reklama

wrzesień 2011

Witam i ja
Biedactwa jesteście z tym spaniem.A kiedy jak nie w ciąży powinno się odpoczywać w nocy bo przecież później nie będzie lepiej.Może przez to że malo spicie macie złe samopoczucie później i stad te nie które objawy.

Ja się czuje bardzo dobrze o ile własnie nie muszę robić dluugich maratonów na nogach bo co raz ciężej mi oddychać przy takim marszu.
Sylwia na pewno przyjdziesz do nas z dobrymi wiadomościami ;-)
Igocencja no niezła nawałnica u nas była.U mnie obok działki piorun w drzewo uderzył.
A tak wogóle to wczoraj martwiłam się jak moje córcie nad morzem zniosły te burze bo one się bardzo boją.jeśli u nich też taka nawałnica była to ąż strach mnie bierze jak one to przeżywały:zawstydzona/y:
A śniadanko miałaś pychotne:-p
 
Ostatnia edycja:
reklama
Witam się i ja,

zmęczona na maxa, bo Adaś się przeziębił, a jak chłopak (nieważne czy duży czy mały) chory, to wiadomo ;-)
A poważnie... Uczenie smarania 'na sucho' nic nie dało, Adaś z katarkiem sobie kiepsko radzi, taki wodnisty, spływał mu do buźki, kaszlał... :-(
Ja nie spałam, bo pilnowałam dzidzi, spał ze mną w łóżku nawet, co chwilę sie odkrywał:-(
Biedactwo małe :-(
Napisałam mężowi, że nie spałam, mając nadzieję, że po pracy wróci do domku, a nie pójdzie do drugiej, ale już ktoś na niego czekał, więc musiał jechać do tej drugiej, ale powiedział, że może uda mu się wyrwać wcześniej :-) pewnie się nie uda, ale nadzieję dał :-)

Do lekarza nie idziemy dziś, bo z katarkiem i kaszelkiem nie ma co iść do zarazków, jeszcze coś podłapie ;/ będę obserwować, podałam wapno, witaminę C, kropelki, może pomoże :-)

Wczoraj byliśmy w szpitalu pokazać się lekarzowi, mąż się urwał z pracy, bo też musiał być :-) Nasza Hania ma się dobrze, rośnie prawidłowo, z nią wszystko ok :-)
Za to szyjka zmiękczona, ktg pokazało dwa skurcze, na ok 20%, dostałam więc oprócz tej recepty po którą szłam dodatkowo jeszcze jedną. Hania nadal ułożona jest poprzecznie :-( skoro leży tak już tyle czasu, to może się Jej znudzi i położy się inaczej ;-)
Wizyta 5 sierpnia i wtedy będziemy ustalać wszystko z dr... :-)


Przepraszam, że tak o sobie...


Ewelinak1 moja mama mówi, że jak Jej się śni dziadek, to jest spokojna, bo wtedy wie, że będzie nad nią stał i pomoże w razie czego :-) mam nadzieję, że i u Ciebie tak będzie!! Ściskam mocno!!

Ellsi i ja Cię podziwiam za chęci do takiej podróży...

Idę do mojego chorowitka, bo chce się tulić :-) baaa, nawet dziś buziaki rozdaje :-) najczęściej wtedy jak jest po kichnięciu osmarany ;-)
 
sylwia najlepsze że M u mnie śpi pod ścianą bo się boi że go zrzucę:-D. Ja mam tylko taką kanapę rozkładaną i najlepiej to mi się śpi na środku.

Bluetooth trochę się obawiam ale pociągiem to całe życie jeżdżę i dobrze znoszę podróż teraz to gorzej samochodem czy autobusem (nawet MZK). Jakoś mam takie wewnętrzne parcie żeby tam pojechać. Nawet jak rozmawiałam z babcią to się zdziwiłam że chce mnie widzieć z brzuchem:szok: (jest bardzo konserwatywna i brzuch i brak ślubu to nie w jej stylu). Mój dziadek jest po 2 operacjach na serce, oba biodra, babcia też ma trochę problemów zdrowotnych i jakoś tak boję się że może ich zabraknąć. Tam na wsi to spędziłam prawie całe wakacyjne dzieciństwo. Tutaj to całe dnie spędzam sama i chyba na psychikę mi to na plus nie wychodzi.

ewelina to mi się ostatnimi czasy śniła moja prababcia Nadzieja i chyba dlatego mam takie parcie do odwiedzenia dziadków. U mnie to na szczęście był miły sen - taki bardziej wspominkowy. Jak to babcia przędła na kołowrotku, jak zaganiała nas do czyszczenia wełny, jak siedziała pod jabłonką. Najgorsze co może być to w nocy jak co chwilę zerka się na zegarek a sen nie przychodzi:-(. Szczerze ci współczuję. A te sny to może rzeczywiście pokazują nam że ktoś nad nami czuwa.

Ignocencja niestety ale nie ma takich przedziałów ale ja zawsze i tak jakoś się rozkładam. Ostatnio to mnie już tyłek bolał bo były niewygodne siedzenia. To musiałam trochę nogi rozprostować. Zawsze siadam raczej z przodu składu no i zauważył to konduktor i się pyta czy wszystko w porządku, czy się dobrze czuję. Więc jakoś tak mi się miło zrobiło.

Z tym wyjazdem to wszystko zależy co mi lekarka powie. M też trochę na mnie patrzy jak na wariatkę ale on zapewne pojedzie na jakiś zlot więc ja niby bym miała sama siedzieć w domu:no::no::no: Poza tym to jakoś czas mi szybciej zleci. Dziś lecę dokupić jeszcze jedną koszulę żeby już wszystko mieć w torbie i później już się nie denerwować że jeszcze mi czegoś brakuje.
 
Cześć,
ewelinak mi się wczoraj śniła babcia, która nie żyje, ale miły sen. Byłam u niej w domu, pocałowałam ją w polik i jadłyśmy razem rosół przy stole..nie rozmawiałyśmy. Wytłumaczyłam sobie, że babcia jest i czuwa nade mną. Śniła mi się drugi raz od swojej śmierci.
paula współczuję choróbska, oby szybko minęło..ja też mało śpię jak Iga ma kaszel..
magda nad morzem nie było burz..padało tylko, przynajmniej u mnie. A gdzie są Twoje córcie?

Dzisiaj dalej pogoda "pod psem" i tak ma być do soboty.
Nie mam pojęcia co będziemy dzisiaj robić z małą..może pojadę do mamy, bo nie byłam kilka dni.
 
Witam się z "rana" :-D
Dziewczyny współczuję tych nieprzespanych nocy, u mnie jest odwrotnie. Dzisiaj np wstałam o 7.30 razem z mężem, zjedliśmy śniadanie, on poszedł do pracy a ja z powrotem do łóżka, otwieram oko a tu 10 :szok: ale przecież kiedy jak nie teraz mam nadrabiać spanie :-p
Ellsi ja we wtorek będę jechać 12 godz autobusem, a później 6 pociągiem - i strasznie się boję, może nawet nie że coś się stanie, tylko jak ja wysiedzę tyle godzin z tymi moimi bolącymi żebrami :-( Ale jakoś do domu muszę dojechać.... Chociaż na taką dobrowolną podróż jak Ty się wybierasz to w życiu bym się nie pisała....
Pozdrawiam was serdecznie i życzę miłego dnia.
 
Wróciłam z apteki, wszystko już mam , torbę do szpitala można pakować :-) Miło mi się zrobiło bo ludzie w kolejce mnie przepuścili - pierwszy raz :-)
Wracając zaszłam na ryneczek, kupiłam wiśnie teraz trzeba je wydrylować i do słoików, będą na zimę do mojego ulubionego ciasta. Ale nie mam siły poczekają aż T. wróci. Jakoś mi słabo i duszno a dzidziol szaleje w brzuszku. Dłonie mi coś ostanio zaczęły puchnąć, pierścionki musiłam zdjąć , muszę jutro gince wspomnieć o tym może coś poradzi.
 
Cześć mamusie :-)
U nas też pogoda pod psem, właściwie nie przestaje padać od dwóch dni... Ja regularnie budzę się między 4 a 5 rano i potem ciężko zasnąć. Straszne zachcianki mam dzisiaj- jak nigdy jeszcze chyba :-D najpierw na Pawełka, potem na ciastka maślane...i nie ma mnie kto powstrzymać:zawstydzona/y:
miki, ellsi naprawdę podziwiam, że macie na tyle odwagi by ruszyć w taką długą podróż. Ellsi rozumiem Twoją chęć odwiedzin...mam podobnie ale ja się za bardzo boję. I miki- mnie też bolą żebra, nawet bardzo...mały dał mi wczoraj wycisk :dry: Będę trzymać za Was kciuki dziewczyny żeby podróż minęła szybko i bezproblemowo :happy2:
 
Wrześniowa dzięki za kciuki. Ja niestety nie mam wyboru czy jechać czy nie, ale może jakoś damy radę;-) Mnie żebra bolą nawet nie od tego że mały po nich kopie tylko po prostu jak posiedzę czy leżę niewygodnie to problem się pojawia...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry