reklama

wrzesień 2011

reklama
DZiuba wariatko! Jestes w ciazy, jaka masz byc? Kazda z nas sie robi okragla i wielka. Ja wczoraj chcialam ubrac jakas letnia zeszloroczna sukienke to zapomnij dziewczyno... Tez byl dolek, ale od razu mnie przyjaciolka wyprostowala ze coo ze sukienke sprzed ciazy chcialam zakladac, ze tak sie nie da, trzeba urosnac.
 
połowa zrobina. teraz dziecko śpi , ja robię sobie obiad, żelazko wyciągnięte to w między czasie poprasuje jej ubranka. A jak wstanie za ok godzinę to zje drugie danko i lecimy na spacer a potem na przegląd sklepowy z prezentami cd. Znalazłam śliczne filiżanki ale cena 150zł za 2 sztuki trochę duzo. Szkoda.

A zobaczycie jak sie urodzi maluch to sie okazuje ze umycie włosów czy prysznic to jest logistyczna sprawa. Szczególnie dla tych co nie mają rodziców albo kogoś bliskiego pod bokiem. Ja już sie przyzwyczaiłam ze trzeba planować, zastanawiać sie co , kiedy itp i dostosowywać plany do rytmu dnia dziecka. Ale i tak czasem plany lecą w łeb bo np dziecko marudne i kaszlące.

Nie straszę ;) uroki macierzyństwa. Ale za to jak cudnie gdy sie szkrab przytuli i powie mamo :)))
 
My już rano pojechaliśy do Bydgoszczy, sprawdzić czy jest już decyzja męża. No więc czekała już na nas i mąż ma pobyt w Polsce na czas nieokreślony. Przed nami jest jeszcze jeden etap, czyli obywatelstwo i będziemy w siódmym niebie. Już dziś jesteśmy bardzo szczęśliwi, bo udało nam się uniknąć przesłuchania.
Rano było przyjemnie a teraz straszna duchota, chodzimy po domu na pół roznegliżowani;). Mąż robi obiadek, a ja się wyleguję.:)
 
Anisen pewnie masz rację, ja narazie bezdzietna, więc i obowiązków za dużo na głowie nie mam. No. Do września hahaha
Dziuba Ty się nie wygłupiaj z tym "gruba". Głupio by było, gdybyśmy były w ciąży i nic się w naszym wyglądzie nie zmieniło. Ja np mam super cerę odkąd jestem w ciąży. A te kilogramy---niech je szlag i tak to zgubimy po narodzinach dzieci.
Dla pocieszenie powiem Ci, że niedawno chciałam ubrać spódnice z zeszłego roku, która była na mnie mega za duża- a teraz jest mega za mała- brakowalo mi 10cm żeby się dopiąć. Ale nic to- mam masę sukienek nabytych w lumpach i śmigam z nich- cieszę się brzuszkiem, choć nie jest to tylko brzuszek dzidziusiowy, ale w dużej mierze też spożywczy- ale taki mój urok.
Głowa do góry.
 
reklama
Hej:-)

Ostatnio rzadko zaglądam bo czasu niewiele. Remont w pracy i troche roboty. Chce podomykac jak najwiecej tematów zeby spokojnie cieszyć sie macierzyńskim.
Postaram sie byc częściej.

Pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry