Hej dziękuję Wam jeszcze raz za miłe słowa :-) Synkowi, to tak 3wszystkiego nie powtórzę, bo w piórka obrośnie skubaniec,i gotów podtrzymywac swoja maksymę: minimum wysiłku-maximum rezultatów ;-)

Lilu, spokojnie - z tych niepokornych dzieci, których wiecznie pełno wyrastaja ciekawi świata ludzie, jesli pozwolić im na pełny rozwój, to później procentuje. Mój chyba miał ADHD, móię chyba bo wtedy nie diagnozowali tego, ale wszędzie było go pełno, a jako 1.5 roczne dziecko uciekł ze złobka, na szczęście furtki na ulicę już nie umiał otworzyć. W podstawówce miał piątki z szóstkami, nagrody za olompiady, jednak zachowanie dobre ( kiedys poprawne), często wzywana byłam do szkoły bo coś zamalował z kolegami, normalnie wiecznie ocxami świeciłam :-) Póżniej w liceum i gimnazjum ( chodził do dwujęzycznej niemieckiej) nagle ta jego nadaktywność stała się zaletą, włącznie za założeniem kabaretu, grupy teatralnej i kapeli. I przestał dokazywać w szkole :-)
Także przymrużmy oko na ruchliwe, pobudliwe dzieci, one sa zwyczajnie ciekawe życia , mądre :-)
Dagna i
Alcia i ja się przyznam, że lubię takich facetów
Asiek1000 moje pierwsze lata małżenstwa z synem mieszkaliśmy w kawalerce, i jakoś było, nawet piec na węgiel był, a ja była happy ze mam swój kawałek kąta, a nie z tesciami jak wczesniej. W koncu i Wy pójdziecie na większe.
JoluMi- Twój synuś wazy podobnie jak moja córcia, czyli jest Ok :-) Oj, uważaj na siebie, poleguj, nie sprzataj, nie gotuj - wyjscia nie , lepsze to niz szybki wyjazd do szpitala, tam jest potem tak nudno i smutno ... I do zobaczenia na kawce w przyszłym tygodniu :-)
Olgadom- dziękuję Kochana :-) Wiesz , Twój synuś pewnie też marudny w taki upał, jak my przecież...pewnie nad wodą inaczej by było, czasem dzieci mają takie dni, że głodują. Jeden dzien, może mozna mu odpuścic ? Może zjadłby np loda zrobionego z danonka, pamietam że mój się na to łąpał, aha i na zupę owocową z lanymi kluskami , makaron z jagodami na słodko, wówczas latem takie oszukane obiadki zajadał.
Aga26tka- głowa do góry, mojego tez wołami muszę wyciągac, po pracy a potem remoncie w nowym mieszkaniu, jest tak padniętay...ze w sumie to juz sumienia nie mam i kiszę się w domku obecnie. Jesteś fajną mamusią, zostajesz w domu z dziecmi, chciałabym miec taką możliwość, jednak nie mogę tego zrobic, bo zwolnienie po wychowawczym murowane... a kto potem przyjmie do pracy 40 latkę.
Gaju, jeszcze troszkę i upały będą mniejsze, damy radę Kochana, ja tez nie mam apetytu, no chyba że na lody

Serio, chyba sobie za bardzo folguje...moge zjesc czasem lod, ale ja ostatnio codziennie....
Beniaminka gratuluje zdolnego syna. Mój brat też w tym roku pisał mature i jeszcze czeka na odpowiedz z uczelni czy dostał się. Mam nadzieje, ze da rade

Spadam ugotować coś na obiadek, bo mój D pewnie bardzo glodny wróci z pracy.
Miłego dnia
Kasik i ja trzymam kciuki za twojego brata :-) ! Ja wlasnie wstawiłam udka z kurczaka do piekarnika,i w kuchni robi sie sauna...ech pojde na balkon.
Aaaa i sie pochwalę, zrobiłam nareszcie wielki 4 litrowy słój ogórków małosolnych, są juz pycha, jakby co...zapraszam na degustację :-)
Beniaminko Ty moja złota kochana!!!!!!!!! Ja właśnie w trudnych chwilach tak myślę, że za te dziesięć lat te moja dzisiejsze starania przyniosą efekty...mam nadzieję, że będę mogła być dumna z moich dzieci tak jak Ty jesteś dumna ze swojego syna....nie odbierz tego źle ale cudownie się czyta jak ktoś pisze, że nie było lekko a teraz ma się takie cudo w domu....dodaje mi to skrzydeł w trudnej codziennej pracy wychowawczej nad moimi dziećmi...DZIĘKUJĘ!!!!!!!
Czołem cioteczki;-)
O pogodzie nie będę pisać bo szkoda słów
Powiedzcie mi kochane co radzicie na niestrawność? Herbatka miętowa poszła w ruch i niby lepiej ale nadal coś mnie nęci

Manti młe byk?