reklama

wrzesień 2011

ellsi, wrzesniowa bedzie dobrze zobaczycie a te chustawki nastrojow to przeciez norma dla nas i wszyscy dookola powinnni sobie z tego zdawac sprawe.
asia to faktycznie troche mam gorzej ale trudno, nic na to nie poradze. Modle sie tylko zeby najpozniej w polowie sierpnia przyszla bo potem bedzie mi coraz trudniej. Na szczescie szafa prosta do zlozenia wiec nie bedzie z tym problemow. Gorzej ze pod ta szafe bedziemy musieli przemeblowac pol pokoju ale to tez jakos damy rade. Kolega mojego M sie juz zaoferowal z pomoca wiec powinno byc ok.
Ola, no to super zona z Ciebie jak na urodziny samochod swojemu mezowi chcesz kupic. A wiesz jaki on chcialby miec czy zdaje sie w pelni na Ciebie i Twoj wybor?
 
reklama
No Asia powiem Ci, że wywalanie bez skrupułów różnych rzeczy to najlepszy sposób na zrobienie miejsca na nowe. My jesteśmy niecałe pół roku po przeprowadzce i wydawało mi się, że wtedy wywaliłam co mogłam. A guzik. I to z pętelkę. Tydzień temu wzięłam się za porządkowanie takie totalne i wywaliłam dodatkowo 3 wielkie worki (takie sięgające mi do cycków) z niepotrzebnymi rzeczami (ubrania, buty, jakieś dziwne pierdoły, puste opakowania nie wiadomo po czym itp). Niektórych rzeczy było mi żal - zwłaszcza ciuchów. Ale jak sobie przypomniałam kiedy ostatni raz miałam to na sobie i kiedy jeszcze ew założe to nie miałam wątpliwości- wszystko co nie było noszone ponad rok lądowało w worku. :-) Życzę powodzenia w segregowaniu. I bądź bezwzględna :-D
 
Witam po weekendzie

dziuba dużo miłości Wam życzę !!
Ola trzymam kciuki aby się udało załatwić cc !!
asia super że remont zbliża się ku końcowi, teraz na spokojnie będziesz mogła sobie wszystko urządzać.

Nam 3 rocznica stuknie na początku sierpnia, jak ten czas szybko leci. Wczoraj się dowiedziłam że moja siostra planuje ślub na przyszły rok a zawsze zapierała się że bedzie singielką :-p

Ja też mam dziś mega lenia, głowa ciężka , chyba przez tą pogodę to wszystko, niby ciepło i duszno ale pochmurno. Weekend minął całkiem przyjemnie i owocnie. W sobotę pojechaliśmy wybrać łóżeczko, tradycyjnie nie mogłam się zdecydować między 3 modelami .Ostatecznie T. podjął męską decyzję !! Złożył , ustawił w pokoju i cieszy oko. Brakuje tylko naszego maleństwa do szczęścia :-) Popołudniu wpadli teściowie z zaległym tortem urodzinowym dla synusia. Teściowa była zdziwiona że my już wszytsko mamy i przygotowani jesteśmy. W niedzielę grill na działeczce u teściów ale pogoda nas przegoniła i za długo nie posiedzieliśmy.
A dziś wstałam z mega leniem a to początek tygodnia, mam nadzieję że cały tydzień taki nie będzie !!

Miłego dnia i lepszych humorów życzę !!
 
Powitać :-)
Dziuba życzę szczęścia i miłości na dalsze lata :-)
Wrześniowa Twoja mama ma rację, jedz póki możesz bez ograniczeń smakowych :-)
Ellsi oj znam takie nastroje, ostatnio jak byliśmy na festynie mąż zachowywał się podobnie a mi tylko ryczeć się chciało- zły humor szybko minął i tego też Ci życzę :-)
Bluetooth Oj to weekend faktycznie więcej Was zmęczył niż nastroił, szkoda że w nie udało Ci się kupić tych kosmetyków. A jak wizyta u kosmetyczki??
Ola fajnie że możesz sobie zapłacić i załatwić już teraz i mieć choć jeden problem z głowy :-)
Nanusiafajnie że już pokoik urządzony :-) Nawet jeśli mąż lub brat powiesiłby Ci firankę i mogłaby być i tak do przewieszania, a tak Twoja mama zrobi to profesjonalnie :-)
Bafinka Asia życzę szybkiego zakończenia remontów :-)
Tofilesia dobry sposób na porządek inaczej miejsca brak :-)
Igocencja cieszę się że weekend udany, a leniuch przy poniedziałku to normalka :-)
U mnie humor całkiem całkiem więc nie narzekam, dolegliwości na razie nie odczuwam i jest spoko miłego dnia życzę :-)
 
No wlasnie, bylam przeciez zrobic paznokcie... Dobrze ze poszlam bo juz nie dawalam rady z tak dlugimi paznokciami ale do tej babki to juz na pewno wiecej nie pojde.
No wiec pedicure i manicure trwalo w sumie 2 godziny! :szok: Dobrze ze nie widzialyscie miny mojego znudzonego M ktory siedzial te 2 godziny i gadal ze swoim fryzjerem czekajac na mnie. Do tego jak wyszlam to lakier nie wysechl do konca ze pani zaproponowala mi wyjscie w takich jednorazowych japonkach :nerd: Na dworze deszcz, 12 stopni a ja mam z golymi nogami po kaluzach zasuwac zeby sie lakier nie starl na palcach :confused: no to trzeba byc dowcipnym. Poczekalam jeszcze 10 minut i zalozylam buty. W efekcie starl mi sie troche lakier z duzych paznokci. Nie rozumiem tylko dlaczego jesli pani ma takie super ceny, nie stac na to zeby kupic taka specjalna suszarke do lakieru i problem z glowy. Na rekach tez na jednym palcu zjechal mi troche lakier wiec mozna powiedziec, ze nawet jednego dnia nie mialam super manicure i pedicure.
Za 150 zl :angry: zrobila: obciecie paznokci u nog, wyciecie skorek, sciecie zrogowacialego naskorka i wygladzenie piet. Do tego lakier. Z manicure natomiast obciecie paznokci, wyciecie skorek i pomalowanie. Chcialam miec frencha na rekach ale najwyrazniej pani sie polenila lub nie umie tego robic bo mi tylko pomalowala tym rozowym lakierem od frencha paznokcie i tyle. Zero bialego na koncowkach :confused: i do tego dla mnie tez totalny no go - nawet mi nie wyczyscila patyczkiem tego co mi sie nazbieralo pod paznokciami wiec wygladalo to malo przyjemnie. Szczerze mowiac; taki manicure to ja sobie sama w domu moge zrobic i to krocej niz w godzine i co najwazniejsze....za darmo. Nogi - no coz, sama bym tego teraz nie zrobila ale przed porodem pojde lepiej u siebie pod domem. Nawet jesli bedzie trwalo godzine to nie bedzie moj M musial na mnie czekac a do tego zaplace max 80zl za to samo a moze i wiecej....
Co o tym sadzicie dziewczyny -specjalistki od manicure i pedicure? Warto bylo za to wszystko wydac 150zl? Mi sie wydaje ze chyba zbyt wygorowana cena :angry:
 
Bluetooth toż to masakra jakaś :szok: Jeżeli chodzi o czas trwania zabiegu to niestety dwie godziny na manicure i pedicure to optymalnie (bo rozumiem,że miałaś też moczenie rąk i stóp, peeling i maseczkę?). Ale chyba zrobiła Cię na odwal... Współczuję! Za 150zł to naprawdę kicha... W sumie mogłaś jej powiedzieć, że chcesz prawdziwy francuski, kurde tu nawet reklamacja Ci się należy! Ech... Ja bym Ci zrobiła taki jaki chcesz :-)
 
No Asia powiem Ci, że wywalanie bez skrupułów różnych rzeczy to najlepszy sposób na zrobienie miejsca na nowe. My jesteśmy niecałe pół roku po przeprowadzce i wydawało mi się, że wtedy wywaliłam co mogłam. A guzik. I to z pętelkę. Tydzień temu wzięłam się za porządkowanie takie totalne i wywaliłam dodatkowo 3 wielkie worki (takie sięgające mi do cycków) z niepotrzebnymi rzeczami (ubrania, buty, jakieś dziwne pierdoły, puste opakowania nie wiadomo po czym itp). Niektórych rzeczy było mi żal - zwłaszcza ciuchów. Ale jak sobie przypomniałam kiedy ostatni raz miałam to na sobie i kiedy jeszcze ew założe to nie miałam wątpliwości- wszystko co nie było noszone ponad rok lądowało w worku. :-) Życzę powodzenia w segregowaniu. I bądź bezwzględna :-D

ja swoje ciuszki w których juz nie chodzę sprzedaje na allegro, sprzedałam większa częsc tych co ostatnio nosiłam, ciekawe co załoze po porodzie :/ ale w sumie to niewiem w co bym się weszła :(
 
reklama
I wlasnie dlatego jakos od samego rana ten weekend do d..... jakis byl :baffled: Czego sie nie tknelismy to bylo nie tak. Do tego na samym wyjezdzie wczoraj przy tankowaniu moj M tak wykrecil ze zjechal o ogranicznik przy stanowisku do tankowania pol alufelgi.....wiec jeszcze tutaj nas czeka spory wydatek bo trzeba ja jak najszybciej zrobic :-(

wrzesniowa eeee peeling, maseczke.....chyba w myslach mi zrobila....oprocz moczenia i tego co napisalam nie bylo nic.Ja juz chcialam tak szybko stamtad wyjsc ze nie chcialo mi sie z nia dyskutowac na temat tego ze chce prawdziwy francuski tym bardziej ze wydawalo mi sie ze jak powiem kosmetyczce ze chce frencha to nie musze jej tlumaczyc co to znaczy :wściekła/y: Na koniec malowania tylko mi z rozbrajajacym usmiechem powiedziala, no tak jak ona mi to zrobilam to bedzie mi sie duzo dluzej ten french trzymal :eek: Nie skomentowalam tego..... i tak juz wiecej tam nie pojde a ze jest to w salonie fryzjerskim gdzie jestesmy stalymi klientami to nie chcialam wojny zaczynac bo te kobiete to tam jeszcze nie raz zobacze to po co sobie robic teraz nerwa...
Jedyne co moge uznac za sukces tego weekendu to to, ze faktycznie udalo nam sie za zareklamowany komplet sztuccow gerlacha dostac zwrot pieniedzy. Mialam jeszcze obawy ze moze jednak wlasciciel sklepu bedzie cos marudzil bo jak jemu ta reklamacje skladalam to prawie sie z nas smial ze chcemy zwrot pieniedzy. Bo tego nikt nie robi a tym bardziej gerlach....
Bardzo milo bylo w sobote na niego popatrzec jak zwracal nam pieniadze - bezcenna chwila :-D To byl jedyny mily akcent tego dnia, tym bardziej ze te sztucce kosztowaly wiecej niz wozek ktory mam nadzieje w koncu odbierzemy w nastepny weekend
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry