reklama

wrzesień 2011

reklama
Witam,

napisałam posta i zamknęłam stronę!! ;/
:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Anisen okropną masz teściową! Przykro mi bardzo, że się nie zgodziła, przecież do 6 jeszcze dużo czasu... Mogłaby sobie ułożyć tak plan, żeby przyjechać... Jakbyście mieszkali bliżej chętnie bym została z Kingą, żebyście mieli trochę czasu dla siebie... :-( może jakaś ciocia, albo przyjaciółka z Nią zostanie? :-(

Trixi a dlaczego masz mieć cesarkę? Bo ja nie wiem... :-( Już tuż tuż... :-)

Biedrona
niefajnie masz z pracą, nie myślałaś o zmianie? Trzymam kciuki, żeby się poukładało!

Ja nie pracuję, od ciąży z Adasiem, miałam działalność, pracowałam sama, w końcu ja zamknęłam i siedzę wciąż w domu, a mąż na dwa etaty robi :-( przykro mi bardzo, że tak musi być, ale w sumie każdy kto z nim pracuje na dwa etaty robi :-( Ja w roku szkolnym dawałam korepetycje, teraz czerwiec i lipiec zastój, ale od jutra zaczynam znów, poprawki w sierpniu z matury i te takie sierpniowe :-) więc dorobię trochę :-)
A jak Hania się urodzi, to porozsyłam cv, dzieciaczki dam do złobka jak znajdę pracę, w żłobku pracuje mama mojego byłego narzeczonego i wiem, że tam i się krzywda nie stanie - cud kobieta :-) Mimo, że z jej synek nie jestem 5 lat ona wciąż do mnie wydzwania, kocha Adasia jak swojego wnuka, odwiedza nas :-) wymarzeni teściowie!! Tak bardzo bym chciała móc mieć tego męża co mam i teściów od byłego :-):-):-)


Dziękuję Wam bardzo za życzenia zdrówka dla Adasia :-)
Mój brzdąc jeszcze śpi, a ja durna od godziny forum nadrabiam :tak::-D:-D:-D
Głowa coś mnie boli, ciężki dzień dziś nas czeka :-)
Męża od niedzieli proszę, żeby przyniósł mi wór w ciuszkami z piwnicy, chciałam jeszcze raz przejrzeć, zobaczyć co będe ubierać, co nie, ile mam bodów, pajaców :-) może dziś w końcu pójdzie :-) trzeba zacząć już szykować :-)


Dziewczyny, Trixi ma wyznaczony termin porodu i każę! każdej z Was nogi do tego czasu zaciskać!! Niech będzie Trixi pierwsza, niech żadna nie rozpakowuje się wcześniej!! :-) Trzymam za to mocno mocno kciuki!! :-)

Miłego dnia Wam życzę!! :-)

Trzymam mocno kciuki za wszystkie dzisiejsze wizyty!!
 
Powitać :-)
Wyobraźcie sobie że mój synek wczoraj już spał na swoim "nowym" łóżku i pożegnał łóżeczko :-) Wszystko poszło super nawet lepiej niż sobie to wyobrażałam. Jestem z niego taka dumna :-D Kochany synek :-)
A ja Wczoraj przy smarowanku brzuszka dostrzegłam 1 rozstęp :-( Myślałam że mnie to ominie :wściekła/y: po ciąży z synkiem już mam troche pamiątek i teraz jakoś nie myślałam że się pojawią. Czyli już mam 2 na brzuszku - humor popsuty na maxa :-( Wiem że z tym można żyć i tragedii nie ma ale jakoś tak niemiło się zrobiło ;-(
Życzę miłego dnia :-)

Edit
Tofilesia ja od zawsze mam problem z pękającymi stopami. Mój gin kazał ograniczyć maści z Wit A których dotąd używałam. I polecił super maść która bardzo mi pomogła i po smarowaniu wieczornym moje stopy rano było w super stanie. Ta maść to Solcoseryl. Na pewno nie opuści mojej apteczki jeśli nadal będę miała z tym. problem
 
Ostatnia edycja:
Sylwia jak Synka położyliście spać? :-)
My mamy nowe łóżko dziś 3 dzień, jak mąż przyniósł, to Adaś w siódmym niebie był, położył się na nim, oczy zamknął i 'chrapał' z tak boskim uśmiechem... :-) w dzień zasypia w nim ładnie, ale w nocy, przez chorobę wciąż śpi w swoim łóżeczku, z nami w pokoju.
A Wasz Synek spał z Wami do tej pory? Czy sam w pokoju? :-)
Ja chyba nie jestem jeszcze gotowa na nocne rozstania... Ja nie jestem gotowa :-(

E: A rozstępami się nie przejmuj :-) to normalne jest, wybledną i będą ok :-)
Główka do góry!:*
 
Paula dziękuję za wsparcie :-)
My dopiero od jakiś 2 tygodni mamy 2 pokój. Przenieśliśmy tam łóżeczko bez problemu zasypiał sam w pokoju. Przyniosłam mu mleczko a jak wypił wychodziłam, nie kiedy chciał bym została jak zasypiał, czasem czytałam mu bajkę. I tak spał może tydzień. Następna zmiana to smoczek. pożegnaliśmy go bez problemu. Synek chciał go dosłownie na 5 minut na czas zaśnięcia. Od 10 dni zasypia bez niego. Trwa to troszkę dłużej ale tym się nie przejmuję. Wczoraj z synkiem pojechaliśmy po kołderkę i poduszki i od razu wtedy powiedziałam że to pościel Krzysia i bardzo się tym ucieszył. Od moich rodziców na imieninki dostał pościel w słonie i wczoraj ją ubraliśmy a Krzysiu nie odchodził od niej na krok. Więc od razu na łóżko i tam zasnął. A mnie duma roznosi, tym bardziej że teściowa ciągle mi przygryzała że przez miesiąc mi się to nie uda :wściekła/y:
Nie ma to jak wsparcie :-) Rozmawialiśmy o tym z mężem że tak szybko się udało a on:
" no przecież to mój syn" :-D
 
Trixi a dlaczego masz mieć cesarkę? Bo ja nie wiem... :-( Już tuż tuż... :-)


Dziewczyny, Trixi ma wyznaczony termin porodu i każę! każdej z Was nogi do tego czasu zaciskać!! Niech będzie Trixi pierwsza, niech żadna nie rozpakowuje się wcześniej!! :-) Trzymam za to mocno mocno kciuki!! :-)


Cesarke bede miec z tzw.przyczyn zdrowotnych :) rok temu mialam cesarke bo rozeszly mi sie powloki brzuszne (dziura na 5 cm) i nie moglam przec ,pozniej w listopadzie mialam opreacje na brzuchol i teraz po roku lekarz nie zezwolil na porod naturalny w obawie o moje szwy :) W sumie to bardzo sie z tego ciesze bo po pierwszej cesarce jestem poprostu zachwycona tym sposobem porodu :)

Paula ale ja wcale nie chce byc pierwsza !!! Ja chetnie "ustapie miejsca w kolejce" ;)

Milego dnia brzuchatki !!!
 
Bry dziewczyny! :-)
Anisen wspolczuje ze Cie zarowno mama jak i tesciowa wystawily do wiatru, tym bardziej ze przeciez o wiele nie prosilas. Mnie juz zycie dawno nauczylo ze najlepiej liczyc tylko na siebie i nie prosic o przysluge w szczegolnosci rodziny bo potem mozna tego ostro pozalowac. Nie masz jakiejs dobrej kolezanki ktora moglaby chociaz na ten wieczor Cie wyreczyc zebyscie mogli pojsc na romantyczna kolacje?
trixi jak to termin na 17 sierpnia :szok: to zes sie pospieszyla. Normalnie nie moge uwierzyc ze teraz to juz z gorki pojdzie.
aniawos mi sie jakos powoli zaladek uspokaja ale jeszcze sie nie ciesze a Tobie szczerze wspolczuje ze musialas sie tak miesiacami meczyc. To musialo byc okropne.
Moja mala miala wlasnie przed chwila mega czkawke :szok: Nie wiem czy to pierwszy raz ale ja to odczulam po raz pierwszy. Latal mi caly brzuch i tak mi sie jej strasznie zal zrobila ze sie niunia meczy a ja jej nie moge pomoc ehh az mi sie plakac chcialo :baffled:
Mam nadzieje ze jej sie to nie powtorzy.
Ja mam od rana znowu kiepski humor... nie wiem zupelnie co z tym zrobic. Moj M sie smieje ze w ciazy przeciez jestem to co sie dziwie a mi jakos tak nie do smiechu z tego powodu i w ogole jakos tak beznadziejnie. Dobrze ze ide dzisiaj na plotki z kolezanka to moze mi sie popoludniu troche poprawi.
Milego dnia zycze i udanych wizyt dzisiaj.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry