Witam
Tyle naskrobałyście stron przez te kilka dni że ho, ho normalnie do księgi guinessa Was zgłosić !! Ale udało mi się nadrobić uff.
Ja weekend spędziłam samotnie, całą sobotę przespałam, chyba było niskie ciśnienie, w niedzielę poszłam na obiad do teściów na pierogi z jagodami mmmm pychotka

a wieczorem się spakowałam i pojechałam do babci na wieś. Mąż mnie mile zaskoczył i wrócił szybciej ze swoich wojaży - brak pogody- przyjechał po mnie do babci inaczej by do domku się nie dostał

fajnie bo nie musiłam się tłuc pksem. Dostałam wałówkę na wynos, mam pół zamrażarki malin

a w piwnicy pierwsze zapasy słoiczki dżemów na zimę. Mam ambitne plany zrobić kilka słoików wiśni do ciasta i korniszony , co roku robię zobaczymy czy będę miała teraz siły.
Dziewczyny współczuję Wam wszelkich bóli , uciążliwych dolegliwości i skurczy. Ja przez całą ciążę czuję bradzo dobrze, nie wiem co to mdłości, skurcze itp, jedyne co mi dokuczało to zgaga w I trymestrze. Wiadomo czasem coś zaboli, strzyknie, ale to są sporadyczne przypadki. Czasami myślę że to może nie normalne, ale moja ginka mówi że powinnam się tylko cieszyć

Oby jeszcze poród poszedł tak gładko i lekko jak przebiega moja ciąża.
Ja byłam świadkiem jak dwóch panów ( emeryt po 60 i mąż kobiety w ciąży) powyzywało się i szarapało przy kasie pierwszeństwa w Ikei, popostu cyrk na kółkach był , musiła interweniować ochrona. " Straszy" pan miał wielki problem by przepuścić kobietę w ciąży, bo po pierwsze długo stał w kolejce a po drugie stwierdził że mu się pierwszeństwo należy z racji wieku i był wielce oburzony kiedy kasjerka zaczęła kasować kobietę a nie jego. Mnie samej do tej pory parę razy ustąpiono miejsca w autobusie :-)
Pozytywnej energii Wam życzę !!