reklama

wrzesień 2011

Witam,

ja tylko sie melduję i zmykam do chorowitka, myślałam, że może przejdzie, a jest gorzej ;/ dziś idziemy do Pani dr, już dzwoniłam, ok 16 mamy być...

Później, jak połóże Adasia przyjdę poczytać ten wątek :-)
 
reklama
Witajcie ale sie dzis wyspalam!Zero problemu ze spaniem, moze to ten deszcz i chlodek. Miodek! ZA to rano sie obudzilam i nadal pada.. Eh.
Dzis uporzadkuje rzeczy dla malenstwa. Posprzatam i wbijam sie do tesciowej na obiadek bo ja nadal slomiana wdowa.
Ja to juz przezywam i ogladam kiedy bede miala ciaze donoszona i mam nadzieje ze urodze przed terminem. Wrzesien to dla nas taki wyjatkowy miesiac, bo 12 sa moje urodziny, 15 meza, 25 mojego taty (50-tka w tym roku), 30 moj brat ktory marzy o siostrzencu na urodziny. Ciaza donoszona 37 tydzien bedzie jakos na poczatku wrzesnia wiec zobaczymy kiedy nasze malenstwo postanowi nas zaszczycic. Termin pierwszy na 30 wrzesien, drugi na 28. Byle nie pazdziernik!
 
Średnio się wyspałam w nocy ale nadrobiłam rano jak M poszedł :-D Wczoraj byłam u koleżanki. Pomogłam jej odbić stópkę i rączkę synka na pół roczku (dostała ode mnie wcześniej taki album) bo nie miała jak z mężem się zabrać. Stwierdziła że ze mną to przynajmniej na spokojnie bo jej to by się denerwował i wściekał. Wczoraj też na chwilę wpadłam do mamy M na targu bo chwilkę miałam do autobusu. I trochę się :wściekła/y: Taka tam luźna rozmowa i z tego i owego schodzi na temat chrzcin. Ona ma nadzieję że ochrzcimy (ja jestem bezwyznaniowcem bardziej w kierunku protestantyzmu, a M to tak sobie chodzi lub nie chodzi do kościoła)Ja myślałam zawsze że jak już coś chrzestną będzie moja przyjaciółka lub najlepsza koleżanka i innej opcji nie widziałam bo nie mam bliższych osób. A ona że myślała że będzie siostra M bo tak cały czas ze sobą rozmawiały. Kiedyś pytałam M i on myślał o kuzynie. Lubię jego mamę ale nie lubię jak ktoś się wtrąca. A co jakbym ja chciała by moja siostra była chrzestną bo tylko ona ma wszystkie papierki (no dobra jeszcze brat ale z nim to mam średni kontakt). No i mama M stwierdziła że mogę przecież kolegę wziąć (wprawdzie bardzo dobry ale bardziej M niż mój - mąż od mojej kandydatki na chrzestną). Może jeszcze nam imię wybierze :wściekła/y: Ja wiem że to poniekąd nasza wina bo nie rozmawiamy na te tematy ale to chyba nasza decyzja. Nie żebym nie lubiła siostry M czy coś w tym stylu tylko jako chrzestna to mi się nie widzi a facetów to nie bardzo mam kogo.
 
Witajcie Mamuśki!!!
Widze, że dolegliwosci przedporodowe dają coraz bardziej sie we znaki. U nas nawet nie tak zle, troszkę puchną nogi , gdy cieplo i ostatnio odczuwam bole kregoslupa + lewego biodra. Ze snem bywa róznie , czasem wstaje po 2-3 razy na siu-siu , a poza tym jeszcze tragedii nie ma. Trzymam za Was kciuki, aby te ostatnie miesiące przebiegały spokojnie. Trzeba odpoczywac i nie przemeczac sie ...
U mnie wiele sie dzieje, w dalszym ciagu wykanczanie domu (ostatnio przywiezli nam kuchnie - taka jaka sobie wymarzylam:)) cudowne uczucie jak widzi sie, że sa efekty... jeszcze dluga droga przed nami ... tym bardziej, że fundusze coraz mniejsze.
Dla maleństwa częściowa wyprawka zakupiona , torba do szpitala jeszcze nie spakowana.. jakos nie moge sie zmobilizowac.

A i jeszcze ostatnio mam jakies dziwne wrazenie, że mała rusza się mniej ... czasem specjalnie leze przez dluższą chwilkę, żeby sprawdzic czy wszytko jest ok... i wydaje mi sie , że te ruchy sa jakies takie mniejsze niz byly. Może dlatego, że mała ma coraz mniej miejsca w brzuszku? Jak myslicie, też tak macie?
 
Hej Dziewczyny! Ale ciężko Wam nadrobić, zwłaszcza tu na głównym... Najpierw miałam awarię netu cały poprzedni weekend, a potem kupę jakiś zajęć i mało czasu, więc na dobrą sprawę dopiero teraz jestem na bieżąco:szok: Po dłuższej przerwie trudno się wtrybić, zahaczyć jakiś temat...
Przede wszystkim życzę zdrówka wszystkim ciężarówkom, bo widzę, że zaczynają się spadki formy, niestety taki ten finisz dokuczliwy, również dla mnie:-(ale o tym w odpowiednim wątku.

Pogoda się zepsuła, kolejny dzień leje, za to ochłodzenie bardzo mi pasuje. Czekam tylko aż deszcz trochę ustąpi, bo muszę lecieć na zakupy do apteki i supermarketu, a mam zamiar iść pieszo.

Miłego dnia Dziewczęta życzę!!:-)

Ewelina, co Ci powiedzieli w szpitalu??
 
Dzień dobry w południe:-) Mi wczoraj dzień zleciał migiem...najpierw zakupy na których mi zeszło, a zeszło czasu, bo byłam w 4 sklepach zanim znalazłam pościel, która mi odpowiadała - moja siostra lekkiego nerwa już miała, że tak wybrzydzam:zawstydzona/y: Ale dzielnie zniosła do końca i teraz wiem, że mam to co chciałam chociaż się nalatałam;-)
A po południu przyszła moja komoda dla Malutkiej, więc się wzięliśmy za składanie i do wieczora była gotowa...
Także powoli, powoli zabieram się za 1 pranie, bo mam w planach dwa razy uprać rzeczy dla Małej, potem prasowanie i układanie...
A sobie wczoraj nie mogłam odmówić butów na obcasie;-) Jak je zobaczyłam to wiedziałam, że je kupię chociażbym miała dopiero za rok założyć na wiosnę...:-D
Mykam robić obiadek - chociaż ostatnio jakoś mam lenia pospolitego bo za nic konkretnego nie mogę się zabrać...
Miłego po południa
 
karola powiem Ci,że ja też gdzieś dwa, trzy tygodnie temu zauważyłam że mój synuś mniej się rusza, nie kopie tak gwałtownie...i już świrowałam...ale teraz- wariuje na maxa :-D Nic się nie martw, dzieciaczki nam rosną i miejsca mają coraz mniej, teraz poruszają się w inny sposób, przeciągają...Gdyby mała nie ruszała się w ogóle albo przez długi okres czasu, wtedy byłyby jakieś powody do niepokoju. Nic się nie martw. :-)
 
reklama
Witam,

Ja dziś niestety bez humoru, wczoraj wieczorem posprzeczałam się z T :-(
Poza tym samopoczucie nijakie, duszno mi starsznie mimo że powietrze jest dość rześkie i jakoś słabo mi dziś od rana. Dziś mam wizytę u ginki po 16 to może coś zaradzi.
Na poprawę humoru piekę sobie moje ulubione ciasto z wiśniami i wiórkami kokosowymi a co tam najwyżej przybędzie trochę kilogramów:-p

paula zdrówka dla chorowitka.

ewelinak czekamy na pomyślne wieści ze szpitala !!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry