reklama

wrzesień 2011

No to wróciliśmy. Ale sierotka ze mnie - synek i kolega synka wybawieni - a ja siedziałam i się nudziłam - zamiast książkę sobie wziąć...
Później skusiliśmy się na fast foody - chociaż zauważyłam, że teraz szybciej się najadam - i zestawu nie zmieściłam - a niedawno - uuuffff.
Jakoś dziwnie tak tydzień temu miałam 99 w pępku. A teraz mam 95. Mierzyłąm kilka razy... Może to dlatego, że apetyt mniejszy.
Za to owoce mogę jeść ciągle. Owoce i tic tac-i mietowe :-D
 
reklama
Zmęczyłam się tym prasowaniem. Chyba rozmiary od 62 już nie będę prasować. Może ewentualnie jeden komplet. Wyrodna matka ze mnie ale ja nienawidzę prasowania.

Zastanawiam się kiedy z M się dogadamy gdzie mam z Maleństwem zamieszkać :zawstydzona/y: Przy zgłaszaniu w USC trzeba wiedzieć i jeszcze do odpowiedniej poradni zgodnie z rejonem zapisać bo wtedy też z niej położną kierują. Coraz mniej czasu a my takie wariaty.
 
Ja też nie cierpię niemieckiego..brrr..uczyłam się w szkole 4 lata, ale umiem powiedzieć "nazywam się... i mieszkam w...." i koniec..wstyd..ale cóż prawda..angielski lubię, ale niestety nie używam i doopa, teraz miałabym problem z dogadaniem się. Rzeczywiście tak jest, że jak się nie używa to się zapomina. Byłam w UK 3miesiące i gadałam jak najęta, potrafiłam się kłócić i spierać..a teraz pewnie bym gdukała..
ellsi ja jeszcze nic nie prasowałam i na razie nie zamierzam..
co do imienia to mnie wkurza jak mówię, ze moja córka będzie Ada..i słyszę "Ada to nie wypada"..a moja teściowa już w ogóle zaczyna śpiewać całą piosenkę..wrrrr...
ewelinak mój żołądek chyba już też mniej mieści, bo widzę że mniej jem..
miki jutro wkleję fotkę, ale golaskową nie..nie wypada..

Mój mężuś właśnie posprzątał całą chałupkę..kochany.
 
Czesc dziewczyny,
A ja znowu cierpie w nocy :-( tylko dzisiaj dopadlo mnie niskie cisnienie, mdlosci i plytki oddech. Ostatnie 3 godziny probowalam usnac ale nic z tego nie wyszlo wiec siedze teraz i probuje sie jakos zmeczyc zeby udalo mi sie w koncu zasnac. Niestety nadal mi niedobrze wiec nie ma opcji zebym sie mogla polozyc i do tego jeszcze mala sobie przez te 3 godziny niezla impreze wyprawila wiec jest pieknie :wściekła/y: Na szczescie chyba wlasnie zasnela wiec moze i ja niedlugo pojde i cos z tego wyjdzie. Jak na zlosc mam sporo spraw na miescie wiec od rana jestem na chodzie i to po trzeciej praktycznie nie przespanej nocy. Ostatnio sypiam po 3 godziny wiec fajnie mi sie pewnie bedzie jutro prowadzilo samochod i zalatwialo sprawy ehhh. Z drugiej strony trzeba sie przyzwyczajac. Niedlugo takie zarwane nocki to bedzie norma :-)
Co do Polakow na obczyznie to fakt ze czesto tez mi sie zdarzylo rozpoznac rodakow po tym jak klnal ale to chyba wszedzie norma. Bo oni mysla ze jak sa zagranica to nikt ich nie rozumie i moga sobie na wszystko pozwolic....
ewelinak wydaje mi sie ze powinnas sie zmierzyc w najszerszym miejscu brzucha a nie zawsze w pepku bo nasze maluchy sie przeciez przemieszczaja i brzuch, tym bardziej teraz raczej opada. Ja sie w tym tygodniu mierzylam pod pepkiem bo zauwazylam w lustrze ze tam mam najszerszy obwod i faktycznie znowu 2 cm na plusie czyli w sumie 110.
Slodkich snow Wam zycze i pewnie wpadne za kilka godzin na chwile sie porannie przywitac!
 
Bluetooth to współczuje z tym snem:-(. Ja to najczęściej w nocy się budzę i nie mogę tak od 2 do 5 spać. Szczególnie jak M do mnie przyjeżdża. Cóż łóżko trochę za małe i jakoś mi nie wygodnie:zawstydzona/y: ale przecież chcę by był obok mnie to go nie wyrzucę na podłogę:tak:. Co do wulgaryzmów Polaków za granicą to trochę to przykre. Oczywiście w Polsce też się zdarza że idzie się za takim i co drugie słowo k. h. itp. Musimy jednak pamiętać że obcokrajowcy też przeklinają. Pracując z włochami to pierwsze co znałam to ich przekleństwa.


ewelina pomyślałam to samo co Bluetooth że może maleńka ci się gdzieś przesunęła. Ja jak na razie najszersze miejsce mam na pępku więc tam się mierze.


Dziś M nie było to się wyspałam od 22 do 6 normalnie niesamowite. Mam zamiar zrobić wypad do sklepu, a później do koleżanki. Brakuje mi jeszcze jednej koszuli do szpitala. Poza tym to nie chce mi się w domu siedzieć i póki mam jeszcze jakieś siły to wolę się ruszyć bo inaczej zwariuje.

W przyszłym tygodniu mam zamiar pojechać do babci na wieś tak na półtorej tygodnia. Mam jakąś taką potrzebę psychiczną. Dziadków nie widziałam już chyba 3 lata a później to się nie zanosi. Najgorsze że to 10 godzin podróży gdzie plusem i minusem jest środek lokomocji - pkp :-D Wiem że można nogi rozprostować ale jak się trafi na kiepski skład to wtedy twarde siedzenia (jadę Regio bo mam jeszcze jeden talonik biletowy ważny do 30 lipca, a poza tym różnica w czasie jest chyba 1 godzina gdzie to czeka się ją we Wrocławiu). Jeszcze tam znać nie dawałam bo wszystko jest zależne od tego co we wtorek na wizycie powie mi lekarka. Czekam też na kasę z GUS bo muszę oddać bratu bo on musi mieć na woodstock, a przelewy zaczną robić dopiero 27 lipca. Trochę się boję, że mogłabym się rozpakować tam i wracać już nie w dwupaku:sorry: a tam to do szpitala w Trzciance to jest 20 km (chociaż tam droga przez lasy to szybciutko się jedzie) Moja babcia też jest zmotoryzowana a tutaj to całe dnie siedzę sama.
 
Powitać :-)
Bluetooth współczuję nieprzespanych nocy, oj mój organizm pewnie chciałby w takiej sytuacji dziennych drzemek. Pamiętam jak kilka dni po porodzie spałam tyle co mój noworodek, ale miałam strasznie długi poród i musiałam odzyskać siły :-)
EllsiJa pamiętam że po ślubie też nie mogłam się wyspać, łózko małe a jakoś dziwnie było prosić żeby sunął d**ę :-) Życzę udanej wizyty byś mogła odwiedzić dziadków :-)

Moja wizyta dziś mam nadzieje że wszystko będzie ok.
Miłego dnia życzę i udanych wizyt
 
Bluetooth - witaj w klubie 3 godzinnego snu. Ja codziennie czuję się jak po porządnej imprezie - ;-)
A jak nadejdzie noc taka jak dzisiaj - przespałąm całe 5 godzin !!! - to czuję się jak nowo narodzona. Najgorsze były weekendy - bo o 5 rano do pracy - i wiedziałam, że nad ranem nie odeśpię, a na zegarze 2...3...

Przez to nie spanie prawie nic mi się nie śni więc dzisiaj nadrobiłam ;-), Śnił mi się mój Dziadek, który nie żyje od 11 lat. Szłam do domu Babci i Dziadka i na ulicy zobaczyłam jakieś zamieszanie, policję, karetki - podeszłam bliżej a w samochodzie policji - człowiek po wypadku, który nie żyje, w jego ustach jakies rurki, krew i kot który w tym samochodzie po nim chodził...
Biegiem do domu - a tam Dziadek stoi, jak zwykle we wszystkich moich snach - nic nie mówi, tylko patrzy, słucha - więc opowiadałam mu o tym co widziałam... Okropności.
Obudziłam się z takim dziwnym, nieprzyjemnym nastrojem przez ten sen... Idę sobie kawkę zrobić...
Mam nadzieje, że u Was nastroje dobre - i noc przespana. :tak:
 
Bry dziewczyny! :-)
Ledwo sie zwloklam z lozka. Do tego ta pogoda :baffled: dobijajaca.
ellsi wspolczuje z tym spaniem, bo takie fazy jak Ty teraz masz to ja mialam w II trymestrze wiec wiem jaka to mordega.
Odwazna jestes - zeby wybierac sie w podroz 10 godzinna pod koniec ciazy. Ja teraz to sie boje do Szczecina samochoden ruszyc a to jest raptem jakies 150km bo sie boje ze sie jeszcze niechcacy rozpakuje a Ty w taka podroz :szok: Ja bym nie jechala, za duzy stres dla mnie.
sylwia no to zycze udanej wizyty.
ewelinak nie wiedzialam ze Ty sie ostatnio tez tak meczysz bidulo.
Faktycznie malo przyjemny sen, mam nadzieje ze poprawi Ci sie nastroj.

Ide sobie zmierzyc cisnienie bo jakos kiepsko sie czuje :-(
Milego dnia dziewczyny!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam

Bluetooth, ewelinak współczuję nieprzespanych nocy. Ja jak narazie śpię dobrze z przerwą na toaletę, choć ostanio przez te pogody coś mi strasznie duszno w nocy.

ellsi podziwiam, ja już bym chyba nie dała rady wybrać się w tak długą podóż. Teraz możesz śmiało korzystać z przedziału dla kobiet w ciąży i mam karmiacych tylko nie wiem czy w regio takowe są, zawsze to masz szansę że sama będziesz w przedziale i się wygodnie rozłożysz.

sylwia udanej wizyty życzę .

Ja już po śniadanku, wpałaszowałam naleśnika z serem i borówkami :-D Też zauważyłam że coraz mniej mój żołądek mieści, zjem trochę i już jestem pełna. Wczoraj była u nas taka duchota od rana że myślałam że wyzionę ducha, a po 15 nad Łodzią przeszła ulewa że świata bożego nie było widać , ściana wody normalnie, za to potem powietrze lux!!
Zabiorę się chyba za dalsze porządki, a potem podejdę do apteki bo zamówienie już zrealizowali i mogę odebrać.

Miłego dnia Wam życzę :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry