Witam!
u mnie do bani...Kochanie znowu chory, tym razem z goraczka!wiec jesli przy samym katarze umieral, to wyobrazcie sobie co jest teraz!!!!!!wlasnie pojechal do lekarza!a najbardziej sie boje, zeby Filip nic znowu nie zalapal!choc zdaje sobie sprawe, ze pod jednym dachem to nie do unikniecia!no i do tego znudzony sym Kochania!!!!wrrrrrr...jak tak bedzie to nawet do polnocy nie czekam, idziemy wszyscy spac normalnie i koniec!w nocy wstawalam do malego i do duzego!
wczoraj w nocy robialm podsumowanie minionego roku....pare kilogramow wiecej, znacznie mniej na koncie, a i tak jestem najszczesliwsza osoba na swiecie bo mam mojego synka!!!!!!!!!
w ubieglym roku o tej porze lecialam na impreze sylwestrowa do Polski, a w tym siedze w domu z brudna glowa, bo nawet prysznica nie moge wziac normalnie

w lazienkach wciaz nie mam zimnej wody...
ale jakos mnie to nie przeraza szczegolnie, jedyne na co mam ochote , to usmiechnac sie do Boga i podziekowac za ten rok!
wszystkie bedziemy pamietaly szczegolnie 2010!
Anja - mam nadzieje, ze rzeczywiscie tylko to jest pzryczyna, wowczas dacie rade
Tosia - gratulacje!kupy i talentu poetyckiego!
wszystkim ktore bawia sie dzisiaj w wiekszym lub mniejszym gronie - szampanskich humorow!!!!!!
i oby nastepny rok nie byl gorszy niz obecny!!!!!!!!!!