Hej

We wrocławiu dzś -12 więc kisimy się dzuś w domciu:-( Mam nadzieję że szybko przyjdzie ocieplenie bo ja strasznie nie lubię zimy

Szymuś śpi a ja wkońcu mogę nadrobic zaległosci na forum

Jak nic jestem uzalezniona

Kupiłam wielką piłke i wiczymy na niej z Szymkiem i powiem Wam że na niej Szymuś rewelacyjnie podnosi główkę bo gdy kładłam go na brzuszku to płakał niemiłosiernie, zajadał się rączką lub usypiał byleby tylko nie podniesc głowy:-)
A i w końcu mogliśmy odstawic żelazo
Skrzaciku trzymam mocno kciuki byś była zdrowa. Przecież nie może byc tak źle. Mam nadzieję że to tylko jakieś mega zmęczenie.
Asiu gratulacje dla męża

Super że wreszcie będzie miał unormowany czas pracy
Beniaminko gratuluję stypendium. A z czego właściwie robisz podyplomówkę?
Tosiu ta Twoja teściowa to musi byc naprawdę wstrętna baba skoro potrafi wyprowadzi z równowagi tak pozytywną osobę jak ty. Kobieta ma poprostu mega talent i pewnie będąc na Twoim miejscu darła bym z nią koty.
Małgoś podziwiam Twoją wytrwałoś w odciąganiu pokarmu. Ja bym się pewnie poddała po tygodniu bo przyznam szczerze że mam laktator ale podchodzę do niego jak do jeża i jak już muszę odciągnąc pokarm to wolę zrobi to ręcznie.
Ja jak muszę gdzieś wyjśc to mojego Skarba zostawiam z rodzicami lub z M i wiem że nic złego mu się nie stanie. Nie dzwonię wtedy bo nie chcę by czuli się sprawdzani

A jak mały zostawał z tatą początkowo sam to z premedytacją nie brałam telefonu bo znając mojego M to już po minucie musiałabym wracac. I w ten oto sposób M rzucony na głęboką wodę nauczył się uspokajac Szymka bo jak ja jbyłam w domu i mały zaczynał płakac to odrazu mi go oddawał.