hej Kobietki
troszke mnie nie bylo, bo mialam gosci i przyznam szczerze, ze chyba wszystkiego nie nadrobie.....
ale to co zauwazylam
Kasik - dobrze, ze juz w domu
i oby nigdy wiecej!
Saara - bardzo wspolczuje sytuacji....no i dla Twojego meza to jest napewno bardzo ciezkie przezycie...ale z Ciebie silna babka, wiec wierze, ze dasz rade..a dzieci beda mialy swietne wzorce w domu od malego!
u nas normalnie, czyli jeczymy , marudzimy a potem jeden usmiech i Mama o wszystkim zapomina
wracamy do normalnosci po wizycie gosci, wiec zaraz uderzamy na spacerek, slonko pieknie swieci ale wszystko bialawe od mrozu...
milego dnia!
troszke mnie nie bylo, bo mialam gosci i przyznam szczerze, ze chyba wszystkiego nie nadrobie.....
ale to co zauwazylam
Kasik - dobrze, ze juz w domu
Saara - bardzo wspolczuje sytuacji....no i dla Twojego meza to jest napewno bardzo ciezkie przezycie...ale z Ciebie silna babka, wiec wierze, ze dasz rade..a dzieci beda mialy swietne wzorce w domu od malego!
u nas normalnie, czyli jeczymy , marudzimy a potem jeden usmiech i Mama o wszystkim zapomina
wracamy do normalnosci po wizycie gosci, wiec zaraz uderzamy na spacerek, slonko pieknie swieci ale wszystko bialawe od mrozu...
milego dnia!
No i się spłukaliśmy
(a jeść lubi więc bywają chwile ciszy) także jak mało gada to znak że jakieś choróbsko go bierze 


że walnął główką w szczebelek i był wyjec, ale dziś już zakupiłam ochraniacz na całe łóżeczko . Się nie wyspałam wyro wielkie ja sama dziś bo B. w pracy na noc był ,a Franek i tak przyturlał się do mnie że spałam na samym brzegu, panicho jedne 

