reklama

Wrzesień 2010...

reklama
hop hop jest tam kto?
Co tam u Was słychać? U mnie MASAKRA, poplątanie z pomieszaniem :) Jesteśmy już coraz bliżej założenia własnej firmy i trochę dobija nas to wszystko, tyle spraw jest do załatwienia a później będzie jeszcze więcej... masakra. Teraz naprawdę żałuję że nie zostałam księgową byłoby mi teraz trochę łatwiej :)
 
hej u mnie jakoś leci młody poszedł do żłobka a ja zakuwam bo sesja w weekend i tak wiem że jeden przedmiot będę musiała powtarzać ale resztę muszę jakoś zaliczyć
Justyna trzymam kciuki żeby wszystko łatwo udało się załatwić ja też gdzieś w dalekiej przyszłości chciałabym założyć coś swojego bo przy zdrowotnych zawirowaniach mojego dziecka raczej nikt mnie nie zatrudni:dry: no ale to jeszcze długaaa droga ;-)

Biorę się za prawo i logistykę bo tak co chwila a to na fc siedzę a to na bb i do nauki zapał słabnie ;-)
 
Justyna a w jaka branże wchodzicie? Jeśli można wiedzieć;-)

A my wyszliśmy z choróbsk wreszcie:tak: Ale z kolei pogoda się skitrała i siedzimy juz 3 dni w domu :/ Dobrze, że młody nie fiksuje za bardzo w domu, bo wystarczy już, że ja nie mam sił do niczego.
 
Gaja oczywiście że możesz wiedzieć :) działalność zaczynamy od sprzedaży paneli podłogowych. Mój brat ma hurtownię i my mamy zamiar brać towar od niego i sprzedawać przez internet. Jak to wyjdzie w praktyce nie wiem ale gorzej już być nie może...
 
Gaja oczywiście że możesz wiedzieć :) działalność zaczynamy od sprzedaży paneli podłogowych. Mój brat ma hurtownię i my mamy zamiar brać towar od niego i sprzedawać przez internet. Jak to wyjdzie w praktyce nie wiem ale gorzej już być nie może...

Też myślałam o jakiejś działalności ale na dzien obecny nie wiem w co się wpakować, w jaka branżę:baffled: Na razie nie mam głowy do tego:-p
Bo na pracę nie mam raczej na co liczyć w tej pipidówie :/ A latka lecą:-(
 
Gaja powiem Ci że w każdej branży można zyskać albo stracić wszystko zależy o człowieka. My mamy ułatwioną sprawę bo w razie gdyby nam nie wyszło to towar nie zalega nam na magazynie. Dzisiaj byłam u księgowej i wiem trochę więcej i coraz bardziej się boję czy sama dam sobie radę czy skorzystać z pomocy księgowej.
 
justyna - powodzenia :) Księgowa chyba nie jest bardzo droga, co? A w razie wu to ona jest odpowiedzialna...


Dziewczyny, muszę się pochwalić - drugi dzień bez pieluchy!!! Wcześniej zdarzały nam się małe sukcesy, ale po nich znów klapa, a teraz czuję, że TA CHWILA WRESZCIE NASTĄPIŁA :tak::-):-D:szok: Jupi!!!!!!!!! :)


Beti - a jak u Was? Julia bez pieluchy?


Ps. Dodałam zdjęcia moich urwisów :D
 
marta gratulacje:-) super widzisz jak łatwo poszło

u nas tak tak już od wtedy bez pieluchy chodzi w 2 dni załapała i wszedzie chodzimy bez pieluchy ale za to z całą paką ciuchów na zmiane :-D ogółem problem tkwi w kupie którą robi w majtki za każdym razem :no: ale może z czasem się naumie;-) no i na noc pomimo że rano ma suchą pieluche to i tak zakładam śpi z nami za nic nie chce spać u siebie i boję się że zaleje nam łóżko a bardziej poduszki bo tak się w nocy kręci że dupskiem śpi na poduszkach :szok: także na tą chwilę mama ma lenia na wysadzanie w nocy itd :-) no i od września do przedszkola idziemy :-) ciekawe czy nauczy się tą kupę robić na sedes jak siku :sorry2:
 
reklama
beti - u nas z kupą to poszło raz dwa i dawno temu, bo jakoś na przełomie października/listopada, ale z tym siusianiem to był oporny, ale ja też na siłę nic nie próbowałam i nie miałam siły latać za nim. Teraz jakoś wyczułam, że ten moment nadszedł i obeszło się bez wycierania podłóg i prania dywanów :D Pierwszy dzień poprostu chodziliśmy co 30 min., drugiego dnia już sam wołał, uffff ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry