marta221287
Zaciekawiona BB
Tak znam to dwaj chłopcy
moje dwa słoneczka już nie moge się ich doczekać
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
jada do Łeby do parku dinozaurów..kurcze to od nas z 70km..trochę panikuję..ale staram się uspokoić..ale już będe szczęśliwa jak ją odbiorę po...

- taki na kulki - tragedia, takim skrzywdzić mozna !!! I raz też od kogoś w prezencie - nawet nie pamiętam od kogo - ale szybko przestali się tym bawić.
(oczywiście piszę do Mamuś po raz pierwszy - ba zapewne reszcie nie jest to obce ;-) )
) Nie wiem czy dostanie przepustkę, wszystko wyjdzie w praniu. Dowiadywał się co do dachu bo trzeba naprawić a dopiero później remont robić reszty i niby terminy są na końcówkę wakacji. Tak więc zimą będzie można robić resztę. Dalej nie wiemy co zrobimy jak Maleństwo się wykluję. Czy będziemy u mnie (chociaż jakoś nie bardzo to widzę) a M. będzie dojeżdżał czy też u niego (ma jeden pokój wprawdzie duży ale jak się będzie wysypiał do pracy to nie wiem).
Po prostu z moim Tatą to nie mogę. Już nawet się z nim nie kłóciłam tylko stwierdziłam że wiem że to on bo nie ja nie mój brat (no chyba że rzeczywiście pies). Właśnie z takich powodów to nie bardzo chciałabym tu być jak się maleństwo urodzi. Nie dość że nic mi nie pomogą to jeszcze będę się denerwować o pierdołki + sprzątać po nich wszystkich (Tata, brat, pies) jak ja mam ledwie siły by po sobie sprzątnąć. Najgorsze że mój tata przywiązuje wagę do najdziwniejszych rzeczy a nie zajmuję się tymi potrzebnymi np. sadzi kwiatki na balkonie a sufit w jego pokoju odpada (farba) co zwalił na moją mamę bo ona to malowała (2,5 roku już jej nie ma bo wyprowadziła się do niemiec), w łazience grzyb wychodzi (chyba ale nie znam się i może mi się wydaje że szara plama na suficie to grzyb), od tygodnia chleba nie kupił itd. Gdyby nie moja mama to chyba bym z głodu wykorkowała. Mój brat to zawsze podsumowuje "Dieta cud - cud że żyjemy". Najgorsze że nie lubię być uzależniona od kogoś a tu taki klops. Czekam w końcu jak mi kasa za moje rachmistrzowanie przyjdzie to przynajmniej jakiś grosz będę miała. Wtedy też wyprawkę ostateczna dla maleństwa kupię (i długi oddam). Sorry za takie użalanie może mi się humor poprawi. Tak naprawdę to mi żal tego mojego taty (jego rodzice ciągle ładowali w jego siostrę a od niego to wiecznie czegoś chcieli) i mieszkania bo jeszcze trochę i się rozsypie.
:-)
:-)