cóz jestem dzielna ale tyle mnie to kosztuje:-(przed ciaża paliłam 30 papierochów,potem przerzuciłam sie na R1 i paliłam coraz mniej aż wkońcu udało sie ,ale przechodze poprostu katorge,mi sie normalnie papierosy po nocy śnia:confused:



Kurcze na pewno jest ci ciężko, ale dasz radę.
Ja mam czasami ochotkę na piwo, ale jak pomyślę, że moja fasolka miała by być zamroczona procentami to dziękuję bardzo.
Mój T. zapowiedział, że rzuci palenie zanim urodzi się dziecko, ale jakoś nic nie robi w tym kierunku.
Ja na szczęście nie pale...
My kobiety gotowe na milion poświęceń a faceci cóż...
Ja bym się cieszyła jakby T. rzucił palenie jedno wyrzeczenie dla dzidzi od taty wyjdzie tacie na dobre i mamie też ha ha
My mamy to milion wyrzeczeń i niezła katorga przez 9 m-cy a tatusiowie nic a nic...:wściekła/y:
Trzymaj się kochana cieplutko i nie daj się pokusie.:tak::tak:
 
Dosyc juz o tych zebach bo mnie zaraz rozbolą od samego dagania :-D

Ja po wczorajszym USG... poszłam zestresowana czy wszytsko oki i wogóle .. dodatkowej dawki adrenaliny dostarczyło mi laboratorium.. siedziałam czekając na usg i otworzyłam swoje wyniki patrze a tam Beta na poziomie 7,9 ( w duchu mówie sobie ze chyba bede miała powtórke z rozrywki ) Wchodze do gabinetu lekarka patrzy na wyniki i tez zdziwiona ... zrobiłyśmy Usg i stwierdziła ze to nie moga byc moje wyniki... bo wszytsko jest oki ,dzidzia urosła i ma już całe 0, 65 cm i serducho jej juz bije :-D No i spokojna juz wróciłam do domu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry