Bry dziewczyny! :-)
Ufff dobrnelam do konca lektury po zaleglosciach 3 dniowych. Rozpisalyscie sie jak zawsze

Oczywiscie polowy juz nie pamietam co chcialam napisac ale to nic, takie uroki kobiety w ciazy
miniaaa super ze znowu regularnie sie odzywasz i mam nadzieje ze zobaczylas ze nie jestes sama na swiecie ze swoimi strachami, bolami i rozchwianym nastrojem

Jest nas tutaj cala banda :-) a co po niektore to nawet na bank chca napadac ;-)
ellsi fajnie ze u Ciebie wszystko ok i ze bedziesz teraz pod stala kontrola.
dziuba trudno mi sobie wyobrazic zeby maz tak powiedzial ze po porodzie to on juz taki dobry nie bedzie

Ja nie jestem nawet w 50% tak aktywna w gospodarstwie domowym jak Ty a on nie dosc ze nie pomaga, to jeszcze Ci takie rzeczy mowi. Mnie sie przykro zrobilo jak to przeczytalam a jak Ty musisz sie czuc po tych slowach
bebzonik pomysl z sasiadem uwazam za bardzo trafiony. Moze wtedy twoj malz sie zreflektuje ze jesli nie zrobi to o co go prosisz to potrafisz sobie poradzic bez niego i nastepnym razem dluzej sie zastanowi zanim Ci odmowi :-)
OLA no to niezly przekret chcial gosciu zrobic z tym samochodem. Strasznie mi przykro ze sie niespodzianka nie uda.Ja bym w ogole z prywatnych rak nie kupowala samochodu wlasnie dlatego ze za duze jest ryzyko oszustwa. Wole troche wyzsza cene zaplacic ale miec gwarancje ze jak cos sie okaze nie tak, to mam gdzie zglaszac swoje roszczenia. Czasami zeby oszczedzic trzeba wydac wiecej.
ewelinak bardzo sie ciesze ze chlopcy szczesliwie dotarli do PL. Rozumiem Twoje obawy o nich i tesknote ale tak jak pisza dziewczyny, na pewno beda sie dobrze bawili a i taka samodzielnosc tez im nie zaszkodzi. W koncu nie beda cale zycie trzymac sie Ciebie kurczowo tylko musza pojsc w koncu kiedys swoja droga.A teraz to byl wlasnie taki pierwszy krok w samodzielnosc :-)
paula_zg wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy. Szkoda tylko ze nie mozecie jej spedzic razem. Mam nadzieje ze mimo wszystko znajdziecie czas w tym tygodniu zeby ja uczcic.
U mnie caly weekend deszczowo i dzisiaj tez nie lepiej. Slonca ogolnie brak....
Weekend byl natomiast bardzo udany w przeciwienstwie do poprzedniego. Udalo nam sie wszystko zalatwic i wszystko kupic co jeszcze mialam w planach do kupienia. Reszte rzeczy kupie raczej w DE ze wzgledu na roznice w cenie badz dlatego ze tutaj w razie czego bedzie mi duzo latwiej zwrocic towar.
Moj M zarowno lozeczko jak i teraz wozek rozpakowal w mgnieniu oka taki niecierpliwy byl. Teraz jak wozek jest w domu to chyba juz na 100% do niego dotarlo ze mala bedzie lada chwila i chodzi taki uskrzydlony ze az milo na niego popatrzec :-)
Ja tez z jednej strony chcialabym juz byc po ale ta cala niewiadoma jak to bedzie i jak bardzo bedzie bolalo oddala mnie troche od tego pragnienia. Mimo tego nie boje sie az tak strasznie bo wiem ze i tak nie mam wyjscia i urodzic musze

I tez tak sobie to tlumacze ze na swiecie tyle kobiet juz dalo rade to dlaczego ja mam sobie nie poradzic z urodzeniem i zajmowaniem sie mala. Mysle ze kazda z nas po prostu chce byc super matka i stad te obawy czy damy rade zrobic wszystko idealnie, bez popelniania bledow. Chyba to nas najbardziej stresuje :-)
Ide zrobic sobie sniadanie bo do tej pory czytalam tylko bb i zaladalam sie bananem a w brzuchu burczy.
Mialam pisac ale zapomnialam i
bebzonik przypomnial :-)
Z tego co pamietam to w ten weekend
misiako miala do domu jechac. Nie wiem nawet czy to w niedziele nie mialo jakos byc. Mam nadzieje ze dotarla szczesliwie i niedlugo sie odezwie