reklama

wrzesień 2011

Bluetooth skąd ja to znam? My też, jakby wydatków było mało ciągle ładujemy kasę to w jedno to w drugie auto... Ale nie wolno się nam dołować! Trzeba zjeść coś słodkiego albo kupić jakiś fajny ciuszek dla maleństwa :tak:
 
reklama
Hahaha i tak trzymaj Bluetooth ;-) Powiem Ci,że ta kosmetyczka to zero profesjonalizmu...ale szkoda się denerwować, sama sobie robi antyreklamę. Super, że dostaliście zwrot pieniędzy za sztućce :tak:
 
Witajcie. W sobotę koło 16 przyjechała moja siostra z mężem i córeczkami i z naszym wspólnym znajomym, po 20 miała przyjechać z Częstochowy jego mama i siostra i mój mąż zaoferował, że można autem po nie pojechać, oczywiście mój W i szwagier już sobie po piwku wypili więc nie mogli prowadzić ,a że ja i moja siostra też mamy prawka, więc najpierw była mowa, żeby moja siostra pojechała z Rafałem po jego mamę naszym samochodem bo w ich aucie są 2 foteliki a u nas jak na razie jeden.A że ja się dobrze czułam więc zaproponowałam ,że ja pojadę i pojechaliśmy. Długo na nie nie musieliśmy czekać, jego mama tylko powiedziała że puścili mnie w takim stanie jako kierowca, chodziło o to że z brzuchem a ja jej na to że sama chciałam. Odwieźliśmy je pod ich blok a ja z Rafałem pojechaliśmy do nas. Trochę jeszcze sobie posiedzieliśmy pogadaliśmy, chłopy trochę się napili i pojechali do siebie. A w niedziele pojechaliśmy do teściów na obiad, oczywiście do teściowej nie dociera:angry: że Krystek już jadł i na razie nie jest głodny,kilka razy to jej powtarzałam i W też ,to ona z miseczką zupki za małym łaziła, żeby mu wcisnąć masakra jakaś.
W środę mam wizytę u lekarza, zobaczymy co mi zapowie...

A u nas stanęło na tym, że skoro wiem, że nie czuję się na siłach to załatwiam prywatne cc...żeby sobie urazu nie zrobić bólem i potem ewentualnie przy następnej ciąży nie strachać, że wiem co mnie czeka i nie chcę...Także wizyta u lekarza i rozmowa - a potem się okaże co powie odnośnie tej mojej cesarki na życzenie...
Miłego niedzielnego po południa
Trzymam kciuki żeby rozmowa w środę przebiegła po twojej myśli.:tak:

witam wszystkich,
dziewczyny wiecie co, mamy takiego lenia wszystkie już chyba, ja to jak mam wyjść do sklepu to jak wyprawa w Himalaje. Ja dziś jadę do rodziców i zostaję na noc do jutra, moja przyjaciółka urodziła w czwartek córeczkę więc jadę też do szpitala w odwiedziny.
Nie chce mi sie jakoś siedzieć w domu, dziś mamy z mężem trzecią rocznicę ślubu, więc może poszaleję i coś sobie kupię...
miłego dnia wszystkim!
Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy ślubu:-)

Bluetooth: Na twoim miejscu bym tej pani w ogóle nie zapłaciła.
 
Dziuba samej słodyczy w dalszym pożyciu :-) O 8 to ja się zaczęłam zbierać do sklepu, a zanim wyszłam to była 9. W sumie wolę tak wcześniej na sklepy iść bo ludzi nie ma tyle i trochę chłodniej. Choć jak już wracałam to takie duszno na dworze że tchu brakuje... Śpioszków nie kupiłam, ale w zamian nabyłam 3 bodziaki zapinane kopertowo, gdyby się okazało że z zakładaniem przez głowę mamy problemy :)
Bluetooth śmiech z tą Twoją kosmetyczką, tym bardziej za taką kasę. U nas taki zabieg kosztuje 70zł i oczywiście z prawdziwym frenchem a nie pociągnięcie mlecznym lakierem. Gdzie można już słonecznik dostać? Za mną też chodzi od kilku dni... A na razie zajadam się mirabelkami.
Ellsi ja też tak mam, że tylko mi się smutno zrobi, to od razu beczeć mi się chce i nie mogę się powstrzymać.
Ola a ile kosztuje cesarka na życzenie?
Ja też takie gruntowne porządki robiłam przez czerwiec w Polsce, przy okazji remontu, a teraz tutaj przy okazji pakowania się na wyjazd do domu.

Życzę wam szybkiego zakończenia remontów, i żebyście jeszcze na spokojnie zdążyły sobie wszystko przygotować dla maluszków.
A wszystkim wrześnióweczką dobrych humorów!
 
Ostatnia edycja:
bebzonik robię 3bita i nie wiem może klasyczny jabłecznik, bo bardzo lubię.
fajnie że udaje Ci się wszystko sprzedawać :-)
bluetooth
no to już chociaż wiesz, że do pani już nie pójdziesz..
elsi mnie też wkurza ta mina "zbitego psa" i złoszczę się, że jestem sama, ale zawsze puszczam P, bo jak mam patrzeć na tą minę..to wolę, żeby poszedł.
ola też bym chciała takie prezenty dostawać:-)

U mnie tata już też działa w sypialni..popołudniu pojadę po tapetę i kolor, ale to jak mąż wróci, bo sama jakoś nie mam siły. Od paru dniu jakaś zmęczona jestem, zero werwy, brzuch niby nie boli, ale jakoś tak ciąży, czasami znowu się spina. Nie chce mi się kompletnie nic..najlpiej siedziałabym wygodnie na kanapie i doopy nie ruszała.
 
ja mam dokładnie tak samo,siedzę na kanapie i najchętniej nigdzie bym nie wychodziła,co jakiś czas idę do łóżka się wylegiwać,na szczęście mężuś ma urlop więc to on lata do sklepu i donosi,szkoda że nie gotuje,może coś zamówimy...
 
cześć ale się rozpisałyście dzisiaj dziewczyny, widzę że u większości remonty, albo porzadki ja juz mam większość za sobą, chyba dobrez, bo jakiś mega leń mnie dołapał i mało mi się chce, ale dzisiaj zrobiłam sobie małe święto poszłam do fryzjera na cięcie i farbkę+ jakieś maski, ampułki i masaż.....no i czuję się błogo, relax na maxa no i wygladam jak człowiek:-)

Dziuba szczęśliwych kolejnych lat razem:-)
Ola daj znac co z ta cesarką......no i jaka z Ciebie dobra żona
Ania mniam.....3bit moje ulubione ciasto, ale smaka narobiłaś
bluetooth no masakra z tą kosmetyczką, zamiast sie relaksować to się powkurzałaś i jeszcze tyle kasy....ehhh


no mni tez ostatnio koleżanki mówiły te co ostatnio urodziły, żebym sobie spała jak najwięcej i jadła wszystko na co mam ochotę, bo później jak się karmi to z tym kiepsko
 
reklama
A ja włąsnie mam tak że bym chętnie coś porobiła gdzieś pojechała tylko mój organizm nie nadaje sie z bardzo na więszke wypady.Nudzi mi sie już troche w domu.
Więc i pisac nie mam za bardzo o czym bo siedze w domu i dzień do dnia podobny.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry