reklama

wrzesień 2011

witam was kochane u mnie powoli do przodu w pokoju już sufit podwieszony jutro biorą sie za ściany więc może niedługo się to skończy....

wczoraj moja kumpela urodziła synka 3,5 kg 55cm pierworótka rodziła 3 godz wiec mnie pocieszyła troche ze nie będzie tak źle mówi ze podstawa to wykupienie położnej bo inaczej kompletna olewka ale ja akurat wykupiłam tą co ona wiec się tym nie martwie:) ale jej zazdroszczę... ja tak jak bigchild czekam tylko na 37tc i nie będę się oszczędzać żeby mały wyskoczył wcześniej:) co prawda całej wyprawki jeszcze nie mam ale zostały takie niedobitki że się tym nie będe martwić...
 
reklama
Bry dziewczyny :-)
Ja sie tutaj tylko przywitam bo nie mam czasu do nadrobienia lektury. Trudno bede w poniedzialek miala wiecej do czytania :-D
Zycze Wam milego weekendu, bez bolow, nieprzespanych nocy i innych dolegliwosci. I zeby chociaz troche sloneczko wyszlo.
Do poniedzialku!
 
Cześć dziewczynki:-)

Oj u mnie kiepsko ostatnio, nie mam na nic czasu, ciagle gdzieś latam z moim szogunem i ledwo żyje.
Pochwale się, że wyprawka prawie cała kupiona w ciagu 1 dnia, jeszcze kilka rzeczy dla małej no i dla mnie do szpitala i będzie ful.
Wkurzyłam sie bo w SMYKU jednym z największych dziecięcych sklepów nie mieli w ogóle ubranek dla noworodków, tylko od 68r:wściekła/y:musze do innego podjechać po kilka spiochów, pajaców i czapeczek.

Miłego dnia i weekendu i wspaniałego samopoczucia.
 
hej dziewczyny:)

widzę ze wyprawki już prawie gotowe, ja też się już ostro zabrałam za przygotowania...wczoraj poprasowałam juz wszystkie rzeczy dla malutkiej:) musze jeszcze dokupić kilka kosmetyków, i dla mnie kilka rzeczy do szpitala:) torba jeszcze nie spakowana szczerze to jeszcze nawet nie ruszyłam ale zakupiłam już troche podkładow poporodowych i innych rzeczy...ale ciagle jeszcze finiszu nie widać:) czekam teraz na wypłatę i znowu zabieram sie za zakupy:) w tym miesiącu chciałabym kupić laktator elektryczny bo z niki miałam problemy z karmieniem i bardzo bym chciała zeby teraz się udało i mam wielką nadzięję ze laktator mi pozmoże i pobudzi laktację:)

co do ruchów to ja tez zauważyłam mniejszą aktywność u malutkiej ale to zapewne dlatego iż ma coraz mniej miejsca:) w sumie pare dni temu ważyła już 1930g wiec dość sporo:)

zmykam i zabieram się za robienie obiadku.
miłego dnia i weekendu kochane :*:*:*
 
hej, hej Dziewczynki
ja już po wizycie i ... dalej nic nie wiem
pani doktor kazała mi się położyć i wstać - i to wszystko...
oczywiście jesli chodzi o jej możliwości ;-) dostałammskierowanie do ortopedy, na fizykoterapię i na jakieś badania - które mają okreslić czy powinnam brać zastrzyki zmieniające konsystencję krwi - ze względu na to, że mało się poruszam i żeby nie doszło do jakichś zatorów - no tym to bym się nie przejmowała, bo mój tryb zycia nie pozwala na wylegiwanie się - co ona zalecała.
Poza tym oczywiście nie obyło się bez upomnienia, ze bezmyślnie postapiłam nie lecząc kręgosłupa - wiem, wiem, ale zawsze tysiąc spraw na głowie, najpierw dzieci... i nigdy czasu nie starczyło ;-)
Pani doktor pocieszyła mnie, że dostanę jakąś podpore - zależy od ortopedy - jaką - albo kule, albo wózeczek - :szok: Żeby kręgosłupa nie nadwyrężać. Ciekawe co powiedziałaby na moją jutrzejsz a wyprawę do pracy, ale ostatnią - hura !

Ortopeda ma sprawdzić co i jak - i zadecydować ile mój kręgosłup wytrzyma - jesli chodzi o poród. Za 4 tygodnie mam wrócić do niej - po wszystkich konsultacjach. A kiedy będę u ortopedy i na fizykoterapii - dostanę zawiadomienie pocztą. Mam nadzieję, że nie będę czekać tak długo jak na tą wizytę...

Kupiłam dzisiaj małą walizeczkę na kółkach - ale taką malutką, fajną - w sam raz do szpitala. Więc część rzeczy, które mam - już tam powciskam ;-) Będę spokojniejsza... Bo niestety moj Brat wyjeżdża za tydzień z chłopcami do Polski. Zostaje sama ze średnim synkiem i muszę mieć wszystko ogarnięte.

Miłego dnia - ja zmykam odpocząć :-)
 
ewelinaodpoczywaj ile tylko możesz.
Wczoraj urodziła bratowa mojego męża Chłopiec 3900(miała cukrzycę ciążową) przez cc w 37 tc. Ja mam nadzieję że mój Synek będzie podobnych rozmiarów do Krzysia(3500 i 55 cm)
 
Ewelinka uuu to az tak źle z tym kręgosupem.To aż Cie podziwiam że dawalas rade tak cięzko pracować a i to pewnie płynęło na twoje prblemy.Oj weź się za to słońce bo może sie to nie wesoło zakończyć.Nie możesz tak się forsowac oj nie możesz bo za jakis czas nie będie wogóle zdatna do pracy.
ja tak z troski bo pewnie wiesz na czym stoisz.
teraz fajnie że możesz w końcu odpocząć od pracy.
 
Magda - ja po ostatnim porodzie miałam zmiany międzykręgowe. Skierowanie na rezonans leży gdzieś w dokumentach. To był taki czas, że mój najmłodszy synek zaczął chorować i biegałam z nim od szpitala do szpitala. Więc sobie zafundowałąm silną kurację przeciwbólową i do przodu.
Mało co pomagało. W końcu jakies zastrzyki i było lepiej. Ale zawsze czułam, że jak trochę sie przesile - boli i mrowienia takie do nóg...
A teraz - szkoda gadać. No ale mało zostało - trochę mnie odciązą, pomasują, no i zdecydują czy będę rodzić naturalnie czy cc.
A później - obiecałam sobie, że nie odpuszczę i znajdę czas na leczenie. Chciałąbym jak najszybciej do Polski się wybrać - z Maleńką. Bo z tego co wiem, ani witaminy D, ani badania na bioderka - marnie tu z opieką nad maluszkiem. Chce odwiedzić pediatrę w Polsce i zadbać osiebie. Zrobię badania, odwiedzę dentystę. Pierwsze wolne w szkole - i lecę :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry