reklama

Wrzesień 2010...

ja staram sie nie przejmowac sprzataniem , kiedy mnie tak strasznie muli:baffled:
Gdzies przeczytałam ,z e w ciazy trzeba siebie traktowac jak dziecko, oczywiscie nie chodzi o nadmierne pobłażanie sobie, ale o taka czułośc wobec własnej ciężarnej osoby;-) To sie chyba nazywa MIŁOŚĆ WŁASNA:-D
 
reklama
Dzien dobry popołudniowo! Czytając wpisy kolejnych szczęśliwych mam po wizycie u gina aż serce rośnie. Bardzo sie cieszę, że wszystko u Was ok!
Tego potwornego lenia to chyba mamy wszystkie:tak:
Ja zaraz idę do wanny i jadę z meżusiem do kina i na zakupy(oj to lubię) tak więc do jutra dziewczyny !!!
 
Dzien dobry popołudniowo! Czytając wpisy kolejnych szczęśliwych mam po wizycie u gina aż serce rośnie. Bardzo sie cieszę, że wszystko u Was ok!
Tego potwornego lenia to chyba mamy wszystkie:tak:
Ja zaraz idę do wanny i jadę z meżusiem do kina i na zakupy(oj to lubię) tak więc do jutra dziewczyny !!!
Oj też bym sobie na zakupy pojechała bo strasznie lubie,ale mojego męża nie da sie nigdzie dzisiaj wyciagnać:baffled:
 
Hej dziewczynki
Ja rozczytuje sie fragmentami od rana na tym forum - bo od wczoraj mam zaleglosci a sporo tu naskrobalyscie :-)
Gratuluje wszystkim pozytywnych wiesci podczas ostatnich wizyt u gina :-)
Ja od kilku dni zyje bez mdlosci i wymiotow - dzieki temu moge normalnie jesc. Oczywiscie sporadycznie dopada mnie zgaga, ale da sie wytrzymac :-) Mam nadzieje, ze taki stan sie utrzyma, bo juz dosc nacierpialam sie przez to "mulenie". Pozdrowionka i milej sobotki zycze - pelnej wypoczynku.
 
Pysia, Mycha super wiesci, niech sobie spokojnie rosna dzieciaczki
Karolina ja przesadna nie jestem, zawsze cos kupowalam , od jakiegos czasu przestalam to robic bo wiesz z moimi trudnosciami z donoszeniem ciazy , pozniej bylo mi bardzo przykro patrzec na te ciuszki.
 
Pysia, Mycha super wiesci, niech sobie spokojnie rosna dzieciaczki
Karolina ja przesadna nie jestem, zawsze cos kupowalam , od jakiegos czasu przestalam to robic bo wiesz z moimi trudnosciami z donoszeniem ciazy , pozniej bylo mi bardzo przykro patrzec na te ciuszki.
no oczywiście lepiej nie zapeszac;-)ja też sie wstrzymam jeszcze toche lepiej nie kusić losu:-)
 
MI jest tak niedobrze ze nawet od zakupow mnei odrzucilo nie mam na nic ochote...jesc mi sie chce ale nei moge zjesc bo kurcze zaraz jest mi bardzo nie dobrze(nie wymiotuje)....
mam nadzieje ze od II trymestru juz normalnie bede sie czula ...
Wypilam herbate z cytryna i znowu mam mega mdlosci i jest mi niedobrze:/
Ide lignoc...nawet przy kompie niechce mi sie siedziec!!
Ale bede co roz do was dziewczyny zagladac.Buzka a wy jak sie czujeci piszcie!!




 
Cieszę się, ze wizyty u Ginów przebiegają pomyślnie :-)

Mnie w zasadzie już nie mdli. Dzisiaj nawet się zmobilizowałam i sprzątnełam cały dom. Teraz zasłużyłam na weekend. Małż jeszcze tapetuje duży pokój ale mam nadzieję, że niedługo też dołączy do mnie i spędzimy miły sobotni wieczór.

Średnio co dwie godziny muszę coś zjeść. A w nocy też co dwie godziny siusiu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry