Hej laseczki
Teraz to jeszcze luzik;-) bo za oknami widno, gorzej jesienia i zima bedzie, wtedy to bedzie prawie srodek nocy
. Buziaczki dla Maksia z okazji ukonczenia tych 9 m-cy.
A u nas z racji ze na kolacje Antos wypił tylko 150 mleczka to pobudka była juz po 3
, i wypił 270ml
. Najpierw zrobił mu małz 150, a potem dorobił 120 i moze z 10 ml zostało. Spał prawie do 8.
Toshi brawa dla raczkujacej i zabkowej Lenki
Moje dziecie zaczeło kląskac, robi to namietnie, a ile przy tym radochy
. Czy Wasze szkraby tez tak robia? Bo ja w szoku jestem, ze załapał. Najpierw sobie cmokał przez kilka dni, a teraz to kląskanie
O luuudzie... Max dzisiaj przed szóstą rogal na buzi i obudzony na nowy dzień. A ja jeszcze cień... podbudowuję się kawą...
Ach, pewnie ma dobry humor bo dzisiaj mu 9 miechów stuknęło![]()
Teraz to jeszcze luzik;-) bo za oknami widno, gorzej jesienia i zima bedzie, wtedy to bedzie prawie srodek nocy
. Buziaczki dla Maksia z okazji ukonczenia tych 9 m-cy.A u nas z racji ze na kolacje Antos wypił tylko 150 mleczka to pobudka była juz po 3
, i wypił 270ml
. Najpierw zrobił mu małz 150, a potem dorobił 120 i moze z 10 ml zostało. Spał prawie do 8.Toshi brawa dla raczkujacej i zabkowej Lenki
Moje dziecie zaczeło kląskac, robi to namietnie, a ile przy tym radochy
. Czy Wasze szkraby tez tak robia? Bo ja w szoku jestem, ze załapał. Najpierw sobie cmokał przez kilka dni, a teraz to kląskanie


pudding który wzięłam zjadła już w kolejce do odprawy, kupiłam w samolocie jakiś mini zestawik w skład którego wchodził min. serek topiony to dałam go hrabinie i trochę podjadła. Spać nie chciała mimo że śpiąca juz była w drodze na lotnisko. Zasnęła podczas lądowania i potem był ryk jak ją musiałam obudzić
. No ale jakoś przeżyłam ten lot i to najważniejsze
mało tego, nie może mnie stracić z zasięgu wzroku, nie wiem czy ona wreszcie się przełamie i pójdzie do kogoś. To już 4 dni minęły, ostatnio po dwóch dniach już się oswoiła.
, pobudka na dobre po 7. Dosłownie to chodze na rzesach
. Jak jade do sis na jeden dzionek to juz nie weim co zabierac a co tu mowic o wiekszym pakowaniu, jakos tego sobie nie wyobrazam.
Moja najchętniej tylko u Mamusi by siedziała. Z czasem jej przejdzie