Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Wczoraj byłam u koleżanki. Pomogłam jej odbić stópkę i rączkę synka na pół roczku (dostała ode mnie wcześniej taki album) bo nie miała jak z mężem się zabrać. Stwierdziła że ze mną to przynajmniej na spokojnie bo jej to by się denerwował i wściekał. Wczoraj też na chwilę wpadłam do mamy M na targu bo chwilkę miałam do autobusu. I trochę się
Taka tam luźna rozmowa i z tego i owego schodzi na temat chrzcin. Ona ma nadzieję że ochrzcimy (ja jestem bezwyznaniowcem bardziej w kierunku protestantyzmu, a M to tak sobie chodzi lub nie chodzi do kościoła)Ja myślałam zawsze że jak już coś chrzestną będzie moja przyjaciółka lub najlepsza koleżanka i innej opcji nie widziałam bo nie mam bliższych osób. A ona że myślała że będzie siostra M bo tak cały czas ze sobą rozmawiały. Kiedyś pytałam M i on myślał o kuzynie. Lubię jego mamę ale nie lubię jak ktoś się wtrąca. A co jakbym ja chciała by moja siostra była chrzestną bo tylko ona ma wszystkie papierki (no dobra jeszcze brat ale z nim to mam średni kontakt). No i mama M stwierdziła że mogę przecież kolegę wziąć (wprawdzie bardzo dobry ale bardziej M niż mój - mąż od mojej kandydatki na chrzestną). Może jeszcze nam imię wybierze
Ja wiem że to poniekąd nasza wina bo nie rozmawiamy na te tematy ale to chyba nasza decyzja. Nie żebym nie lubiła siostry M czy coś w tym stylu tylko jako chrzestna to mi się nie widzi a facetów to nie bardzo mam kogo.
Po dłuższej przerwie trudno się wtrybić, zahaczyć jakiś temat...
Ale dzielnie zniosła do końca i teraz wiem, że mam to co chciałam chociaż się nalatałam;-)
Nic się nie martw, dzieciaczki nam rosną i miejsca mają coraz mniej, teraz poruszają się w inny sposób, przeciągają...Gdyby mała nie ruszała się w ogóle albo przez długi okres czasu, wtedy byłyby jakieś powody do niepokoju. Nic się nie martw. :-)