reklama

wrzesień 2011

reklama
Sawi - ja nie mówię, że to problem - wiem, że powinnam przyjąć zaproszenie - które dostałam dzisiaj (taką mam datę).
Po prostu zastanawiałam się czy coś przeoczyłam i powinnam cos jeszcze zrobić.
Tylko grzecznie zapytałam - jak napisałam cos nie tak - przepraszam.
 
Witam mamusie:-)

Ja mam posprzątane, naszykowane na jutrzejszy obiad( paszteciki z barszczem), i w końcu zrobiłam sobie pasemka, całkiem inaczej wyglądam, od razu lepiej się czuję.
Za oknem u nas szaro, ponuro i strasznie wieje, także dziś dzień w domku

U nas też udało się za pierwszym razem, strasznie byliśmy zaskoczeni, myśleliśmy że trzeba będzie się kilka miesięcy postarać

Wiecie może dlaczego nie widzę wątku zamkniętego na liście tematów??? wcześniej normalnie go widziałam, tylko nie miałam dostępu, a teraz go nie widzę, ktoś coś pozmieniał???
 
widzę że dość sporo tutaj takich którym udało się za pierwszym razem! :) ja też byłam w szoku, że po jednaj próbie się udało.. teraz jak odwiedzam koleżanki które niedawno urodziły i więcej się podpytuje, dowiaduję się że wszystkie starały się od 6 miesięcy do 2 lat! tymbardziej czuję się wielką szczęściarą.. :)
 
ja jestem zszokowana że tak szybko wam poszło ja się męczylam rok 2 razy leżałam w szpitalu mój m też brał tabletki wspomagające i w końcu się udało w miesiącu w którym postanowiłam się poddać..;) na szczęście się nie poddałam:)
okna jednak umyłam w salonie reszte umyje innym razem..
 
cześć Laseczki,
u nas dziś jak na złość weekendowy deszczyk. Niewielki, ale zawsze. Byliśmy mimo wszystko w Sopocie, spacerek, obiad, małe zakupy i do domku, wykończona... widzę że weszłyśmy na temat poczęcia naszych maleństw, u nas to cieżka sprawa była, bo byliśmy akurat po cieżkim kryzysie i stwierdziliśmy że dziecko odmieni nasz związek, no i wymarzyłam sobie majowego malucha (my obydwoje z mężem mamy urodziny w maju), no więc zaczęły się starania, wyszło po czwartym cyklu.

nanusia - gratulacje, Wasza wytrwałość została nagrodzona!!
 
ja dziś dzień spędziłam bardzo leniwie!!! ale za to zrobiłam dobry obiad!!! bitki w sosie pieczarkowym z ryżem i pomidorami w śmietanie:-) pychaaaaaaaaaaa:-)

gratuluje determinacji w darzeniu do celu:-) super że możemy się cieszyć z tego że we wrześniu będziemy mamami:-)

ja bardzo długo nie chciałam mieć dzieci ponieważ nie czułam wtedy że jest to dobry moment ( a teraz bardzo się z tego cieszę ponieważ mój z dziecinniał mąż zostawił mnie po 2,5 roku małżeństwa 7 latach związku dla 18 latki ) teraz wiem że gdybym miała z nim dziecko byłabym bardzo nieszczęśliwa JA i to DZIECKO cierpielibyśmy bo tatuś i tak by sobie poszedł!!! teraz mam super faceta zupełnie innego i będę z nim miała dziecko i czuję się najszczęśliwszą kobietą na ziemi;-)
 
reklama
;-)widze i czytam mowicie o starankach no co domnie to niestety stracilam juz wiare ze kiedys bede w ciazy.poniewaz staralismy sie od lutego noi niestety doktorr chcial mnie skierowac do kliniki dla nie plodnych nie mialam ovulki ,kolo listopada sprobowalam z tabletkami wspomogajacymi nazywaja sie clomid, bylam na usg ovulki i gin powiedzial ze nic z tego i umowilam sie firenze na wizyte mialam miec 10 stycznia ,dalam se spokuj juz nie wierzylam czekalismy z mezem do stycznia na wizyte a tu masz test zrobilam 31 grudnia szok niespodzianka pozytywny nie dowierzalismy maz az 4 kazal zrobic,jak zadzwonilam do gina byl zdziwiony strasznie,niedowiezal .no coz ja twierdze ze cody istnieja .dzieki Bogu!tak w skrocie wam opisalam moje staranka.:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry