Motylla
Fanka BB :)
Witajcie. Dziś miałam wizytę u gina ale o tym już napisałam w odpowiednim wątku, małżonek się urwał z pracy i mnie na tą wizytę zawiózł, czekał na mnie w aucie bo pojechaliśmy razem z synkiem a on usnął podczas jazdy. A teraz jakoś chce mi się spać pewnie przez tą pogodę za oknem.

Zdrówka podsyłamWitam,
ja tylko sie melduję i zmykam do chorowitka, myślałam, że może przejdzie, a jest gorzej ;/ dziś idziemy do Pani dr, już dzwoniłam, ok 16 mamy być...
Później, jak połóże Adasia przyjdę poczytać ten wątek :-)
Humorek się poprawił?Witam,
Ja dziś niestety bez humoru, wczoraj wieczorem posprzeczałam się z T :-(
Poza tym samopoczucie nijakie, duszno mi starsznie mimo że powietrze jest dość rześkie i jakoś słabo mi dziś od rana. Dziś mam wizytę u ginki po 16 to może coś zaradzi.
Na poprawę humoru piekę sobie moje ulubione ciasto z wiśniami i wiórkami kokosowymi a co tam najwyżej przybędzie trochę kilogramów![]()
Odpoczywaj i obyś jak najszybciej miała tą wizytę u ortopedy.hej, hej Dziewczynki
ja już po wizycie i ... dalej nic nie wiem
pani doktor kazała mi się położyć i wstać - i to wszystko...
oczywiście jesli chodzi o jej możliwości ;-) dostałammskierowanie do ortopedy, na fizykoterapię i na jakieś badania - które mają okreslić czy powinnam brać zastrzyki zmieniające konsystencję krwi - ze względu na to, że mało się poruszam i żeby nie doszło do jakichś zatorów - no tym to bym się nie przejmowała, bo mój tryb zycia nie pozwala na wylegiwanie się - co ona zalecała.
Poza tym oczywiście nie obyło się bez upomnienia, ze bezmyślnie postapiłam nie lecząc kręgosłupa - wiem, wiem, ale zawsze tysiąc spraw na głowie, najpierw dzieci... i nigdy czasu nie starczyło ;-)
Pani doktor pocieszyła mnie, że dostanę jakąś podpore - zależy od ortopedy - jaką - albo kule, albo wózeczek -Żeby kręgosłupa nie nadwyrężać. Ciekawe co powiedziałaby na moją jutrzejsz a wyprawę do pracy, ale ostatnią - hura !
Ortopeda ma sprawdzić co i jak - i zadecydować ile mój kręgosłup wytrzyma - jesli chodzi o poród. Za 4 tygodnie mam wrócić do niej - po wszystkich konsultacjach. A kiedy będę u ortopedy i na fizykoterapii - dostanę zawiadomienie pocztą. Mam nadzieję, że nie będę czekać tak długo jak na tą wizytę...
Kupiłam dzisiaj małą walizeczkę na kółkach - ale taką malutką, fajną - w sam raz do szpitala. Więc część rzeczy, które mam - już tam powciskam ;-) Będę spokojniejsza... Bo niestety moj Brat wyjeżdża za tydzień z chłopcami do Polski. Zostaje sama ze średnim synkiem i muszę mieć wszystko ogarnięte.
Miłego dnia - ja zmykam odpocząć :-)

Żeby kręgosłupa nie nadwyrężać. Ciekawe co powiedziałaby na moją jutrzejsz a wyprawę do pracy, ale ostatnią - hura !
mmm pycha... Humorek od razu lepszy, T. przyszedł z pracy przeprosił i już jest dobrze. Na szczście nie umiemy się długo na siebie gniewać.