Bluetooth to współczuje z tym snem:-(. Ja to najczęściej w nocy się budzę i nie mogę tak od 2 do 5 spać. Szczególnie jak M do mnie przyjeżdża. Cóż łóżko trochę za małe i jakoś mi nie wygodnie

ale przecież chcę by był obok mnie to go nie wyrzucę na podłogę

. Co do wulgaryzmów Polaków za granicą to trochę to przykre. Oczywiście w Polsce też się zdarza że idzie się za takim i co drugie słowo k. h. itp. Musimy jednak pamiętać że obcokrajowcy też przeklinają. Pracując z włochami to pierwsze co znałam to ich przekleństwa.
ewelina pomyślałam to samo co Bluetooth że może maleńka ci się gdzieś przesunęła. Ja jak na razie najszersze miejsce mam na pępku więc tam się mierze.
Dziś M nie było to się wyspałam od 22 do 6 normalnie niesamowite. Mam zamiar zrobić wypad do sklepu, a później do koleżanki. Brakuje mi jeszcze jednej koszuli do szpitala. Poza tym to nie chce mi się w domu siedzieć i póki mam jeszcze jakieś siły to wolę się ruszyć bo inaczej zwariuje.
W przyszłym tygodniu mam zamiar pojechać do babci na wieś tak na półtorej tygodnia. Mam jakąś taką potrzebę psychiczną. Dziadków nie widziałam już chyba 3 lata a później to się nie zanosi. Najgorsze że to 10 godzin podróży gdzie plusem i minusem jest środek lokomocji - pkp

Wiem że można nogi rozprostować ale jak się trafi na kiepski skład to wtedy twarde siedzenia (jadę Regio bo mam jeszcze jeden talonik biletowy ważny do 30 lipca, a poza tym różnica w czasie jest chyba 1 godzina gdzie to czeka się ją we Wrocławiu). Jeszcze tam znać nie dawałam bo wszystko jest zależne od tego co we wtorek na wizycie powie mi lekarka. Czekam też na kasę z GUS bo muszę oddać bratu bo on musi mieć na woodstock, a przelewy zaczną robić dopiero 27 lipca. Trochę się boję, że mogłabym się rozpakować tam i wracać już nie w dwupaku

a tam to do szpitala w Trzciance to jest 20 km (chociaż tam droga przez lasy to szybciutko się jedzie) Moja babcia też jest zmotoryzowana a tutaj to całe dnie siedzę sama.