reklama

wrzesień 2011

reklama
Witam dziewczęta!! Ostatnio nie mam czasu na forum, ale staram się nadrabiać, bo zawsze fajnie w takim towarzystwie powymieniać się doświadczeniami ciążowymi:tak: My z Mężulkiem po obiadku u rodziców. Niestety skusiłam się na chipsy i ciągle je czuję na podniebieniu, nie pomaga mycie zębów czy zagryzanie czymś innym:-( Błee.
Co do staranek to my zaczęliśmy we wrześniu, potem miałam małe kłopoty ze zdrowiem więc przerwaliśmy, bo musiałam brać różne paskudztwa. No i w grudniu sami nie byliśmy pewni czy zaczynać od nowa, bo czas był nie najlepszy jeśli chodzi o sytuację finansową, ale stwierdziliśmy, że jeśli zajdę to znaczy, że to jest właściwy czas. No i się udało:-) Także u nas za drugim podejściem.

Pozdrawiam wszystkie mamusie.

Ps. Nie chce mi się jutro do pracy:no::growl:
 
Hej!:-)
My dopiero wróciliśmy do domku. Zaraz M idzie kąpać Bartka imamy chwilkę dla siebie:tak:

Widzę,że rozmowa weszła na temat planowania dzieci. U nas z Bartkiem zaszliśmy w pierwszym miesiącu staranek , teraz jakoś w 4 miesiącu. Trochę się tym martwiłam dlaczego coś nie zachodzę skoro wcześniej od razu zaszłam ale widać była jakaś blokada. Jak dałam sobie spokój ze stresem i pomyślałam,że będzie kiedy będzie to od razu pokazały się II kreski.
Także u nas pełnia szczęścia bo dzieciaczki planowane i niecierpliwie wyczekiwane:tak::tak::tak:

miniaaaa goście to sprawili czy samo przeszło?:-p

Fenulka Lina koniec sierpnia, początek września - wszystko jedno. Macie u nas cieplutkie miejsce więc gdzie pójdziecie?;-)
 
witajcie,
długo mnie nie było ale niestety choroba i do naszego domu zawitala...obie z nikola lezałysmy cały tydzien z gorączką...teraz troche lepiej:)
mam straszne zaległosci w czytaniu :)jutro nadrobie bo dzisiaj juz tez niemam siły:)
pozdrawiam was serdecznie :*:*:*
 
witajcie,
my zaraz do przedszkola ruszamy, ja dziś na 13 do pracy, nie chce mi sie jak nic!!!! ale postanowiłam że przynajmniej do Wielkanocy pracuję, chyba że po drodze coś wyskoczy...

kate - zdrówka dla Was!!

fenulka i lina - zostajecie i koniec! mi termin też się obniża, na razie stanęło na 2.września, zobaczymy co dalej...

widać że tu u nas zdecydowana większość dzieciaczków planowana i wyczekiwana :-D fajnie, chociaż nie wątpie że każde będzie kochane i okaże sie najlepszym, co mogło nas spotkać!!
 
Cześć poweekendowo..
wczoraj spacerek w Ustce, trochę wiało, ale słonko sliczne, także i spacer udany..zakończony gofrem z bitą smietaną i galaretką:-) mniam...
potem obiad u mamy i tony faworków..obżarta wczoraj byłam strasznie..jeszcze dzisiaj wszystko mi siedzi w żołądku:eek:
Co do starań, to my jako tako się nie staraliśmy..jakoś tak wyszło..w kwietniu odstawiłam tabletki, zaraz w czerwcu byłam w ciązy, niestety poronionej pod koniec lipca. Od wrzesnia zaczęłam brać duphaston na unormowanie @..w grudniu zaczęłam się zastanawiać czy mam w ogóle owulkę? bo u mnie to różnie bywało..kupiłam testy owulacyjne i w tyg przed świetami wyszło, ze jest..i już mi zaświtalo, ze w takim razie może coś sie udało..i czekałam na @, gdzie po dupku była regularnie..i jak się opóźniła 1 dzień od razu robiłam test i wyszło II krechy. Przy Idze staraliśmy się pół roku, ale wtedy miałam chyba blokadę psychiczną, tak bardzo chciałam dziecka, ze o niczym innym nie myślałam i dopiero jak mi lekarz powiedział, ze nie zajdę w ciążę, bo najprawdopodobniej nie mam owulki. Kazał przyjść w następnym cyklu po jakieś tablety, bo inaczej nie zajdę...to wtedy właśnie zaszłam..odpuśiłam i od razu się udało. Teraz ciśnienia nie bylo, zastanawialiśmy się nad drugim..niby nam sie nie chciało, bo Iga już taka fajna, duża:-)i od nowa pieluchy..ale jak nie teraz to kiedy? po 40-stce? no i było na zasadzie co bedzie to bedzie...no i jest..

No z tymi terminami to tak jest, mi też na ostatnim usg wyszło 2 dni wczesniej..termin jest ruchomy zawsze, dzidzia różnie rośnie, a mierzą przecież wg wielkosci dzidzi..ja pamietam, ze z Iga z usg miałam termin od 29.10-10-11. takze 2 tyg. a z @ 3.11.
 
Witam od nowego tygodnia! Och jak mi się nie chciało dzisiaj wstawać do pracy;-( Już mi po głowie świta myśl, żeby zwolnienie położyć, ale wiem, że w domu wcale nie będzie lepiej bo też się będę sama nudziła jak mops..
Zaraz do lekarza na wizytę się wybieram - ale tylko cytologię będę miała robioną i pewnie na tym się dzisiaj wizyta zakończy...
No w naszym wypadku starania o dziecko miały być w lipcu na wycieczce - wykupionej, umowa z biurem podrózy już leżała w komodzie, podpisana, w połowie zapłacona - a tu Sylwester okazał się brzemienny haha..no i dzisiaj od razu idę moją ukochaną, wymarzoną wycieczkę odwoływać i anulować umowę..
Wstępne plany po ślubie były właśnie na grudnia co do dziecka, ale później przełożyliśmy je w czasie, a widać organizm zrobił według pierwszym planów;-)
Miłego dnia Wam życzę pozdrawiam
 
Nam udało się za drugim podejściem. Szczerze nie spodziewałam się, że będzie to tak szybko. Kupę lat brałam tabletki anty i sądziłam, że będzie to miało jakiś wpływ na czas oczekiwania. A tu taka niespodzianka. I rzeczywiście chyba tak jest, że jeżeli za bardzo chcemy to nie wychodzi. My w pierwszym cyklu starań kochaliśmy się codziennie, stosowaliśmy wszelkie wspomagacze typu leżnie z nogami do góry czy specjalne pozycje. I nic. Drugi cykl wypadł w niekorzystnym terminie i tak naprawdę kochaliśmy się tylko 2 razy. Ale nie mogliśmy nic na to poradzić więc parcia nie było. I się udało.

A tak zmieniając temat to chciałabym zapytać o Waszą wagę, bo ja w wielkim strachu stanęłam na swoją w sobotę i jakie było moje zdziwienie gdy ta pokazała 3 kg mniej :szok::szok::szok: Dziwne, bo jem spror, wcale nie dietetycznie, nie mam mdłości a tu taki znonk.
 
reklama
Witam w niedzielny wieczór!
Cały tydzien zabiegany a w weekend też niewiele czasu, bo odpocząć się chce, tym bardziej, że tylko niedziela to nasz cały weekend... Gościłam dzisiaj teściów i moją mamę z siostrą... :tak: Wczoraj gotowałam gołąbki w siekanej kapuście (bo jakbym miała zawijać to padłabym na twarz :baffled:) specjalnie na tą okazję i jednocześnie sprzątałam, bo czas miałam dopiero od 17.00 na to :sorry2:. No i wszystko dobrze, tylko gołąbki mało słone się okazały i ziemniaki też :angry:. Jak zwykle - jak się człowiek stara to nic nie wychodzi. Dobrze, że ciasto kupiłam, bo z moim szczęściem mi wyszedłby zakalec...:-p
Widzę, że pisałyście o starankach. My o naszą dzidzię staraliśmy się 3 lata, niestety, jednego Aniołka straciliśmy, ale teraz rozumiem, że tak miało być, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Teraz wydaje mi się, że jestem bardziej gotowa na macierzyństwo niz byłam wówczas :tak:. O tym, że jestem w ciąży dowiedziałam się w Wigilię rano i to dla nas największy cud i najlepsiejszy prezent jaki można sobie wymarzyć!:-D
Cieszę się, że mogę z Wami podyskutować na wrześniówkach :-) choć ostatnie USG pokazało mi termin już na koniec sierpnia:szok:
Ściskam mocno
nie sugeruj się datą wg USG bo za każdą wizytą ta data moze sie zmieniać to wszystko zależy jak gin zmierzy i jak dziecko rośnie,jeśli wg. OM masz termin na wrzesień to jesteś wrzesniówka.
mi też na usg pokazuje na sierpień.
ja z córką miałam termin na 9 grudzień a urodziłam 24 listopada,na forum pisałam z grudniowymi a po porodzie przeszłam na listopadówki


Witam porannie
za oknem piękna pogoda ale dziś odpuszczam spacerek bo Emi ma temp.39
dałam już jej czopek ale wolę teraz nie wychodzić z nią
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry