reklama

wrzesień 2011

Oj to pomyliłam z tą sesją. Sorki za zamieszanie, jakoś mi się tak dni zlewają.
Dzięki wszystkim za wyjaśnienie tej płatności pensji, w mojej firmie pracuje więcej niż 20 osób, więc wychodzi, że pracodawca zrobi przelew. Kurcze mam nadzieję, bo strasznie się niecierpliwie i jakos obawiam, że nie dostanę tej kasy o czasie. A już by sie przydała ...

Mi mąż, zanim brzuchol urósł, mówił, że będzie zdjęcia robił i nic, lipa. Sama sobie fotki trzaskam, a jakoś nie ma sposobności, żeby go do aparatu zagonić. Ale chyba trzeba będzie go zmobilizować do jakiejś mini sesji, bo niedługo brzuszek w niepamięć pójdzie. A nie daruje sobie, że nie będe miała żadnego jakiegos "artystycznego" zdjęcia :-D
 
reklama
witajcie,
ja oczywiście od 5 na nogach, chciałam se przygotować wszystkie ciuszki do prasowania, wchodze na balkon to są jeszcze bardziej mokre niż wzoraj wieczorem, a dziś oczywiście od rana pada. A ponieważ pogoda do niczego, pewnie zrobimy se z małą domowy leniwy dzień.

Tofilesia - bierz swojego i razem na sesję z brzuchem!! warto, fajna pamiątka :)

a z tym ZUSem to ja też mimo że na L4 to przelewy dostaję cały czas od pracodawcy, z tym że zaznaczone że to "zasiłek chorobowy".

Miłego dnia wszystkim!
 
kasiula11, to koniecznie musisz się zdecydować na taką sesje, jeszcze w dodatku jak to ma być robieone przez znajomego :)

magda1977,
tak to trzeba zgłosić do pracy.

Tofilesia,
Ty i tak masz dużo fotek, już same te które wstawiałaś do działu "brzuszki" jak je sobie poskładasz w całośc to bedzie niezły wkres rosnąego brzuszka :P ja mam może trzy... przez ten remon to w ogóle dużo zaniedbałam

dziuba127,
coś wiem o tych mokrych ciuszkach, tylko ze ja miałąm je w pokou i wilgoć taka ze szok bbuuuu. Ja tez dostaje od pracodawcy przelewy, ale nie mam opisane ze chorobowe, hhmmm każdy ma swoje sposoby...

Wstałam, zrobiłam mezowi kanapeczki do pracy, zjadłam kubełek płatków z mlekiem i co by tu robić... ful sprzątania poremontowego, pranie ciuszków małej, ale gdzie je suszyć jak tu taka pokichana pogoda. Wczoraj dostałam wypłate i trzeba by było jechać na jakieś zakupy bo w lodówce światełko :p trzeba się jakoś zorganizować. A może mała drzemka ???
 
Ostatnia edycja:
cholera jeszcze mąż mi zepsuł humor :wściekła/y: dzwonie do niego to jeszcze z pretensjami że po co dzwonie (stwierdził że ja nigdy nie dzwonie tak po prostu tylko jak sie czegoś chce), pyta czy zapłaciłam już za ten wózek to mówię że tak, a on mi z textem że to nieprzemyślane bo OC sie skończyło w aucie a jego wypłata wpływa 10sierpnia i co teraz, 10dni bez samochodu :wściekła/y: a ja sie tak cieszyłam że zrobiłam największy i najdroższy zakup dla małej, to musiał mi wszystko spierniczyć. Ryczeć mi sie chce ;(
 
Dziuba no najwyżej będziecie ryzykować, że Was może nie skontrolują z tym OC. W ostateczności auto w odstawkę, ale dobrze wiem jak to jest bez samochodu. A może macie od kogo pozyczyć na te 10 dni? Głowa do góry. Wózek kupiony- męża okrzycz, że terminów nie pilnuje, a nie on Ciebie stresuje.
 
Dziuba, przysłali Wam pisemko o tym, że kończy się termin ubezpieczenia? Przysłali blankiecik do zapłaty? Jeśli tak, to masz dwa tygodnie od trwania nowej polisy na zapłacenie!! Więc nic się nie martw, główka do góry, a jeśli nie macie blankietu, to pupa, bo jeśli na czas nie wykupicie, to karę można zapłacić :-(

Ehh, tylko ten post widziałam idę czytać resztę :-)
 
kary całe szczęście nie bedzie, ale ubezp. sie skończyło 22lipca wiec trzeba przedłużyć w tej samej ubezpieczalni. Cholera tyle wydatków że szkoda gadać, humor mi sie popsuł :-(
 
To już jeździcie jakiś czas bez... :-(
Mojego Męża kolega zapomniał o ubezpieczeniu (pół roku!), zatrzymała go policja i jakoś 2 tysiące zapłacił...

Ty się Dziuba nie martw, masz wózeczek i się nim ciesz!! ;-)


Głowa coś mnie boli... Idę coś zjeść...
 
Dziuba napewno męzowi przejdzie :) i ty sie nie przejmuj...my tez ostatnio chyba z miesiąc jezdzilismy bez Oc bo zapomnielismy i szczesliwie sie nic nie stało":) wazne ze masz już brykę dla Milenki:)
ja wózek kupiłam juz 2 miesiace temu i ciesze sie z tego bardzo bo teraz to chyba nie wykombinowałabym tyle kasy :)w tym miesiacu jeszcze kupuje łóżko dla Niki i reszte rzeczy dla Milenki i dla mnie do szpitala...wiec napewno sie uzbiera znowu niezła kwota:) ale ciesze sie bardzo ze juz blizej konca:)
u nas pogoda znowu deszczowa, pranie nie schnie i wogóle... ja to juz ostatnio chciałam ubierac łózeczko ale stwierdziłam ze jeszcze czas bo sie zbrudzi czy cos i znowu bede musała prac:)dzisiaj idziemy na urodziny do mojej przyjaciólki, za tydzień do jej syna na urodziny a potem 9 sierpnia ma mój mąż a 10 sierpnia ja wiec nam sie imprezek urodzinowych uzbierało :)niemam pojęcia tylko co kupić na za tydzień dla 5 latka...mysłalam o deskorolce bo zawsze chciał jak widział u mojego siostrzenca.wiec moze znajde jakąś fajną niedużą:)

życzę wam wszystkim miłego dnia :*
 
reklama
Cześć..pada i zimno..brrr..lata brak
dziuba nie martw się, zarz będzie 10-ty i będzie wszystko ok.

Ja rano się zerwałam, bo miał przyjechać facet do moich listew przysufitowych w sypialni i jeszcze go nie ma. Mam nadzieję, że zaraz przyjedzie.
Nie mogę się napatrzeć na sypialnię, była czerwona-cała a teraz jest prawie biała, taka lekko szara plus jasna tapeta. Całkiem inny pokój. Teraz jeszcze jakieś dodatki i będzie super..no i fotel;-)

Do później..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry