reklama

Wrzesień 2010...

witam,
Magdzik widziałam chłopczyka na tych szelkach on miał ponad 3 latka i jakoś mnie to nie rozśmieszyło ani nic, że te szelki miał. Ja jestem zdania, że do nieszczęścia jest jeden krok, niestety oczu dookoła głowy nie mamy i jeśli zastanawiasz się nad taką opcją to jestem jak najbardziej za. Moja koleżanka nie chciała ich kupować bo twierdziła, że dziecko jak pies na smyczy wygląda - efekt taki, że niejednokrotnie wybiegł jej na ulicę pomimo jej krzyków i nawoływań, w ogóle nie słuchał i biegł na oślep byle jak najdalej a ona z wózkiem za nim. Nie wiem czy te nerwy są tego warte, ja osobiście mam w doopie opinie innych i jeśli Maks o coś ryczy to idę z uśmiechem na ustach a on za mną drąc się w niebogłosy i tak sobie idziemy z 20 minut i ja w ogóle nie reaguję, nie uspokajam go na siłe bo ludzie patrzą a babcie co rusz pytają która przejdzie "a czemu to płaczesz?":wściekła/y: Mam to gdzieś, nie wiedzą co sie stało, dlaczego ryczy to niech spadają:tak:

Jeśli chodzi o spacery to on raczej grzecznie się trzyma mnie, owszem wyleci z 2-3 metry przede mnie ale zawsze na zawołanie reaguje. Zresztą wszystkie dzieciaki me jakoś usłuchane w tej kwestii ale i tak czasem mam wizje i trzymam go blisko siebie:-p
 
reklama
mój Wiktor wogóle sie mnie nie słucha dlatego jeździmy cały czas w wózku (chociaż był już czas gdzie wszędzie chodziliśmy na piechotkę), a i tak ucieka jak tylko może Masakra poprostu- dziecko robi co chce a ja nie wiem jak do niego przemówić!
A tak pozatym to dzieńdobry :) (cudnie jest poczytać co tam u Was słychać :-))
 
Jak milo widziec, ze jeszcze niektore z was tu zagladaja:tak:
U nas notoryczny brak czasu. Laura rosnie, gada i rozrabia :-D:-D:-D Wykorzystujemy ladna pogode i cale popoludnia spedzamy na swiezym powietrzu.
Co do szelek i uciekania. Szelek bym nie zalozyla, bo wydaje mi sie, ze potem bedzie jeszcze trudniej nauczyc dziecko, ze mu gdzies biec nie wolno. Dziecko nagle bedzie sie czulo bez szelek wolne, a skoro tak to wolno mu robic co chce.
U nas ucieczki zdazaja sie " tylko w sklepach z ciuchami lub meblami". Moje dziecko nagle dostaje jakiegos zacmienia i biega miedzy regalami. Poza tym grzecznie sie pilnuje. Mialysmy tez etap ucieczek na ulicy. U nas sprawdzil sie taki system. Kiedy mala nie sluchala, ze nie wolno biec, ze ma sie zatrzymac, to bylo ladowanie w wozku, przypiecie pasami i jazda przy akompaniamencie lamentu i wielkich lez. Teraz biegnie, ale jak powiem stop, to sie odwraca i czeka na mnie. Mam nadzieje, ze tak zostanie:-D
Milego dnia wam zycze
 
Jak milo widziec, ze jeszcze niektore z was tu zagladaja:tak:
U nas notoryczny brak czasu. Laura rosnie, gada i rozrabia :-D:-D:-D Wykorzystujemy ladna pogode i cale popoludnia spedzamy na swiezym powietrzu.
Co do szelek i uciekania. Szelek bym nie zalozyla, bo wydaje mi sie, ze potem bedzie jeszcze trudniej nauczyc dziecko, ze mu gdzies biec nie wolno. Dziecko nagle bedzie sie czulo bez szelek wolne, a skoro tak to wolno mu robic co chce.
U nas ucieczki zdazaja sie " tylko w sklepach z ciuchami lub meblami". Moje dziecko nagle dostaje jakiegos zacmienia i biega miedzy regalami. Poza tym grzecznie sie pilnuje. Mialysmy tez etap ucieczek na ulicy. U nas sprawdzil sie taki system. Kiedy mala nie sluchala, ze nie wolno biec, ze ma sie zatrzymac, to bylo ladowanie w wozku, przypiecie pasami i jazda przy akompaniamencie lamentu i wielkich lez. Teraz biegnie, ale jak powiem stop, to sie odwraca i czeka na mnie. Mam nadzieje, ze tak zostanie:-D
Milego dnia wam zycze


no to zazdroszczę bo moja jak ucieka to nawet krzyczenie stop nie pomoże :wściekła/y: nic nie słucha ucieka i nie patrzy na nic :wściekła/y: idzie ocipieć a już nie mówię jak zachowuje się w jakimkolwiek większym sklepie :szok: zrobienie zakupów przy niej graniczy z cudem :-D


witajcie dziewczynki :-)
u nas dziś dzien jak co dzień mała się wyhasała a i tak jej mało ... nooo ale teraz leżakowanie ma więc jest nadzieja że pośpi chociaż troszkę to obiad zrobię bo tak to od 10 byłyśmy na dworzu :-) teraz jestem w trakcie obkupywania małej w ciuszki jesienne :-) ja uwielbiam ale Julka heheh uwielbia ale biegać między półkami wieszać się na rurki zrzucac z wieszaków ciuchy i włazić na półki :szok: a zeby spodnie przymierzyć hehe to wielki płacz :-D
 
witajcie :-)
Beti, luzik, poszła normalnie spać ok 21ej, jedyny minus, ze spała tylko do 6tej :-)))
Moja czasem słucha, czasem nie...zdarza sie, ze uciekając mi odwraca się, pośle rozbrajająco-cwaniacki usmiech i jeszcze szybciej drobi przed siebie :-D w sklepach tez jest różnie,,Beti, podziwiam..ja jeszcze nigdy Małej nie przymierzałam spodni w sklepie..nawet nie śmiem :-D raz próbowałam kurtkę...i skończyło się tym, z enawet skarpetek już nie kupiłam :-D kupuję, mówię, ze jakby co wymienię :-)))
idę się wykąpać póki Mała śpi
Miłego popołudnia

ps. śpi znowu już 4 h i końca nie widać :-) czy jest tu taki bejbik rekordzista? :-)
 
Ostatnia edycja:
tosia Maks potrafi 4 godziny garować ale zazwyczaj budzi się po 2,5-3 godzinach, pewnie spałby dłużej ale wiadomo rodzeństwo hałasu też robi i dobrze bo by mi chyba usypiał po 23:-p

A my w sklepie mamy luz, on grzecznie z koszyczkiem za mną chodzi, nie ucieka bo sie panicznie boi stracić mnie z oka - także zakupy z nim da się zrobić:-D
 
tosiu chyba nikt nie pobije rekordu snu twojej myszki :-) moja śpi zcasem godzinę czasem dwie a czasem wcale co potem pada po 19 ale od 18 jest nie do zniesienia :szok: jeszcze bardziej niż zwykle :-D


dziś sąsiadka się śmiałą bo moje dziecie na balkonie urządziło sobie koncert :-D tak śmiesznie śpiewała że każdy patrzył skąd te śpiewy dochodza :tak: ostatnio wstawiłam na fb jak pośpiewuje ale to i tak nie jest to samo co wtedy jak nie widzi że się nagrywa albo pstryka fotke ;-) no to mysz zasypia wiec będe mogła chwilę się porelaksować na balkonie przy piwku :-) i kurcze zaczęłam popalać .... tak wiem...głupota po 3 latach nie palenia noooo ale jakos może uda się nie wpaść od nowa w ten nałóg ;-) no nic zobaczymy :-D


gaja o to fajnie masz że zakupki zrobisz bez stresu :tak:

miłego wieczorku kochane laseczki :tak:
 
Ja z Wikim nie mogę wejść tylko do sklepu z butami bo od rzu chce wszystko przymierzać (uwielbia kupować sobie buty- ma więcej par niż ja a ostatnio każe zakładać sobie tylko białe adidaski które dostał od cioci)

Co do mówienia to Wiktor mówi całkiem ładnie, zna dużo słów i nawet potrafi je łączyć w krótkie zdania (tyle że niezbyt poprawnie gramatycznie i stylistycznie to robi :-)) Już całkiem ładnie potrafi się ze mną porozumieć
 
kurcze jakas wirusówka nas dopadła, tydzien temu ja wymiotowałam, dwa dni temu Maks a wczoraj wieczorem Ola i jak się okazało moja mama bo dzwoniła do mnie rano:baffled: Najlepsze że po 24 godzinach nie ma po tym śladu:baffled: No ale co się żygowin nasprzątałam to moje bo mój pan z którym mieszkam nie podejdzie bo sam zwymiotuje taki paniczyk mi się trafił:-p
 
reklama
Witajcie,
oj Gaju to niedobrze, zdrówka dla Was..ale masz wrażliwca..
Beti, nie pal, nie pal, papierosów nie pal...to syf...
ja czasami zapalę, ale już mnie nie ciągnie i już na pewno nie wrócę...
Dziś dzień pod znakiem - koleżanki..zaraz odwiedzinki 5 latki :-) a wieczorem do koleżanki i Jej małej ..fajny dzień się zapowiada..będę zaglądać
idę cioś na szybko na obiad zrobić, bo później nie będzie szans
Wam też miłego!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry