reklama

wrzesień 2011

Wychodzi na to,że póki co mam najdłuższy staż w staraniach o dzidzie. Niestety okres ten był pełen łez, zwątpień i rozczarowań.

Naszczęście, wreszcie się doczekaliśmy tej cudownej nowiny i już nie możemy się doczekać kiedy maleństwo zawita na ten świat.
 
reklama
co do starań o Dzidzię to u nas trwało to jakis czas już zaczełam myśleć, ze może coś jest nie tak i w dodatku mój G wyjechał do pracy za granicę, więc już wogóle kiepsko, ale coś w tym jest że nie raz rozstania dobrze robią, bo Dzidzia pojawiła się:)
 
Dzieczynki gratuluję waszych ciężko wypracowanych, wyczekiwanych fasolek, najważniejsze to się nie poddawać, mimo, że wszystko zdaje się być przeciwko szczęściu, zawsze trzeba wierzyć i nie pozwolić aby ta ostatnia maleńka iskierka nadziei zgasła :tak:
Miniaaa super, że znalazłaś kogoś odpowiedzialnego, kto jest ciebie wart i będzie dobrym tatusiem dla waszej fasolki :-) narobiłaś mi smaku na te bitki i pomidory, pozwól, że ściągnę od ciebie ten pomysł na jutrzejszy obiadek :zawstydzona/y:. Ja dziś objadłam się jak bączek drobiowymi kotlecikami mielonym z cebulką :-)
 
Asia*, Motyl 12 bardzo fajnie 'posprzątałyście'!!:tak:
Rewelacja!! :tak:
Od razu tu lepiej ;-)


Trochę zaniedbałam, ale niestety nie najlepiej się czułam... :-(
Już jest lepiej, ale teraz padam na pyszczek!! Idę się kąpać i spać!! :tak:
Zajrzę jutro... :-)

Buziaki dla wszystkich!!:*
 
witam weekendowo:tak:
nie miałam dostępu do neta, ale już mam, nadrobiłam, co pisałyście: miałam coś nabazgrać, ale zanim do końca doszłam, zapomniałam co i komu:zawstydzona/y:

na liście wrześniówek nie ma mnie z TP 26-09

co do starań, to pierwsza ciąża po 3 latach, jak już sobie powiedziałam, że idę na studia i żadnej ciąży już nie chcę, bo mi się odechciało :-D i tak mi się odechciało i wyluzowało, że przed letnią sesją na pierwszym roku na porodówce wylądowałam:-p a teraz nie planowaliśmy:-)

dzisiaj dopadło mnie rozwolnienie:baffled: do południa myślałam, że wszystkie wnętrzności wraz z kręgosłupem mi się upłynniły i wylecą:wściekła/y: po południu lepiej, ale brzuch mnie boli, po flakach jeździ niesamowicie:dry:

pogoda ładna była, ale z wiadomych przyczyn wolałam nie oddalać się od wc i dzień w domku spędzony;-)
 
Ostatnia edycja:
kachasek bardzo współczuję rewolucji w wc i zazdroszczę ładnej pogody!!!!:-D:-D:-D chociaż i u nas pod wieczór wyszło słoneczko:szok:

ja dziś przez cały dzień jadłam bułki z almette i pomidorami.... a teraz jestem mega pełna;-);-);-)
 
Sawi - ja nie mówię, że to problem - wiem, że powinnam przyjąć zaproszenie - które dostałam dzisiaj (taką mam datę).
Po prostu zastanawiałam się czy coś przeoczyłam i powinnam cos jeszcze zrobić.
Tylko grzecznie zapytałam - jak napisałam cos nie tak - przepraszam.
nie przepraszaj nie masz za co,tylko ja wysłałam jak tylko otrzymałam od Ciebie proźbe,więc nie wiem czemu tak późno doszło.
 
witam wczesno-niedzielnie, jak mi się nie chce wstawać, szooook!! ale trzeba małej śniadanie zrobić, może będzie ładna pogoda, to skoczymy na spacerek, niestety same, bo mąż do pracy :-(
 
reklama
Nawiązując do starań o maluszka....Z mężem planowaliśmy, że jak kupimy mieszkanie to zaczniemy się starać. Przyznam, że byłam przekonana, iż te nasze starania potrwają kilka miesięcy- a tu niespodzianka....był to chyba trzeci raz jak się nie zabezpieczaliśmy i bingo :) Bardzo szybko poszło. Jeszcze w sylwestra nie wiedziałam, że jestem w ciąży- a później była wielka radość.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry