reklama

Wrzesień 2010...

Paulka u mojej babci na wsi to samo pamietam, My wnuczeta jak bywalismy na wakacjach czy feriach i sie 'załapalismy" na przyjecie obrazu to kazde z nas muisało cos tam odczytac....moja babcia była Bardzo wierząca i tylko ona bo reszta rodziny umiarkowanie..hehe
Agim no dziwne ze wczesniej dwa wyniki cyt. było ok a teraz takie paskudne...hmm? no ja mam nadzieje ze wyniki po wycinku wyjda na tyle dobra by mozna było to szybciutko wyleczyc...no chyba ze wyjda super wyniki czego Ci Bardzo Bardzo zycze.
 
reklama
Hej:-D
We wrocławiu dzś -12 więc kisimy się dzuś w domciu:-( Mam nadzieję że szybko przyjdzie ocieplenie bo ja strasznie nie lubię zimy:no:
Szymuś śpi a ja wkońcu mogę nadrobic zaległosci na forum:-D Jak nic jestem uzalezniona:-D
Kupiłam wielką piłke i wiczymy na niej z Szymkiem i powiem Wam że na niej Szymuś rewelacyjnie podnosi główkę bo gdy kładłam go na brzuszku to płakał niemiłosiernie, zajadał się rączką lub usypiał byleby tylko nie podniesc głowy:-)
A i w końcu mogliśmy odstawic żelazo:-D

Skrzaciku trzymam mocno kciuki byś była zdrowa. Przecież nie może byc tak źle. Mam nadzieję że to tylko jakieś mega zmęczenie.

Asiu gratulacje dla męża:-D Super że wreszcie będzie miał unormowany czas pracy:-D

Beniaminko gratuluję stypendium. A z czego właściwie robisz podyplomówkę?

Tosiu ta Twoja teściowa to musi byc naprawdę wstrętna baba skoro potrafi wyprowadzi z równowagi tak pozytywną osobę jak ty. Kobieta ma poprostu mega talent i pewnie będąc na Twoim miejscu darła bym z nią koty.

Małgoś podziwiam Twoją wytrwałoś w odciąganiu pokarmu. Ja bym się pewnie poddała po tygodniu bo przyznam szczerze że mam laktator ale podchodzę do niego jak do jeża i jak już muszę odciągnąc pokarm to wolę zrobi to ręcznie.

Ja jak muszę gdzieś wyjśc to mojego Skarba zostawiam z rodzicami lub z M i wiem że nic złego mu się nie stanie. Nie dzwonię wtedy bo nie chcę by czuli się sprawdzani:-D
A jak mały zostawał z tatą początkowo sam to z premedytacją nie brałam telefonu bo znając mojego M to już po minucie musiałabym wracac. I w ten oto sposób M rzucony na głęboką wodę nauczył się uspokajac Szymka bo jak ja jbyłam w domu i mały zaczynał płakac to odrazu mi go oddawał.

Beniaminko-Inga rzeczywiście ząbkuje i to od dawna,babcia pytała dentystki i mówiła że może tak być i nie trzeba się niepokoić a ząbki wyjdą w swoim czasie.

Agusska, robię zarzadzanie placowkami opieki zdrowotnej, ale cały kierunek nazywa się ładnie- etyka w biznesie :-)Wczesniej robiłam tam magisterke i jeszcze stypendium na uniwerku zaocznym nie dawali, dlatego ciesze sie ze chociaz rok mi sie udalo :-)
I widze robisz tak samo, jak ja- zostawiasz z tatusiem i musza sobie poradzic, a co :-D Nie powiem , ze sie nie martwie ale za kazdym razem juz mniej, moj P juz nawet czopek viburcol umie zalozyc, wie jak brzuszek masowac i najwazniejsze jak rozsmieszyc Julke :-)

Asiek- ojjj, to w Twoim miescie ta tragedia ??? Bardzo wspolczuje tym ludziom, dramat całych rodzin.Kurcze , sama mieszkam w wieżowcu i wiem ze wiele rodzin dogrzewa sie gazem,bo jest na ryczalt czyli nic nie kosztuje ogrzewanie nim, ja osobiscie wlacam tylko jak jestem w kuchni, tak zostawic na stale to bym bardzo sie bala, ba...nie wolno tak. Ale przyczyna moze byc inna przeciez.

Tak opowiadacie o tradycji tego wedrujacego obrazu, i ja to pamietam bylam podlotkiem i przyszla do mnie przyjaciolka z klasy i wspolnie z moja mama zaczelysmy modlitwy i spiewy, i my parskalysmy ze smiechu bo moja mama nie majaca kompletnie sluchu i glos zawodzila te koscielne piesni...ech jakie bylysmy niedojrzale, ale to doskonale pamietam :-D
Cos Julka dzisiaj spac nie moze, zasypia na 15 min i znowu nosic, marudek dzisiaj ani bawic sie nie chce, moze dlatego ze brak spaceru ale jest -10 C i wiatr wiec spaceru nie bedzie.
Mykam moze uda mi sie wlosy umyc.
 
Byłam dziś u gina, popatrzył na wyniki cytologii i kazał przyjść za tydzień by ustalić dzień zabiegu - będą brali wycinek z szyjki do badania. Ogólnie nie powiedział mi nic, gdyby nie internet w życiu nie wiedziałabym co to HPV, CIN1 czy Papa IIIb:angry::angry:
Zastanawia mnie jedna sprawa - wirus ten przenosi się drogą płciową, nie kochałam się z mężem od roku (:zawstydzona/y::zawstydzona/y:)i w międzyczasie miałam dwa razy cytologie i wsio było ok. Wyniki wzorowe. Nagle po porodzie wyniki makabryczne.. czyżby to go ujawniło??
No ale to pytanie pozostanie chyba bez odpowiedzi bo lekarz u którego byłam dziś nie mówi nic..:wściekła/y:
Po pierwsze to HPV głównie drogą płciową ale są inne sposoby przenoszenia. Wystarczyło że po porodzie siadłaś na kibelek a któraś z lasek co były z tobą na sali miała wirusa i wystarczy. Ja też miałam HPV i doszłam do wniosku razem z ginem że w szpitalu po operacji jak korzystałam w kibelka to musiałam sie zarazić. Nie przejmuj sie tym bardzo. A wycinek prawie nie boli.

Asiek straszna tragedia. Tyle ludzi to dotkneło. Szczęście że w twoim domku jest dobrze.

Dziękuje za wszystkie kciuki. Uciekam sie szykować do lekarza.
Miłego wieczorku.
 
Ostatnia edycja:
Witam !!!
Ja dzisaj pierogow ruskich nalepilam i obiadek na dwa dni,dzisaj gotowane jutro smazone:)
U nas tez mroz sie trzyma..maz z malym poszedl na spacerek,opatulilam synia dobrze i nie zmarznie!A ja w tym czasie chatke odkurzylam i teraz ciesze sie chwila spokoju i pije bawareczke i biore sie za czytanie co tam u was!!!
Milego i spokojnego popoludnia!!!



 
brrr jak zimno..pojechalam do sklepu po zakupy i nie moglam auta odpalic..normalnie swiece nie daja rady..ale jak juz odpalilam to w aucie sybir..i zanim sie nagrzalo wrocilam z zakupow heh..jeszcze sie dogrzewam przy slabej kawie..jak nie pije kawy tak dzisiaj musze po mojej mega wspanialej nocy z synkiem..

agusska ja kochana mam juz dosc tego odciagania..doszlam do wprawy i zajmuje mi to kilka minut bo to reczny aventa ale przyznam ze w nocy dostaje szalu jak musze wstac i odciagac..wzielam sie na sposob i odciagam co 6h teraz po 100ml z kazdej piersi i mam na 2 karmienia bo maly wiecej jak 100ml nie zjada na raz.

asiek widzialam w tv o tym gazie..szok..i wspolczuje tym ludziom.

agim moja mata to taka uboga ale fakt kolorowa..musze malemu dokupic kilka zawieszek to moze ja polubi.generalnie zauwazylam ze jak dluzej polezy to zaczyna marudzic i wymuszac niby placzem zeby go wziac na rece..jak juz go wezme to cisza i rozglada sie na wszystkie strony z otwarta buzka..maly cwaniak..
kochana nie zamartwiaj sie tym wirusem..bedzie dobrze:*

beniaminka Ty to jestes zdolniacha..zazdroszcze podyplomowki..ja juz raczej sie nie wybiore..za malo ambitna chyba jestem..i nie chce mi sie..a chcialam bardzo isc na Kynologie bo kocham psy i interesuje sie tym bardzo:)
 
Beniaminko ten wybuch był spowodowany zbyt wysokim stężeniem gazu, eksplodowało 40 kuchenek- szok :((((
Przyszła mamo podziel sie pierożkami :) ale bym zjadła takie odsmażane mniam mniam :)))

a ja sie wkurzyłam na maxa na mojego P cały czas ma cos do załatwienie ciagle gdzies lata a ja sama z dziecmi, nie docenia tego co robie mysli tylko o sobie EGOISTA wiec jak dzis wróci o 19 to ja wychodze na basen z kolega a co i to on sam bedzie musiał uspac 2 księżniczki- niech zobaczy jak to fajnie.... cos czuje ze kłótni ciąg dalszy bedzie....
 
Ostatnia edycja:
Asiek nie zlosc sie bo nie warto..kochana jednego dnia jest gorzej a drugiego lepiej..faceci juz tacy sa..ja tez zwykle zloszcze sie jak moj cos wymysla zeby spedzic czas poza domem ale pozniej dociera do mnie ze szkoda czasu i energi na klotnie;/ a swoja droga fajnie masz ze mozesz wyjsc z kolega na basen..ja kolegow nie moge nawet miec nie mowiac juz o basenie z innym facetem.
 
oj bede sie złościc bo nie może być tak że jestem zdominowaną kurą domową o nieeeeee
nie docenia tego co robie jest zajebiscie wygodny wiec i ja zaczne myslec o sobie
a ze ide z kolega to jeszcze nie wie ale to tez jego kumpel wiec nie bedzie z tym problemu generalnie mój P nie jest zazdrosny- chyba jest zbyt pewny... ale jestem zła i jednoczesnie mi smutno....
 
reklama
Beniaminko ten wybuch był spowodowany zbyt wysokim stężeniem gazu, eksplodowało 40 kuchenek- szok :((((
Przyszła mamo podziel sie pierożkami :) ale bym zjadła takie odsmażane mniam mniam :)))

a ja sie wkurzyłam na maxa na mojego P cały czas ma cos do załatwienie ciagle gdzies lata a ja sama z dziecmi, nie docenia tego co robie mysli tylko o sobie EGOISTA wiec jak dzis wróci o 19 to ja wychodze na basen z kolega a co i to on sam bedzie musiał uspac 2 księżniczki- niech zobaczy jak to fajnie.... cos czuje ze kłótni ciąg dalszy bedzie....

Asiek nie zlosc sie bo nie warto..kochana jednego dnia jest gorzej a drugiego lepiej..faceci juz tacy sa..ja tez zwykle zloszcze sie jak moj cos wymysla zeby spedzic czas poza domem ale pozniej dociera do mnie ze szkoda czasu i energi na klotnie;/ a swoja droga fajnie masz ze mozesz wyjsc z kolega na basen..ja kolegow nie moge nawet miec nie mowiac juz o basenie z innym facetem.


Jeśli chodzi o opieke nad dziećmi to ONI chyba wiedzą jaki to trud i dlatego szukają wymówek..

Co do kolegów to ja zawsze lepiej dogadywałam sie z facetami, mam jednego, prawdziwego przyjaciela, przyjaciółke miałam kiedys ale niestety dała ciała na całej linii. Mój D nie miał wyjścia i musiał zaakceptować T, zwłaszcza że przyjażnie się z nim wieki całe:-)Nigdy mnie nie zawiódł.
A nowych znajomości damsko-męskich nie zawieram bo nie czuje potrzeby:happy:

Asiek - przyjemności na basenie, relaksuj się.

Małgoś - wzbudzasz we mnie wielką sympatie, zawsze trzymasz za mnie kciuki, całusy ogromne!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry