Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
kurcze wy piszecie o wspomagaczach laktacji,
ja pije 4 x dziennie herbatkę laktacyjną, inkę z mlekiem i karmi i jakos pokarmu nie przybywa :/ Czyli nie u każdej zdaje to egzaminJa też wolałabym karmić tylko cycem i żeby mały się najadał, a tak to wisi na cycach 8 razy dziennie po godzinie to praktycznie non stop a niby im częściej się przystawia tym bardziej pobudza się laktację to gdzie to mleko sie pytam???
przyszła_mamo -gratulacje:-)
beniaminko fajnie, że z Julcią już lepiej. Trzymam kciuki za szybki powrót do domku:-)
A u mnie niestety moja córka nadal chora, tydzień brała antybiotyk, potem kolejny tydzień chodziła już do przedszkola, a teraz znowu jest chora, jeszcze gorzej, ma wysoką temperaturę i bolą ją nóżki. Boję się czy mój synek się w końcu nie zarazi, bo mój mąż też jest chory od 2 tygodni. Mam dosyć, jutro mąż jedzie z Anią do lekarza, bo wieczorem to nawet nie chciała piosenek na dobranoc, tak była rozpalona i słaba.
Mamusiom oczekującym na swoje maleństwa, życzę szybkiego rozwiązania!
Ja też piję herbatkę z hippa i jak do tej pory nie mam problemów z laktacją. Piję tę w granulkach i taką do zaparzania, poza tym kawę zbożową z mlekiem i wodę niegazowaną.
Mleko też samo mi wypływa, ale myślę też, że to dlatego, że mały ma mocne ssanie, dużo wypija i od razu widać, jak się zmienił, już nabrał trochę ciałka:-)
Uciekam już, bo w nocy trzeba wstawać do karmienia:-)
Spokojnej nocy:-)
Brawo Pysiu, ale dorodna córeczka ! Dochodzcie obie do sił i wracajcie do domku
A Mamusie w dwupaku- następna do porodu marsz!:-) Magi czyżby Ty Kochana ?
Dagno, no coś w tym maleństwie magicznego jest , że tak jedna sobie serca ludzkie, hmmm jak na razie szczególnie te męskie, co z tej Juleczki wyrosnie ;-)
Mamusie karmiące piersią- probujmy dalej, te gorsze dni to niemal wpisane w rytm laktacji, przejdzie i ten kryzys, a na pełne czy nie pełne piersi nie patrzcie, wazne ze dzidziuś przybiera na wadze, reszta naszych odczuć jest subiektywna i piersi wcale nie muszą być wielkie i twarde zeby mogły wykarmic malenstwo, jak są twarde i mleczko wylatuje tzn ze jeszcze za duzo produkujemy niz maluch potrzebuje, to też normalne i przejściowe.
Ja już wlasnie odciagnelam pokarm i moge isc spokojnie spac, do 4 w nocy itd.
Dobranoc :-***







Wiadomość na wątku szpitalnym!Myślę, że maleństwo właśnie na to łóżeczko czeka! Teraz pójdzie jak z płatka!Witam!
Chciałam się pochwalić, mam wreszcie łóżeczko, właśnie je stary skręcił! Ufff - na jutro mam termin, czyli zdążyliśmy ;-)Ale ja to oczywiście nie liczę na jutro, intuicja mi podpowiada, żeby się nastawiać raczej na październik.
U mnie na razie spokój... tylko pobolewanie brzucha, ale nic poza tym ;-)A Ty zdrowa już?
Ja spokojnie mogę urodzić w Twoim terminie - 30 wrzesień, tak? :-) A kiedy masz kolejne ktg?
A cicho u nas na forum jak cholera! Aż głupio... ;-)






Alcia! Szkoda, że tylko jeden! Teraz poprosimy o serię takich porządnych skurczy!No cichutko, cichutko....
taki "fajny skurcz" mnie raz chwycil, ale godzina juz minela i dalej nic....
Dobrej i spokojnej nocy Kochane
my sie kolejna noc z Filipem na 5 rano umawiamy...bo Kochanie zmeczone po pracy, niech sie wyspiale Maly ma charakter i nic....smiejemy sie , ze bedziemy musieli go punktualnosci nauczyc
![]()






Brawo Pysiu, ale dorodna córeczka ! Dochodzcie obie do sił i wracajcie do domku
Mamusie karmiące piersią- probujmy dalej, te gorsze dni to niemal wpisane w rytm laktacji, przejdzie i ten kryzys, a na pełne czy nie pełne piersi nie patrzcie, wazne ze dzidziuś przybiera na wadze, reszta naszych odczuć jest subiektywna i piersi wcale nie muszą być wielkie i twarde zeby mogły wykarmic malenstwo, jak są twarde i mleczko wylatuje tzn ze jeszcze za duzo produkujemy niz maluch potrzebuje, to też normalne i przejściowe.
Ja już wlasnie odciagnelam pokarm i moge isc spokojnie spac, do 4 w nocy itd.
Dobranoc :-***
U mnie to samo maly strsznie sie denerwujw. Polozna powiedziala , ze to moze byc powietrze w przelyku , ktorego sie nalykal i przeszkadza mu ono w piciu mleka. Kazala mi go sprobowac karmic inna technika. tzn. Ja leze naplecach , maly na mnie na brzuszku ( tzn brzuszek do brzuszka, ) Piers do buziaka i podtrzymywac czolko , zeby glowka nie opadala. Musze powiedziec , ze pije w ten sposob super i zaraz po skonczeniu swietnie sie odbija.hejka
dzis wzielam sie za karmi zobacze jak po tym bedzie
jak nacisne brodawke to mleko leci,a mala prezy sie wypluwa i ciagnac nie chce,jakby jej sie ssac nie chcialo
juz dzis bylam sklonna isc po bebilon,ale narazie jeszcze daje tylko cysia
dziewczyny szybkich porodow zycze
Beniaminko calusy dla Was
Jak nie urok to s.....aNo ja to mama pecha na maksa
W zeszłym tygodniu chciałam sie podrapać po plecach i wykręciłam ręke lekko bo inaczej sie nie da. No i mi strzeliło coś w ręce ale mało boleśnie więc sie nie przejełam ale na drugi dzień tak sie połapałam że kciuk mi sie nie prostuje. Ale mówie sobie przejdzie. Dzisiaj Mąż mówi nie wykręcaj sie jedziemy do szpitala niech ci go zobaczą no i zobaczyli, zrobili rtg i po konsultacji na oddziale ortopedii mam ustaloną wizyte i na 90% operacje kciuka w czwartek. Okazało sie że pękło więzadło zwane prostownikiem i muszą mi je jak najszybciej zespolić a do czwartku mam łape w gipsie. Suuuuper! Ja to sie musze zawsze dziwnie władować![]()
A wiecie...nie pisałam Wam. Otóż tam na połoznictwie , chyba na drugi dzien dostałam szokujący sms- bo od mojego eks mężaGratulacje i słowa pokoju, czyli chce zgody i żebysmy juz nie wojowali ze sobą, hmmmm My nie wojowali, dobre sobie, nie skomentowalam, odpisałam oschłe dziękuję. No ale cuda się dzieją ;-)
!
U mnie tez karmienie trwa godzine, ale mam nadzieje , ze sie unormuje.kurcze wy piszecie o wspomagaczach laktacji,
ja pije 4 x dziennie herbatkę laktacyjną, inkę z mlekiem i karmi i jakos pokarmu nie przybywa :/ Czyli nie u każdej zdaje to egzaminJa też wolałabym karmić tylko cycem i żeby mały się najadał, a tak to wisi na cycach 8 razy dziennie po godzinie to praktycznie non stop a niby im częściej się przystawia tym bardziej pobudza się laktację to gdzie to mleko sie pytam???
U nas tez od wczoraj pierwsze niemrawe usmiechy. Jak sie pochylamy i cos mnowimy to zaczyna sie usmiechac. Ale to jest cudowne uczucie.Witam!
Ale muszę Wam powiedzieć,że mój brzdąc już się uśmiecha jak się do niej mówi. Nie za każdym razem, ale puszcza czasem takie uśmiechy patrząc się prosto w oczy,że szok!
Całuję Was mocno i żałuję,że nie mam czasu częściej wpadać, ale czasem nie mam siły nawet kompa otworzyć![]()
podobnie mialam z pierwszą cora
u nas podobnie
poprzedni tydzien siedziala w domu bo mega katar
ten poszla do przedszkola
teraz znowu katar i charcze tak w nocy i kaszle ze szok
jade z nia w poniedzialek do pediatry
masakra jakas
Myślę, że maleństwo właśnie na to łóżeczko czeka! Teraz pójdzie jak z płatka!
Termin mam na 29 września wg ostatnich obliczeń gina! Według mnie jest to 30! Ale w tej chwili jest mi to już bardzo obojętne! Mogę teraz!!!!
Kolejny raz kazał zgłosić mi się poniedziałek, albo wtorek. Jeżeli wszystko będzie ok - pojadę we wtorek, bo te wycieczki okropnie mnie męczą!
A ty Dagna kiedy kolejne spotkanie z ginem?