Ja tylko się przyszłam zameldować, że u mnie bez zmian. Właśnie wróciłam od teściowej, nażarłam się i nie uwierzycie - znów mam zgagę ;-)Kurcze a myślałam, że czym bliżej do porodu tym mniejsze problemy ze zgagą.
Beniaminka wychodzi z Julcią ze szpitala we wtorek (a nie dzisiaj), bo jak się okazało Julka dostała antybiotyk na 7 dni a nie na 5, chociaż z nią wszystko OK (profilaktycznie). Ładnie przybiera na wadze, a Beniamince udaje się karmić i tylko tęskni za domem. Macie wszystkie pozdrowienia. Mogłaby już wrócić - stęskniłam się już za nią i jej mądrymi wypowiedziami - uspokoiłaby nas tu trochę ;-)
Zmykam do mycia, bo umordowana jestem, u teściowej - szwagier ze szwagierką i mały berbeć i zamieszanie, a ja ostatnio coraz trudniej znoszę wielogodzinne towarzystwo.
Alcia - do lekarza!!
Wow - duża ta córcia Karoliny!