reklama

Wrzesień 2010...

Witam, zaprowadziłam Anię do przedszkola-masakra jakaś to ma XXI wiek!!!
Musiałam nieść wózek przez całą drogę osiedlową bo żaden pług nie przejechał, po tych roztopach to wczoraj było bajoro, że byłam cała mokra a dziś tylko zamarznięte koleiny na jedno koło od wózka a drugie gzdie ma przejechać....Myślałam, że połamię wózek, jak wjechałam pod domem w snieg to ani rusz, Ania niemal sie nie popłakała kiedy powiedziałam, że musimy wracać bo nie da rady...no ale wzięłam wózek pod pachę i przeeszłam całą drogę na moim osiedlu, tam przy przedszkolu droga osiedlowa troche lepsza, ale i tak musiałam przenosic wózek w okolicach przejścia przez jezdnię, po torach tramwajowych, trzy razy po schodach w górę i w dół, w drodze powrotnej znowu to samo te schody, tory, droga osiedlowa... Mam dosyć, jestem więźniem we własnym domu a mały chyba do wiosny nie wyjdzie na spacer. Kurcze poprzednie lata jakoś mogłam z Anią jeździć wózkiem, a w tym roku nie wiem co jest, tzn. wiem oszczędności, a ludzie niech cierpią.
Mało tego, to od dziś nie jeździ pociąg do Gliwic o godz. 6.00, pierwszy jest dopiero o 7.14 a mój mąż musi być o 7.00 w pracy w Gliwicach.

A tak sobie pomyslałam, że jak bedzie lekki mrozik i biało to sobie będę wychodziła na spacerki z małym a tu niestety.

Skrzaciku ciężka sprawa, ale każdy niestety musi sam przejrzeć na oczy, naciski na kogoś przynosza odwrotny skutek, trzeba poprostu być z boku i służyć pomocą czy dobrą radą i chyba niestety tylko tyle...

Beniaminko najgorszy odcinek to droga z Bytomia do Gliwic czy Zabrza od strony Plejady, tam latem na suchej drodze znosi samochód na wszystkie strony a co dopiero teraz, strasznie się boję jak mój mąż musi tamtędy jechać, zwłaszcza rano jak trzeba zdążyć do pracy i jest jeszcze ciemno.

Zabieram się się za dalsze porządki świąteczne.
Miłego dnia:)
 
reklama
Witam!
U nas nocka ciezka bo maly ma straszny katar i bidulek sie meczyl ani psiukanie do noska ani grucha nie pomogla:/a najgorzej to przy cycu sie meczyl,co za przekety katar:/,corka juz wyzrowiala to synio teraz oby tylko ten katar nic wiecje!!!
teraz w wozku smacznie sobie spi a ja wcinam sniadanko i biore sie za czytanie co tam u was!!!
Milego poniedzialku zycze!!!



 
Witam kochane!
Wczoraj mieliśmy gości. Upiekłam ten placek jabłkowo-chałwowy i rewelacja. Nasza Tosia tradycyjnie jak są goście i głośniej w domu to przesypia całą imprezę. Chyba zacznę nagrywać takie spotkania i jej potem puszczać jak jesteśmy same w domu. W sobotę moi mali panowie wymienili sprzęt narciarski i od soboty chcieliby non stop być na polu i zjeżdżać a ja małemu nie pozwalam bo bierze leki, choć już niby żadnych oznak choroby nie ma ale chcę iść z nim jeszcze do lekarza żeby potwierdził, że już zdrowy. Wtedy się zacznie białe szaleństwo, dobrze, że wyciąg mamy niedaleko a i własną, małą, osobistą górkę koło domu.
Odnośnie zdjęć to właśnie listonosz przyniósł mi odbitki, bo zdecydowałam się na wywołanie przez allegro i jestem bardzo zadowolona, bo męża się nie mogłam doprosić.
Beniaminko u mnie też Tosia w nocy dorzuciła jedno karmienie, ale w dzień za to mniej je. Pewnie chce to sobie zrekompensować a w nocy mleczko lepsze ponoć.
Anitas współczuję tej przeprawy z wózkiem, ja bym chyba ducha wyzionęła jakbym nasz wózek musiała tachać taki szmat drogi. U mnie ostatnio panowie od odśnieżania się poprawili i dość szeroko odśnieżają, bo przedtem to na chodniku przed domem miałam odgarnięty śnieg na szerokość łopaty i mój wózek się tam na szerokość nie mieścił. Zwróciłam im uwagę, nie licząc na poprawę i jestem mile zaskoczona.
Zyczę miłego poniedziałku.
 
witam się poobiadkowo :)

zjadłam cały talerz zupki warzywnej i jest mi cudownie, brzuch nie boli no i normalnie czuję jak mi ruszyła z kopyta produkcja mleczka do Lilki:-) no i siły nabieram...cudownie znów czuć się zdrowym:tak:
 
Hej ;-) Ja dziś jakaś nie wyspana choć mały spał całą noc, rano wstałam umyłam okna (ale tylko z jednej strony bo nie miałam co z małym zrobić żeby tak wietrzyć całe mieszkanie a jeszcze deszcz ze śniegiem padał:wściekła/y:) uprałam firanki, troszkę ogarnęłam a jutro mam w planie pranie :( no cóż ale w końcu trzeba się za to zabrać
Asiek może i trochę przesadziła ale już od kilku osób słyszałam że u nas w parafii jest co łaska ale nie mniej niż... teraz moja ciocia chrzciła córkę i normalnie sami się o kopertę upomnieli jak to nazwali czas na uzupełnienie braków w dokumentach no cóż ale najwidoczniej biedni są..
anitas współczuję przeprawy z wózkiem u mnie też kawałek chodnika odśnieżą a za chwilę zaspy że hej a najlepiej jak z jednej strony przejście dla pieszych odśnieżyli (tzn. kawałek tak że ledwo co się wózkiem mieściłam a z drugiej strony góra śniegu :/
przyszła mamo u Kacpra też zaczyna coś świergotać w nosie i także mam nadzieję że mały się nie rozchoruję na same święta
Skrzaciku dziewczyny mają rację nie warto się wtrącać wiem po sobie bo moja qmpela miała podobną sytuację i niestety ale facet przekabacił ją na swoją stronę i urwał nam się kontakt potem i tak się rozstali, odezwała sie do mnie i jako tako odnowiłyśmy kontakt ale to już nie to samo co kiedyś a szkoda....

A ja dziś siedzę z moim bratem bo ma gorączkę i nie ma kto z nim zostać nie wiem co się z nim dzieję ani kaszlu ani kataru tylko wysoka gorączka (może mu zeby stałe idą bo mleczkami to lada dzień wypadna :-D) a jak babcia wróci do domku to muszę lecieć do kościoła chrzciny do końca ogarnąć i po buty bo moje zeszłoroczne zaczęły przemiękać ale już sobie upatrzyłam tylko kurcze nie było mojego rozmiaru może w innym sklepie będzie mam nadzieję:-) lecę się kąpać póki brzdąc śpi:-)
 
hej, hej! w poniedziałek życzę miłego tygodnia wszystkim i o ratunek proszę :-) Mała ne chce w ogóle butli... wypycha języczkiem i koniec... tylko cyc ją interesuje... no to tosia uwoązana całkiem.. co robić??? kurcze... może teraz wyrazniej smaki czuje i jej to pepti nie smakuje, albo juz sama nie wiem...
i czy Wasze Szczęścia tez mają taka drobną wysypkę koło buzi.. bo ja myślę, ze to od ślinienia, ale może sie mylę...
cmoki

Tosia, a z iloma dziurkami masz smoczek? My cały czas mamy z jedną i zauważyłam, że mała też zaczęła marudzic przy jedzeniu (dajemy jej jedną butlę na noc). Spróbuję zmienić smoczek, może to pomoże.
 
witam,
jakoś czasu mi brak, Maks non stop domaga się uwagi a jak chce się drzemnąć to najpierw aria spazmowa i dopiero potem usypia :/ właśnie usnął mi na rękach bo darł się jak głupi :/ aż małż uciekł do innego pokoju ;) ja z utęsknieniem czekam kiedy on choć z godzinę pośpi w dzień a tu dupa blada :/ on podobny do Miłka z charakteru i nie zdziwię się jak pójdzie w ślady brata i około roku żadnej drzemki nie będzie miał (Miłosz skutecznie to nas usypiał i wychodził z łóżka).
Do tego jakiś zastój w piersi mi się zrobił i boli aż czerwone w tym miejscu mam, masuję przed karmieniem i gorącą tetrę kładę ale nie pomaga :/
 
Cześć dziewczyny,

dawno nie pisałam, bo jakoś czasu mało - wystarcza tylko na czytanie. ;) Moja Karolinka skonczyła dzisiaj 3 miesiące i niestety dalej męczy się z gipsami. Nóżki się jeszcze do końca nie skorygowały, więc regularnie pojawiamy się u ortopedy. Na szczęście to jedyny problem małej. Poza tym jest zdrowa, ładnie śpi, chociaż w ciągu dnia nie obywa się bez lulania na kolankach, bo łóżeczko jest be (bujanie trwa na szczęście tylko chwilkę - bo zaczynam ją usypiać, jak już kilka razy ziewnie). A po kąpieli i wieczornym karmieniu około 21 można już ją do łóżeczka odłożyć bez lulania i po krótkim guganiu Karolinka zasypia. Po pierwszym nocnym karmieniu biorę ją do siebie i tak śpimy sobie do około 9:30 (mała około 8:30 budzi się, ale nie trzeba się nią zajmować, bo po kilkuminutowym fikaniu nóżkami i gadaniu, sama zasypia) :) Grzeczne mam dziecko, muszę przyznać - mam nadzieję, że jej się nie odmieni. ;)

Pozdrowionka
 
Witam po weekendzie
Jakos czasu nie miałam zeby zajrzec na bb. W sobote gosci miałam i trzeba było cos przyszykowac czego nie cierpie. Ale jakos dałam rade:-p. Mały tez był grzeczny tzn. usnał po 21, wiec spokojnie mogłam posiedziec z goscmi. A wczoraj pojechalismy do tesciow. Antos zarobił 200 zł:-). na spoznione Mikołajki i chyba mu mate nowa sprawimy bo ta co ma to wcale go nie interesuje. Tylko nie wiem czy inna go zainteresuje:cool2:

Beniaminka
u nas tez chyba kryzys 3 m-ca sie zaczał. Mały chce czesciej cycolic, a cycole puste. No ale mam nadzieje, ze sie unormuje. Bo dzisiaj to po 40 min:szok: karmienie zajmuje, a do tej pory 10min.

Tosia
Antos tez ma czasami krosteczki kolo ust, i tez mnie zastanawia od czego sa.

Agim na ciemieniuche dobry jest cyrkozel. Nie wiem czy dobrze napisałam:rofl2:, ale potem podpytam sis to Ci napisze. Bo ona u cory stosowała i pomogło.

lilu dobrze, ze juz cos wcinasz. Bo ta grypa jelitowa to potrafi człowieka sił pozbawic.

Anitas mojej siostry syn tez był chory i do przedszkola nie chodził. I siostra postanowiła, ze do swiat go nie posle juz do przedszkola. Bo czesto dzieciaki przychodza chore i nie chce by na swieta znow sie rozłozył.
A z tymi pociagami to masakra jakas, słyszałam wczoraj w Tv, ze rozkłady pozmieniane.

Magdzik w taka pogode to nawet nowe buty przemokaja. Trzeba chyba kalosze ocieplane sobie sprawic. Ja wczoraj z domu do auta przeszłam i w butach mokro miałam:szok:

Akderk mi tez przypomniałas o zdjeciach. Ale jakos sie zabrac nie moge. I juz od 4 lat nie mam zadnej fotki wywołanej:szok:, z wyjatkiem slubu i wesela. Ale jak bym miała sie za to zabrac to chyba z tydzien by mi zeszło. I to jest własnie wada cyfrowek:tak:

przyszła_mamo zdrowka dla Torianka


Odnosnie chrzcin to u meza w parafii ksiadz mowi, ze co łaska, ale tak po 200 daja. Jak dla mnie to przesada. Ja tez bym chciała miec taka stawke za godzine. A slub to 1000:szok: kosztuje.
 
reklama
Witam Dzisiaj robiłam pierogi z kapustą i grzybkami część mieliśmy na obiadzik a resztę zamroziłam już na święta :-) Zjadłam tych pierożków 6 sztuk i małej nic nie jest;-) a więc w wigilię mogę kilka zjeść z czego się cieszę bo uwielbiam takie pierogi Chałupke już mam posprzątaną na święta tylko mi zostały klosze od lamp do umycia:tak: Widzę niektóre dzieciaczki nie chcą butli a moja na odwrót w dzień niezbyt chce cyca woli butle:-( za to w nocy cycuś jest ok a więc w dzień ściągam i daje jej moje mleczko z butli Dobrze że chociaż w nocy ciągnie cyca Idę odrabiać lekcje ze starszymi pociechami:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry