reklama

wrzesień 2011

Oj dziewczyny, nie miałam pojęcia jak ciąża może obciążyć organizm kobiety. Wybrałam się na małe zakupy do hipermarketu. Wsiadłam w auto i pojechałam. Obeszłam cały, ale spacerkiem. Kupiłam kilka rzeczy, nawet w kolejce długo nie stałam. Jak wsiadłam po wszystkim do samochdu to czułam się jakbym przebiegła maraton. Wróciłam do domu, rozpakowałam zakupy i leżę, bo sił mi brakło. Masakra jakaś.

Mam jeszcze pytanie odnośnie zwolnienia L4. Jak to jest, czy będąc na takim zwolnieniu muszę siędzieć w domu, tak jak na chorobowym, mam się obawiać np. kontroli z ZUSu czy w przypadku ciąży obowiązują jakieś inne zasady? Wybieram się na zwolnienie od 8 sierpnia, a tydzień później chciałabym wyjechać na tydzień do rodziny na wieś i nie wiem czy mogę to zrobić bez żadnych obaw.
 
reklama
agusia kontrole z Zusu rzadko zdarzają się kobietom w ciąży, ja jestem na zwolnieniu od końca stycznia i do tej pory nikt mnie nie sprawdzał, a dwukrotnie wyjeżdzałam na tydzień do rodziców. Na zwolnieniu lekarz zaznacza w rubryczce opcję że mogę chodzić :-)
 
Agusia mój lekarz od początku ciąży mi wpisuje że powinnam leżeć, na L4 jestem od końca stycznia i kontroli nie miałam. W poprzedniej ciąży też jej nie miałam. Najlepiej żeby Ci wpisał że możesz chodzić wtedy w razie czego można się jakoś wytłumaczyć ;-)

Edit : Magda dziękuję za wieści i oczywiście trzymam kciuki za naszą wrześnióweczkę :-)
 
Dobrywieczór Kochane :-)
Dzisiaj milutki dzień bo mój średni synek wrócił po dwóch tygodniach z gorącej Italii. Wygląda jak górnik - hahaha - czarny ;-)
Zrobiliśmy grilla, napełniłam chłopcom basen i cały dzień się pluskali.
Ja troszę przy jedzonku postałam i już odczuwam - plecy pulsują z bólu... Ale da się wytrzymać. Dzisiaj dokupiłam klapki pod prysznic, balsam w małym opakowaniu - w sam raz do szpitala. Kupiłam też intensywny balsam antycellulitowy "ROC" - na po ciąży - był akurat w promocji. Mam wielkie postanowienie szybkiego powrotu do formy - zobaczymy... ;-)
A roztępy - nigdy nie miałam na brzuchu - tylko na posladkach. Teraz pojawił się jeden - zarza przy pępku... Mam nadzieję, że na tym się skończy. Później ta maść na blizny o której pisałam.
Dziewczyny - to mi juz tylko wanienka do kupienia została - i koniec wyprawki :tak:

Jak czytam, że juz pierwsze wieści o planowanych porodach - aaccchhh - cudownie. Nie mogę się już doczekać.
Dobrej nocki - przespanej, wygodnej z minimalna ilością wizyt w kibelku :-D
 
ja całą ciążę mam ogromną ochotę na colę. Od czasu do czasu sobie pozwolę troche łyknąć ale staram się nie za często. Mój mąż lubi takie śmieciowe napoje ale wolę żeby tego nie kupował bo mnie potem tylko kusi ;-)
 
Uch nie umiem spać... To był okropny dzień. A mały mnie zadziwia, że jeszcze potrafi tak intensywnie się przesuwać, ewidentnie zmienił swoje położenie w domku :baffled: Zaczął harcować kiedy chciałam uspokoić siebie i jego jakąś relaksacyjną, spokojną muzyką... :-D Może tańczy... No nic, zmykam, spróbuję zasnąć.
 
reklama
hej
kontrole w ciąży ponoć coraz częstsze są, ale to głównie u kobiet dużo zarabiających (dowiedziałam się u lekarza, że ZUS ostatnio sprawdza, czy pacjentki faktycznie są w ciąży, bo płacić takiej "chorej" np 13 tys miesięcznie to im się nie uśmiecha, więc spr czy jest w ciąży i czy musi być na zwolnieniu), ale Agusia śmiało jedź i nic się nie bój :tak: nawet na dłużej ;)
kusicie tym jedzonkiem, colą itd... ostatnio i tak dałam sobie na luz, pozwalam sobie na słodkie :/ buuu... ale tak mnie ciągnie, że szok...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry