reklama

wrzesień 2011

miniaaaa ja kupiłam na allegro ciuszki dla maleństwa. Za około 100 sztuk różnych ubranek zapłaciłam 130 zł w rozmiarach głównie 62, 68 i 74. W lumpeksach jakoś nie umiem szukać i w ogóle nie jestem przekonana do kupowania tam takich maleńkich ciuszków. A z paki z allegro jestem bardzo zadowolona, poza tym troche ubranek kupiłam nowych i dostałam jeszcze reklamówke uzywanych, chyba powinno starczyć :-)
 
reklama
miniaa spokojnie, a tak na prawdę to jakie mamy teraz wyjście??? żadnego, tylko zostać super mamami:) ja to jakos dziwnie spokojna jestem, a zazwyczaj panikuje bez powodu, ale zobaczymy jak bedzie na samej końcówce....tak sobie myślę, ze tyle kobiet dało radę i z porodem i wychowaniem dzieci, więc i ja dam!!!
nalka no to udany zakup tyle ciuszków za takie pieniądze:) ja tez nie raz korzystałam z dobrodziejstw all...

niedziela u mnie smętna i senna, to juz chyba normalne ze leje:wściekła/y: nawet nigdzie mi sie nie chce jechać....
 
nalka to niezły interes 100 ubranek za 130zł- wow, dużo ciuszków.

Mnie dziś dopadł jakiś ponury humor, jak zawsze staram się myśleć pozytywnie tak dzisiaj nijak mi to nie idzie. Snuję się z kąta w kąt, nawet z mężem nie chce mi się gadać. Najchętniej poszłabym spać i mogłabym się obudzić już po tej burzy hormonalnej z lepszym humorem. :-(
Mam nadzieję, że u Was nieco lepiej. Miłego popołudnia.
 
nalka - dobre zakupy czyli, fajnie że jesteś zadowolona!

ja nigdy nie kupowałam w pakach, jakoś tak nie mam przekonania czy wszystko będzie mi sie podobać, a szkoda mi kasy żeby kupić i dziecko będzie połowe nosić. Nigdy też nie oglądałam nawet tych ciuszków w pakach, może bym znalazła, ale już teraz wszystko właściwie mam.
Ja dziś sie obudziłam o 3.30 na siku i już nie zasnęłam, ręce i nogi mnie tak bolały że szok, co chwile skurcze w łydkach, myślałam że skoczę z balkonu normalnie, jak kaleka!! cała spuchnięta, nie mogłam sie podnieść, chwile leżałam na boku to bolała ręka, to na drugi bok - nie lada wyzwanie - znowu chwila i tak w kółko. W końcu wstałam po 5 i se książke czytałam i hebratke piłam, to cała herbata z powrotem w kiblu wylądowała, no mówię Wam, dramat. No i skurcze oczywiście przepowiadające mega bolesne cały ranek. Ehh, już chce końca!!!!!!
 
dziuba z tym spaniem to mam tak samo..
miniaa ja co prawda nie kupiłam takiej paczki ale moja siostra tak i średnio była zadowolona bo właśnie nie wszystko sie jej podobało wyglądało inaczej jak na zdjęciu albo było zniszczone... zresztą ona ma bzika na punkcie firmówek i zamawia mu często np buty na all ale to też nie zawsze jej wychodzi bo rozmiarówki są różne i bóty mają różne kształty i często sie zdarza tak że mały Krystjanek nie chce ich nosić albo są za duże ablo co gorsza za małe ... ja też preferuje lumpki jak juz ma coś używanego kupić... u nas jest sieć używanych "dukat" i tak często są właśnie ubranka z metkami albo firmowe i od razu wiem co mam...

zresztą tak jak większość z was też dziś humor mnie opuścił w sumie od rana tylko pranie wstawiłam i trochę sie popindrzyłam ale i to nie pomogło i chodzę i smęcę mąż po nocy wiec też nie w sosie więc tak razem a osobno.. mógłby sie już skończyć ten dzień....

co do dzieciaczka to ja też mam mieszane uczucie.. wszystko mnie boli więc chciałabym już mieć to za sobą ale z drugiej str właśnie czy ja dam sobie rade z takim maluchem!! trochę się boję ze mogę mu niechcący krzywdę zrobić np przy przebieraniu... a na pomoc mamy ani teściowej raczej liczyć nie mogę choć mieszkamy w jednym mieście.....

jakoś tak smutno..
 
Hej Kochane - witam serdecznie w niedzielne popołudnie... Smutne, bo o 6 rano wyprawiłam chłopców. Za to szczęśliwie dolecieli - a to najważniejsze. Tak pusto w domu. Zbieram tylko ciuszki, patrzę na małe kapciuszki Igorka i ryczę... bardzo mi ich brakuje.
Już rozmawiałam z nimi przez skypa - i widziałam, że radość ogólnie i zadowoleni... A Babcia z Dziadkiem nacieszyć się nie mogą i dogadzają i małemu i dużemu ;-)
Mam plany powowlutku sobie duuużo rzeczy uporządkować. W dokumentach zrobić porządek, naczynia powyjmować z szafek - odświeżyć...ogólnie mam się czym zająć... Ale dzisiaj sobie odpuszczam - bo nie dość, że stres - to jeszcze jakiś pech - najpierw dwulitrowe mleko z ręki mi wyleciało i roztrzaskało po całej kuchni, później pieprzniczka od ukochanego kompletu runęła na ziemię - i stłukła w drobny mak. Więc odpuściłam.
Dziewczyny napiszcie mi czy macie zawroty głowy? Czytałam, że można się ich spodziewać - trochę mnie to uspokoiło. Bo ja mam mega zawroty - takie, że mam wrażenie, ze lecę w jedną stronę. Trzyma to troche, powtarza się kilka razy w ciągu kilku minut. Wtedy boję się trochę... Nie lubię tracić kontroli nad własnym ciałem :-(
Dziuba - skurcze przepowiadające mega bolesne? Chyba nie powinny boleć... Przepowiadajace - to krótkotrwałe takie stawianie się macicy, twardnienie, ale nie powinny boleć. Z resztą nie jestem pewna, ale mnie nigdy nie bolały i nie bolą. Odczuwam to jako taki ścisk, ucisk i brzuszek robi się jak kamień, ale nie boli. Może zgłoś to lekarzowi - co?
 
nalka - super interes :szok:,

ja podobnie na all kupilam pake 43 szt za ok 100 zl. wiec mniej korzystnie niz Ty, ale byly tam ciuchy ktore w calosci mi sie spodobaly - wystawila je Mama która sprzedaje po swojej corce tez z Wrz ale zeszlego roku - ma podobny gust, wiec juz sobie zamówilam by odkladala mi ciuszki po Malej na przyszly sezon jesienny. Wg mnie to dobry interes :)) duzo marek z Angli, jak dla mnie takie zakupy mi odpowiadają :))

Kasiula, Teofilisia, Bafinka

Kobitki nie smućcie sie!!! od wtorku ma byc slonko!!! :-) tak mówią PROGNOZY. ale czy im wierzyc?! :szok:

;-)

Jaka pogoda taki humor!!! bardzo senna pogoda, ale wole sie przemeczyc i spac w nocy, po popoludniowej drzemce mam problemy z zaśnieciem...

Juz chyba Kazda z nas majac jakies dolegliwości zaczyna odliczać czas do końca, ja z jednej strony chcialabym byc juz PO, ale przecież wiem ze to jeszcze nie najlepszy moment dla Malej na przyjscie na swiat!
Niech sie rozwija i przybiera na wadze, by byla silna i zdrowa jak juz przyjdzie na nas kolej :)

zyczę Dobrego samopoczucia i poprawy humorków dla Wszystkich!!! milego, niedzielnego wieczorku :happy:
 
ewelina - mówiłam lekarce o tym, stwierdziła że skurcze normalne (a ja mam codziennie i mega często), a że bolą to bolą, widocznie taka moja uroda. W poprzedniej ciąży w ogóle nie miałam skurczy przepowiadających, więc teraz dostaję z nawiązką. Może to znak że mała coraz bliżej, bo już sie jej nie mogę doczekać!!
a co do tych zawrotów głowy to też mam czasem, nagle gorąco mi sie robi i okropnie kręci w głowie, wtedy sie czuję jak naćpana. Trwa to parę minut i to jedno z najmniej przyjemnych dla mnie objawów ciąży.
Ewelinka faktycznie se odpuść dziś i odpocznij, jutro będzie lepszy dzień!!

ja w domu mam generalnie większość rzeczy przygotowanych do porodu, porządki w szafkach są, okna umyte (jeszcze tylko od zewn. w pokoju dziewczynek), wszędzie czysto i poukładane raczej (dopóki mi mąż i mała nie porozwalają, ale wtedy dostaną po glowie), a takie rzeczy jak mycie prysznica czy drzwi to przecież i tak robię częściej, wiec na razie mimo że zrobione to jeszcze być może do porodu powtórzę.
 
Witam się i ja :-)
Nastrój podobny do waszego czyli w sumie jego brak :-(
Pogoda do bani prawdziwe polskie lato, wyjść się nigdzie nie da bo cały dzień kapuśniaczek z nieba leci. Dolegliwości identyczne jak u Was. Kurcze w pierwszej ciąży gdyby nie brzuch to nigdy nie poczułam że noszę dzidziusia w brzuszku. Ani plecy, spojenie, nogi, skurcze czy zgaga mi nie dokuczały. a teraz ? :szok: a tu jeszcze 5 tygodni...
Pierworódki się obawiają opieki na dziećmi - oj znam doskonale to uczucie :-) BĘDZIE DOBRZE :-) a ja sie bardzo boję że mój synek Krzysiu będzie się czuł ode mnie odseparowany. Przecież czas już będę musiała dzielić pewnie będzie zazdrość i smutki, bardzo się obawiam tego września ;-(
Pozdrawiam serdecznie :-)
 
reklama
No właśnie Dziuba - mnie tez oblewa wtedy gorąco i czuję taki niepokój... i grunt pod nogami się usuwa... Ostatnio stało się tak jak była u mnie znajoma - i nie wiedziałam co zrobić, nie chciałam, żeby widziała, że się tego boję...ach - ciązowe uroki.
A co do skurczy - to myślę, że jak bolesne - to poród tuż, tuż... Wszystko już się przygotowuje na maxa - jeszcze trochę Kochana ;-)

Ja też chciałabym już. Jestem bardzo zmęczona - jak my wszystkie. Niestety ja dopiero zaczęłam 33 tydzień i wiem, że jeszcze nie czas ;-)
Ale niektóre z nas...hmmm...już całkiem, całkiem króciutko. Trzymam kciuki :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry