reklama

Wrzesień 2010...

witajcie mamusie

faktycznie cichooooo ale ładna pogoda wiec część mamusiek na spacerkach druga część w pracy :( ja też już niedługo wracam...ale staram sie nie dołowac bo wiem ze to tylko tak starasznie wygląda człowiek szybko się przyzwyczaja dzidzia też... przy pierszej córci tez tak szybko szłam do pracy i o dziwo jaka ja byłam zorganizowana na wszystko czasu starczało a teraz siedze całymi dniami w domu i nie moge sie wyrobić :)

co do chodzików to ile mam tyle zdań ;)ja mówie stanowczo NIE... moja starsza miała spore problemy z napięciem mięśniowym przez co sama zaczeła chodzić w wieku 16 miesięcy a od 12 miesiąca była rehabilitowana... jak bym ją wsadziła w chodzić to spora krzywde bym jej wyrządziła tak mi neurolog powiedział... ale mam sporo kolezanek które korzystały z chodzików i maluszki zdrowe więc myślę że jak dziecko ma z 10-11 miesięcy i zdrowo się rozwija to można z niego skorzystać ale nie na zasadzie ze bobas 3 godziny w nim biega....
ale ja i tak jestem zdania ze nie należy pośpieszać dziecka i 6miesiecy to stanowczo za wczesnie na chodzik....

i nie pamietam która to pisała ale właśnie "balkoniki" są świetne w nauce chodzenia.... Jula coś takiego miała NIESAMOWITY CHODZIK PCHACZ STOLIK 3w1 HIT TV (1497852086) - Aukcje internetowe Allegro


pociesze Cię moja tez często się budzi.... teraz tak co 2 godziny ale jak wychodziły ząbki to i co godzine :/

z tym piciem słodkiego w nocy to prawda....



jesli chodzi o chodzik to mam dokladnie taki jak na zdjeciu kupilam go jakos przed siwetami w biedronce tylko chyba w nizszej cenie byly jakos max 60zl i jestem bardzo zadowolona malutka narazie bawi sie tymi wszystkimi przyciskami ale nie dlugo bedzie sluzyc do nauki chodzenia:) jest super:)
 
reklama
Witam!
Dziecko mi usnęło a ja wcinam coś bo głodna jestem i zmęczona.
Ja też mam taki chodzik-pchacz ale i normalny. Tylko że ten normalny lezy an strychu i chyba go nawet nie zniesiemy. Po prostu u nas nie ma gdzie nim jeździć więc mamy go z głowy.
Byłam wczoraj na gimnastyce i babka powiedziała, że widzi niesamowity rozwój Maxa i mamy już nie robić ćwiczeń.
Pozdrawiam!
 
Cześć dziewczyny,
dziecko mi się odmieniło. Od wczoraj domaga się cały czas uwagi. Nie mogę od niej odejść nawet na chwilę, bo zaraz jest ryk. Jak siedzę przy niej, to się bawi. Zrobić coś mogę w domu, tylko gdy śpi. Wasze też takie są lub były (podczas ząbkowania)? Kręgosłup już mi wysiada. ;) Już się nie mogę doczekać weekendu, jak mąż wróci i przejmie trochę obowiązków.
To jest taki etap w życiu dziecka. Minie. Mój Bartek tak miał przez 2 tyg ale już po wszystkim i teraz już mama nie jest potrzebna tak jak kiedyś.
 
Cześć dziewczyny,
dziecko mi się odmieniło. Od wczoraj domaga się cały czas uwagi. Nie mogę od niej odejść nawet na chwilę, bo zaraz jest ryk. Jak siedzę przy niej, to się bawi. Zrobić coś mogę w domu, tylko gdy śpi. Wasze też takie są lub były (podczas ząbkowania)? Kręgosłup już mi wysiada. ;) Już się nie mogę doczekać weekendu, jak mąż wróci i przejmie trochę obowiązków.

Witaj w klubie:)
Ja tak mam od stycznia odkąd pojawił się pierwszy ząbek.
Spokój mam tylko wtedy jak mu się przebije ząbek, tak 2 -3 dni spokoju a potem znowu ryk. Wczoraj przebij się siódmy ząb wreszcie, a na dole za chwilę będzie kolejny więc znowu czeka mnie płacz.
Tak samo nie mam czasu, żeby coś zrobić, a jak on płacze to nie mogę się skupić nad niczym.
Ale przestaje płakać jak są goście, na spacerku i wtedy gdy siedzimy przy nim i się z nim bawimy.

Ja zgadzam sie z Anią. U mnie sąsiad robi remont od pół roku. Dziś się wprowadził. Najpierw skuwali kafelki. Potem burzyli ściany. I kila innych odgłosów. Myślałam, że będzie już cisza. Ale zamiast wiercenia i walenia dostałam szczekanie małego pieska. Wyje jak nie wiem. Może musi przywyknąć do nowego.

Co do ubierania to ja chyba ubieram moje dziecko najlżej. Zakładam body na długi rękaw na to ciepłą bluzę polarową a na nóżki spodenki. W razie czego zabieram małemu kocyk. A on i tak spocony co 2 spacer wraca :( No cóż to już chyba geny po mężu. A jak jedziemy w gości to zabieram drugą czapkę bo z pierwszej to można wyżymać po podroży.

Dziewczyny wiecie co ja dziś przeżyłam. Myślałam ze uwagi to moje dziecko w podstawówce zacznie zbierać. A tu już w przedszkolu w 3-latkach zaczął. Dziś 15min pani mi tłumaczyła jak brzydko zachowuje się moje dziecko i jak to z "Karolem" doprowadzają grupę do takiego stanu, że panie nie mogą ich uspokoić. Powiedziała też o kilku innych nie fajnych zachowaniach mojego dziecka a ja siedziałąm i ze wstydu zapadałam się pod ziemię. Teraz siedzę i zachodzę w głowę i nie wiem gdzie błąd zrobiłam. Moje dziecko to dostało pierwszą uwagę . Ale Karol to już którąś z kolei. Nie mam siły. Jestem zmęczona psychicznie moimi dziećmi. Nie wiem co mam zrobić. W domu była poważna rozmowa i duża kara. Ale nie wiem czy coś to da. Pani mówi, że wzywa do Macka i Karola psychologa dziecięcego bo nie wie sama jak nad nimi zapanować. POMOCY!!
Ja też przechodziłam przez to samo tylko, że z dziewczynką. Mój mąż był na rozmowie u pani dyrektor, tak miałam od początku w przedszkolu. Mój mąż powiedział, że nie myślał o tym, że już w przedszkolu i to w najmłodszej grupie będzie musiał wysłuchiwać skarg. Też już nawet miałam skierowanie do psychologa, ale poczekałam i jest lepiej. Wczoraj to pani tak chwaliła Anię i zapytała co myśmy jej zrobili, że taka odmiana, nie grymasi przy jedzeniu, rysuje i jest wesoła. Aż miło było. Może już będzie lepiej.

Mój Kamilek to pożeracz kaszy. Jakbym mu dała cały duży talerz, zapewne zjadłby do razu. Bardziej mu smakuje kaszka manna na mleku niż mleczno-ryżowa. Dodaję do niej trochę deserku jagodowego albo z owoców leśnych.

Miłego dnia i powodzenia w pracy dla mam pracujących.
 
Witajcie
Ale dobrze, że dziś znów jest ładnie, bo wczoraj to myślałam, że się załamie, bo non stop padało. Spacerek był w południe, przeszliśmy cały bulwar więc się dotleniłyśmy i oglądałyśmy morze, plażę itp. uwielbiam wiosnę i mam nadzieję, że będzie tak cały czas, albo przynajmniej przez większość.
whitney- mogę się zamienić :-D u Ciebie to będzie pewnie tylko przez jakiś czas, a Nina mimo, że nie wychodzą jej ząbki, zdrowa jak ryba to non stop potrzebuje uwagi i kompana do zabawy, oczywiście najlepiej żeby to była mama, także ja tylko jak mała drzemie sprzątam, gotuje , piore itp chyba, że wsadzę ją do fotelika lub na huśtawkę to mogę zyskać 5 minut wolności.
W sprawie chodzików- nie zamierzam stosować, będzie gotowa to wstanie i pójdzie, a miesiąc czy nawet kilka w tą czy w tamtą nie gra różnicy. Pytanie a propo jeździków- jak dziecko sie o nie oprze to nie odjeżdza owy sprzęt? Bo nie wiem czy są one stabilne, nie miałam do czynienia z takim cudem na żywo. My mamy rowerko-odpychaczo- bujak i też ma taką osobną "rączkę" do wspomagania nauki chodzenia z tym ,że on dość ciężki jest, 3 kołowy i ma zabezpieczenie przed wywrotkami.
Uciekam dokończyć obiad, bo G skończył już pracę i niebawem zawita:-)
 
Witam mamusie!!
Maly ma drzemke wiec nadrabiam co u Was!!
Co do chodzika to corke tez wsadzalam i nic jej nie jest, amalego wsadzam ale nie to ze chodzi clay dzien on posmiga w nim 5 min. i sie nudzi i domaga sie raczek,tak go wadzam z 2 raz jak cos musze zrobic,a czasami sa dnie ze go nie wsadzam,tez jestem przeciwna trzymania w chodziku dziecka caly dzien,ale mysle ze jezeli nie bede przeginac nic mu sie nie stanie!
Uciekam zbudzil sie!



 
Moje dzieci śpią!
Ja siadam do poprawek w pracy. Kiedyś muszę się obronić. Tak mi się nie chce!!!!!!!
Złapałam takiego lenia. Nic mnie nie cieszy! Potrzebuje przynajmniej jednego małego sukcesu aby wrócić do normalnego funkcjonowania. :( Ale nic takiego się nie zapowiada. Szara codzienność.
Dobranoc.
 
Hej.
Dawno mnie się nie odzywałam ale czytam Was regularnie.
Jeśli chodzi o chodzik ja nie jestem zwolenniczką. Nie powiem bo Oliwka miała chodzik , ale użyła go dosłownie chyba ze trzy razy. Przy idze nawet nie zamierzam przynosić go ze strychu. Za to Oliwka używała takiego pchacza VTECH-ZABAWKA EDUKACYJNADLA NAJMNIEJSZYCH (1536055681) - Aukcje internetowe Allegro i z niego byłyśmy bardzo zadowolone :tak:.
k8sad ja też mam dosyć. Ale troche się skup, pracę obronisz i już będziesz miala jakiś sukces. I to nie taki malutki :-).
Hausfrau BRAWO!!!! Dzielny chłopak :)
My dalej obchodzimy się bez ząbków. Nawet ich nie widać:no:. I nie wiem gdzie podziało się moje grzeczne dzieciątko:dry:. Mało je. Jak juz coś je to tylko cyc. Spać nie bardzo chce. Najlepiej cały czas nosić, pieścić i całować. Ale wczoraj załapał że nie koniecznie musi się turlać żeby się przemieszczać. I teraz udaje malą gąsienicę. Ale szybcie pokona dystans niz turlaniem. A jak zobaczy balonik to przemieszcza się szybciej niz Justyna Kowalczyk.
Mamusie dobrej nocki.
 
reklama
chciałam wam jeszcze przekazać że rozmawiałam z koleżanką dentystką i mówiła żeby zębolkom nie dawać na noc nic słodkiego do picia bo u dzieci próchnica szybko łapie maleńkie zębolki gosheek możesz coś na ten temat powiedzieć ?? bo w taki razie chyba tylko na noc woda zostaje do picia??

zdecydowanie picie w nocy ma zly wplyw na zeby, jedynie woda jest ok. W nocy ph i gestosc sliny jest inna, jest bardziej lepka i wszystkie sztuczne weglowodany dostarczone w mleczku czy herbatkach Pozostaja dluzej w jamie ustnej i sa pozywka dla bakterii prochnicotworczych. Tak wiec starajcie sie jak najbardziej ograniczyc posilki nocne, a jesli sie nie da to sprobujcie chociaz na koniec dac pare lykow wody zeby sie wyplukala buzka( najlepiej od razu miec butelke z woda pod reka zeby szybko wlozyc do buziaka zaraz po wyjeciu butli np.z mleczkiem)
Sorki ze tylko na ten temat pisze ale niestety brak czasu... ale wkrotce na pewno napisze wiecej.
Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry