Kasia_P'85
mama serduszkowego Misia
jak ja lubię jak wszyscy wkoło gadają "Nie zapeszaj"Moja babcia to za głowę się złapała, jak zobaczyła, że ja w sweterku opinającym brzuch byłam w sobotę, a że brzuch mam jak na 4 m-c to już ładnie się odznaczał. Ja jestem zdania, że jak ma być dobrze to będzie a jak natura chce inaczej to tak będzie obojętnie czy kupimy coś w pierwszym trymestrze czy wstrzymamy się do ostatniego dzwonka, choć są i tacy co do porodu nie kupują nic
![]()
O Matko jak ja się z Toba zgadzam w każdym calu tego zdania
mnie też to wkurza, tak mi mówili przy pierwszej ciąży i co? nie pomogło "nie zapeszanie" teraz jestem zdania że będę kupować i szykować się na dzidzię tak szybko jak mi się to bedzie podobało i nikomu sobie teraz nie dam wmówić że z moim dzieckiem może byc cos nie tak bo ja wiem że będzie dobrze, pozytywne nastawienie też jest ważne a takie teksty tylko nas denerwują i spędzaja sen z powiek
Moja babcia to za głowę się złapała, jak zobaczyła, że ja w sweterku opinającym brzuch byłam w sobotę, a że brzuch mam jak na 4 m-c to już ładnie się odznaczał. Ja jestem zdania, że jak ma być dobrze to będzie a jak natura chce inaczej to tak będzie obojętnie czy kupimy coś w pierwszym trymestrze czy wstrzymamy się do ostatniego dzwonka, choć są i tacy co do porodu nie kupują nic
, bo ona np jak moje dziecko wpada w histerię bez powodu zaraz łapie ją na ręce i próbuje wszystkich sposobów żeby ją uspokoić i nie da sobie przetłumaczyć, że do dziecka w histerii niec nie dociera i lepiej zostawić ją w spokoju, żeby uspokoiła się sama, 20-30 sekund wycia i jest po wszystkim i w ten sposób uczy się kontroli nad swoją złością, no ale mama wie przecież lepiej, lek na wszystko to rączki i nosimy...
Ja też w to nie wierzę, kupować zacznę już niedługo (no może z ciuszkami poczekam aż będę znała płeć, żebym znowu sukienek nie nakupowała jak w pierwszej ciąży dla Bartka
)
może założymy dla tych poczatkujących mam taki wątek, co trzeba koniecznie kupić na początek, a jakie rzeczy się nie przydają?