asiek1000
mama Juli & Leny
ja prałam w płynie Lovella tak do 9 miesiaca...Mam pytanie do już-mam. W czym prałyście ubranka dla niemowląt? Bo czytam i czytam i normalne proszki czy płyny na dłuższą metę mogą uczulać delikatną skórę dziecka.
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
ja prałam w płynie Lovella tak do 9 miesiaca...Mam pytanie do już-mam. W czym prałyście ubranka dla niemowląt? Bo czytam i czytam i normalne proszki czy płyny na dłuższą metę mogą uczulać delikatną skórę dziecka.
To super Tosiu,że minęły krwiawienia.
Co do suplementów diety to ja przed ciążą 3 miesiące brałam kwas foliowy, od początku ciąży Feminatal N a teraz od tygodnia Feminatal z DHA. Ale przerzucę sie na Feminatal N bo jest 2 razy tańszy a nie ma tylko tego DHA,które jest cenne dla zdrowia ,ale chyba nie ma co przesadzać. Są różne szkoły z tymi suplementami-ja tam biorę bo i tak miałam problemy z paznokciami i włosami przed ciążą,a ciąża to pogarsza. Suplementy pomagają nie tylko dzidzi ale i urodzie mamy. Paznokcie są super -włosy też zaczynają wyglądac coraz lepiej no i nie mam wysuszonej skóry na co skarżą się niekóre dziewczyny.
a i wsypywałąm do pralki duuuuużo mniej niż sugerują. Przez Pierwsze dwa miesiace używałąm płątków naturalnych mydlanych. Takie dostałąm zalecenia ze szpitala. Pytałąm o specjalne proszki to powiedziano mi że nie ma takiej potrzeby.Oglądnęłam kiedyś program w tym temacie i są też opinie, że takie pranie w specjalnych proszkach wclae nie jest konieczne. Oczywiście inna sprawa, jeśli dziecko ma uczulenie, wysypkę. Michał nie miał problemów skórnych, więc prałam jego ciuszki z naszymi, ale zawsze wsypywałam mało proszku, i płukałam podwójnie
Wiesz ja tez mialam ten problem w pierwszej ciazy , bo w Niemczech nie ma proszkow dla dzieci. Pytalam polozna i kazala mi kupic Persil Senitive. Ale generelanie mozna prac we wszystkich proszkach dostepnych na rynku niemieckim. Sypac mniej proszku , dwa razy plukac.Mam pytanie do już-mam. W czym prałyście ubranka dla niemowląt? Bo czytam i czytam i normalne proszki czy płyny na dłuższą metę mogą uczulać delikatną skórę dziecka.
Dokladnie tak samo mi kazano.witam drogie mamy:-)
A i ja napisze o praniu ciuszków:-) Ja używałam zwykłych proszków, tylko z tą różnicą że kupowałam te sensitivya i wsypywałąm do pralki duuuuużo mniej niż sugerują. Przez Pierwsze dwa miesiace używałąm płątków naturalnych mydlanych. Takie dostałąm zalecenia ze szpitala. Pytałąm o specjalne proszki to powiedziano mi że nie ma takiej potrzeby.Oglądnęłam kiedyś program w tym temacie i są też opinie, że takie pranie w specjalnych proszkach wclae nie jest konieczne. Oczywiście inna sprawa, jeśli dziecko ma uczulenie, wysypkę. Michał nie miał problemów skórnych, więc prałam jego ciuszki z naszymi, ale zawsze wsypywałam mało proszku, i płukałam podwójnie
![]()
Dokladnie tak, wszystko sie wyjasnilo, tylko , ze ja sie spotkalam w markecie z migdalami gorzkimi. I na masie marzepanowej pisze , ze sluzy do dekoracji ale nie wolno jej spozywac na surowo dopiero po upieczeniu.To tak wracając do tych migdałów.
Migdały - w ciąży warto je mieć pod ręką | Blog przedPORODEM - blog o ciąży i porodzie
widać że wręcz pomagają.
Rynek bije sieo nowe pomysły a ludzie juzgłupieja, bo myśla, że tak właśnie trzeba. A przecież małą paczka proszku dla dzeici kosztuje dużo wiecej niz zwykłęgo
i o to tu chodzi;-) co do migdałów!! Wow to ja w pierwszej ciąży zajadałam się świerzutkimi migdałąmi prosto z drzewa, dosłownie wory, aż czasem sobie myślałam, że może tym zaszkodze
a teraz w ogóle na migdały ochoty nie mam

wszędzie...do tego kiedys też inaczej się zyło. Ludzie szli w pole i jeździli na koniach a teraz spaliny, biurowce, hipermarkety i ślęczenie przez kompem. to wszsytko osłabia ansz organizm... Ja zminimalizowałam jak m ogę szkodliwe produkty. Często podłogę zamiast szorowac płynsmi, to po prostu przecieram wodą
nie mam zwierząt i nie wiadomo czego na chacie. A tak od czasu do czasu naleje troszkę płynu i już. wszystkiego uzywam w minimalnych ilosciach. do pralki, do podłogi...nie raz jak widze moją bratową jak myje chociaż podłoge, to na trzy piętra śmierdzi, że udusić sie można. No jakbym się tak nawdychałą tego świństwa to zemdlałabym chyba

:-)