Hejka dziewczyny :-)
Weekend minął nam spokojnie głównie na leniuchowaniu i spacerowaniu. Nawet maluszek urządził sobie słodkie lenistwo bo po tygodniu buszowania teraz jest nad wyraz spokojne, puknie parę razy leciutko, chyba daje mi znać że wszytsko ok :-)
W piątek byliśmy na pierwszych zajeciach w szkole rodzenia, wszytsko opisałam w stosownym wątku, jak narazie odczucia mam pozytywne ,jest wesoło, następne spotkanie jutro.
My termometr z lidla już zakupiliśmy, mąż rano przed pracą pojechał bo stwierdził że popołudniu to już nie będzie i chyba miał rację bo dzwonił do mnie i mówił że tyle ludzi nie widział ,każdy kupował albo nianię elektroniczną albo termometr i głównie byli to panowie

Mam nadzieję że się sprawdzi, mamy ciśnieniomierz z lidla i sprawdza się super .
BigChild znam ten ból, nam też się zapchał prysznic, mąż próbował sam podziałać, odetkał ale na koniec się okazało że trzeba skuć 3 kafle w podłodze bo coś tam pękło i woda nam ciekła spod kafelek, całe szczęście że nie zalaliśmy sąsiadów.
aniawos zawsze musi być ten pierwszy raz, taki nasz los matek aby się martwić, mam nadzieje że Idze spodoba się wycieczka :-) widzę że ten park dinozurów w Łebie jest dość popularny, moja chrześnica była w piątek tam na wycieczce szkolnej.
bafinka mi też się czasem wydaje że dzidziolek ma czkawkę, czuję takie miarowe puknięcia ale nie trwa to zbyt długo, więc do końca nie jestem pewna
marta witaj, gratuluję bliźniaków i mam nadzieję że wszytsko będzie dobrze !!
Byłam rano u lekarza po skierowania na badania, jutro czeka mnie obciążenie glukozą, mam nadzieję że dzielnie to zniosę. Potem zaszłam do biedronki i kupiłam pół ogromniastego czerwoniutkiego arbuzika ( promocja 1,97 za kg) a koło siebie truskaweczki :-)
Miłego dnia Wam życzę !!