reklama

Wrzesień 2010...

reklama
:-))))) moja mama mnie rospieszcza - zrobila pyszne frytki - obzarlismy sie wszyscy - ale tak mi sie ich hcialo ,ze nawet juz nei czuje ich na zoladku - pyyyycha:-)
 
ja juz mialam isc spac ale jakos zasnac nie moge i stwierdzilam ze do was zajrze, co do porosu to my tez od poczatku chcielismy byc razem. Moj mowi ze nie ma opcji by go nie bylo ,ze nie wie czy przetnie pepowine bo bedzie sie bal by nie zrobic krzywdy ale pewnie przetnie :) To jego slowa:) No nic ja juz odkladam laptopka na amen i do uslyszenia jutro kolorkowych :)
 
W takim razie ja też życzę dobrych snów. Dzisiaj męczący dzień niedawno zdążyłam wrócic ze szkoły i jestem padnięta. Kolorków wszystkim życzę.
 
Poród rodzinny. Tak chciałabym rodzić z TŻ, jednak także tylko do I fazy, reszta to już niekoniecznie. Tak , jak napisała Saara - badania socjologiczne dowodzą, że obraz rodzącej żony z czasem może ją uczynić aseksualną dla męża. Mężczyźni nie sa stworzeni do rodzenia, w wielu kulturach i tradycjach , samym porodem zajmują się tylko i wyłącznie kobiety. Podobnie mówi się o zabiegach higienicznych typu depilacja, nakladanie maseczek, oczyszczanie twarzy- to nie są chwile kiedy mamy pokazywać się facetom. Ja wiem, że mamy XXI wiek, że związki są partnerskie, że oboje poczęli dziecko itd, jednak...ja tam wolę pozostac nieco tajemniczą dla swojego mężczyzny, czasem to nie ich wina, że podświadomość zakoduje , że przestajemy być dla niego atrakcyjne fizycznie pomimo miłości mentalnej.
Niewykluczone, że istnieją tak dobre, zżyte pary, mężczyźni dojrzali i nienadwrażliwi, że staja na wysokości zadania i sa prawdziwą ostoją dla swej partnerki przy porodzie. Podziwiam i szacunek dla nich :)
Dobrej nocy dziewczyny, zaczarowanych, kolorowych snów :-)
 
Przebrnęłam przez 10 stron postów waszych.
Co do porodu rodzinnego to 1 synek urodzony z mężem a drugi w samotności i teraz bez partnera nie pójdę na porodówkę.Jakoś mi raźniej z bliską osobą tym bardziej, że mam lęk przed ludźmi i czuje sie nieswojo w gronie samych obcych osób a poza tym jak już maluszek się urodzi zostawia się mamę na porodówce samą co prawda położna zagląda co jakiś czas, ale ja tylko czekałam aż pójdę na salę bo się bałam, że maluszek co leży mi na brzuchu mi spadnie i nawet nie zdażyłabym krzyknąć a tak będzie partner co w razie co poprawi maluszka czy zwyczajnie weźmie go na trochę na ręce.
Tak samo z odwiedzaniem w szpitalu po 1 porodzie mąż mnie odwiedzał i mama i siostra a po 2 porodzie to mąz w Irlandii, siostra tak samo mama w domu z starszym wnukiem wprawdzie wpadła raz z nim, ale to już nie to samo czułam się smutno gdy innych odwiedzały tabuny gości a mnie tylko raz mama więc teraz T. weźmie wolne i będzie przy mnie do bólu :-D
 
Beniaminka co do badan socjologicznych to wiem bo studiuje socjologie:-D ale jednak mimo to chyba jednak wole by byl:tak:, zeszta on sam wyrazil swoje zdanie zanim go w ogole zapytalam takze chyba jest pewien swojej decyzji ale jesli zmieni zdanie nie bede miala mu tego za zle i oczywiscie uszanuje jego decyzje:happy2:
A teraz to juz dobranoc dziewczyny, slodziutkich snow:)
 
Gizela, a czy Ty npewno jestes w 13tym tyg.? mi to wyglada na duzo wiecej..hiii...ale brzusio..no mój to chyba w 7mym miesiacu bedzie taki.

Naprawdę jestem w 13 tyg.....sama jestem w szoku....no ale może być tak,ze przynajmniej do 6 msc nie będzie rósł....nie wiem jak będzie to chyba będę musiała kupić sobie taki pas podtrzymujący brzuszek....
Życzę dobrej nocki:) Do jutra mamuśki.....
 
Dzień dobry! Jak wam się podoba sobotni poranek? Mnie okropnie... U mnie jest -7 za oknem i wszystko zaśnieżone, a ja dzisiaj szkołę mam...
Co do porodów rodzinnych to ja bym jednak nie chciała aby mój mąż był ze mną. Ja niestety wiem jak to wygląda, ponieważ miałam trochę praktyk na porodówce i naprawdę chciałabym, aby mojego męża ten obraz minął. Jeżeli się oczywiście nadal będzie upierał przy tym, że chce być to tylko do pewnego momentu.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)
 
reklama
Witam przy kawusi :) Gizela super brzucho !!! U mnie snieg sypie od rana i to taki ze swiata nie widac :) Zaraz jade z malzem na na taki bazarek z rzeczami dla dzieci :) mam nadzieje ze uda nam sie wyrwac pare fajnych fantow :) Czytalam co napisalyscie o porodach rodzinnych ,moj chce byc przy porodzie ,ale pepowiny przecinal nie bedzie - mowi ze lekarz to zrobi lepiej :) Milego dnia !!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry