reklama

wrzesień 2011

reklama
Bry dziewczyny! :-)
Ufff dobrnelam do konca lektury po zaleglosciach 3 dniowych. Rozpisalyscie sie jak zawsze :szok:
Oczywiscie polowy juz nie pamietam co chcialam napisac ale to nic, takie uroki kobiety w ciazy :-D
miniaaa super ze znowu regularnie sie odzywasz i mam nadzieje ze zobaczylas ze nie jestes sama na swiecie ze swoimi strachami, bolami i rozchwianym nastrojem :tak: Jest nas tutaj cala banda :-) a co po niektore to nawet na bank chca napadac ;-)
ellsi fajnie ze u Ciebie wszystko ok i ze bedziesz teraz pod stala kontrola.
dziuba trudno mi sobie wyobrazic zeby maz tak powiedzial ze po porodzie to on juz taki dobry nie bedzie :szok: Ja nie jestem nawet w 50% tak aktywna w gospodarstwie domowym jak Ty a on nie dosc ze nie pomaga, to jeszcze Ci takie rzeczy mowi. Mnie sie przykro zrobilo jak to przeczytalam a jak Ty musisz sie czuc po tych slowach
bebzonik pomysl z sasiadem uwazam za bardzo trafiony. Moze wtedy twoj malz sie zreflektuje ze jesli nie zrobi to o co go prosisz to potrafisz sobie poradzic bez niego i nastepnym razem dluzej sie zastanowi zanim Ci odmowi :-)
OLA no to niezly przekret chcial gosciu zrobic z tym samochodem. Strasznie mi przykro ze sie niespodzianka nie uda.Ja bym w ogole z prywatnych rak nie kupowala samochodu wlasnie dlatego ze za duze jest ryzyko oszustwa. Wole troche wyzsza cene zaplacic ale miec gwarancje ze jak cos sie okaze nie tak, to mam gdzie zglaszac swoje roszczenia. Czasami zeby oszczedzic trzeba wydac wiecej.
ewelinak bardzo sie ciesze ze chlopcy szczesliwie dotarli do PL. Rozumiem Twoje obawy o nich i tesknote ale tak jak pisza dziewczyny, na pewno beda sie dobrze bawili a i taka samodzielnosc tez im nie zaszkodzi. W koncu nie beda cale zycie trzymac sie Ciebie kurczowo tylko musza pojsc w koncu kiedys swoja droga.A teraz to byl wlasnie taki pierwszy krok w samodzielnosc :-)
paula_zg wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy. Szkoda tylko ze nie mozecie jej spedzic razem. Mam nadzieje ze mimo wszystko znajdziecie czas w tym tygodniu zeby ja uczcic.
U mnie caly weekend deszczowo i dzisiaj tez nie lepiej. Slonca ogolnie brak....
Weekend byl natomiast bardzo udany w przeciwienstwie do poprzedniego. Udalo nam sie wszystko zalatwic i wszystko kupic co jeszcze mialam w planach do kupienia. Reszte rzeczy kupie raczej w DE ze wzgledu na roznice w cenie badz dlatego ze tutaj w razie czego bedzie mi duzo latwiej zwrocic towar.
Moj M zarowno lozeczko jak i teraz wozek rozpakowal w mgnieniu oka taki niecierpliwy byl. Teraz jak wozek jest w domu to chyba juz na 100% do niego dotarlo ze mala bedzie lada chwila i chodzi taki uskrzydlony ze az milo na niego popatrzec :-)
Ja tez z jednej strony chcialabym juz byc po ale ta cala niewiadoma jak to bedzie i jak bardzo bedzie bolalo oddala mnie troche od tego pragnienia. Mimo tego nie boje sie az tak strasznie bo wiem ze i tak nie mam wyjscia i urodzic musze :-D I tez tak sobie to tlumacze ze na swiecie tyle kobiet juz dalo rade to dlaczego ja mam sobie nie poradzic z urodzeniem i zajmowaniem sie mala. Mysle ze kazda z nas po prostu chce byc super matka i stad te obawy czy damy rade zrobic wszystko idealnie, bez popelniania bledow. Chyba to nas najbardziej stresuje :-)
Ide zrobic sobie sniadanie bo do tej pory czytalam tylko bb i zaladalam sie bananem a w brzuchu burczy.
Mialam pisac ale zapomnialam i bebzonik przypomnial :-)
Z tego co pamietam to w ten weekend misiako miala do domu jechac. Nie wiem nawet czy to w niedziele nie mialo jakos byc. Mam nadzieje ze dotarla szczesliwie i niedlugo sie odezwie
 
Ostatnia edycja:
Witam wszystkie mamusie :happy:
Ciekawe zjawisko takie grupowe narzekanie ;-) Ale szczerze mówiąc to faktycznie wszystkie mamy podobne troski i zmartwienia...i dobrze, że jest się z kim tym podzielić. My siebie nawzajem zrozumiemy najlepiej. Rozwiązanie zbliża się wielkimi krokami więc i ja zaczynam trochę panikować, boję się, że mały zechce wyjść wcześniej niż będziemy na to gotowi...żeby te 3 tygodnie jeszcze pomieszkał w brzuszku...muszę jeszcze tyle kupić, poprać, spakować się, przygotować miejsce dla małego...martwię się i przejmuję za dwoje...a mój mąż spokojny za nas dwoje. :unsure: W nocy prowadziliśmy poważne rozmowy...ech... i potem człowiek budzi się rano a tu ciągle pada i brzydko i ponuro i nic, kompletnie nic się nie chce.

dziuba mój mąż dostałby po uszach za takie słowa, nie martw się faceci mówią a potem dopiero myślą, albo w ogóle nie myślą
paula wszystkiego dobrego z okazji rocznicy :blink:
ellsi bardzo się cieszę, że jest wszystko względnie ok i możesz być w domku :tak:
Bluetooth ja myśli o porodzie mam podobne. Staram się być jakoś pozytywnie nastawiona...nie my pierwsze i nie ostatnie...więc widocznie jest to do przeżycia haha I wszystkie- dosłownie wszystkie mamusie mówią, że chwila w której ujrzały swoje maleństwa jest bezcenna :-) A! I podobno kobiety po porodzie wytwarzają hormon, który powoduje że zapominamy o bólu porodowym ;-)

A tak w ogóle to dzisiaj 1 sierpnia... już sierpień...wierzyć mi się nie chce jak ten czas szybko leci...
 
Ostatnia edycja:
Ja już po wizycie u lekarzy :-p internista wypisał skirowania na badania a u okulisty się okazało że mi się wzrok pogorszył buuu, stąd moje dolegliwości .Jak mi szkła dobierała to aż dziwiłam się że mozna tak ładnie i wyraźnie widzieć :-p Dostałam receptę na szkła i znowu kaska pójdzie.Muszę się w pracy dowiedzieć co potrzebuję do refundacji kosztów za okulary bo mam taką możlwiość, zaświdczenie od lekarza dostałam mam nadzieję że to wystrczy. Nie orientujecie sie ile czasu jest ważna recepta na szkła?

U nas pogoda się poprawiła więc kolejne pranko włączyłam wiaterek ciepły wieje to mam nadzieję że szybko wyschnie. Lecę ogarnąć troszkę chałupkę.
 
Igocencja sorki ale jakis przetracony ten Twoj okulista. Ja jak bylam na badaniach u okulisty to pomimo tego ze mi wzrok nie poszedl w dol to nie chciala mi dac recepty na szkla ( Mam takie awaryjne okulary od 10 lat i sa troszke malo ostre a nie wiem czy bede mogla w soczewkach rodzic) bo po pierwsze w ciazy bardzo czesto pogarsza sie wzrok i podczas karmienia ze wzglwdu na hormony moze rowniez sie pogorszyc. Czesto ta niedogodnosc przechodzi kilka miesiecy po ciazy i wzrok wraca do normy.
Dlatego tez nie wydawaj teraz kasy na okulary bo szkoda tylko pieniedzy. No chyba ze tak bardzo Ci to przeszkadza ze nie przezyjesz tych kilku miesiecy bez nowych szkiel. Ze tez Ci tego okulista nie powiedzial....wrrrrr
 
Bluetooth dzięki za info, nic mi okulista takiego nie powiedział, przebadała mnie na różnych urządzonakch i stwierdziła że to astygmatyzm, że ta wada już wcześniej się u mnie rozwinęła a teraz przez działanie hormonów uwidoczniła się na tyle że mi przeszkadza.
 
Nie ma za co. Normalnie noz mi sie tylko w kieszeni otwiera jak cos takiego czytam. Tym bardziej ze sama powiedziala ze to przez hormony w ciazy :wściekła/y:Ze tez ona ma sumienie tak Cie na te szkla naciagac. Przeciez to kupa kasy jest szczegolnie dla astygmatykow. Moja kolezanka ma astygmatyzm to wiem co mowie. Zawsze fortune na szkla wydawala.
Nie wiem jak to jest z rozwojem astygmatyzmu ale ja bym na Twoim miejscu przeczekala lub ewentualnie sie z kims jeszcze skonsultowala. Chociazby z Twoja ginka. W koncu za kilka miesiecy sie wszystko unormuje i wtedy dobierzesze sobie szkla na stale a nie na kilka miesiecy.
 
Miniaaaa trzymam kciuki żebyś była zadowolona z zakupu :-)

Paula wszystkiego naj z okazji rocznicy

Igocencja moja przysięga wygladała tak samo :-p

U mnie właśnie wyszło słonko, może to zapowiedź poprawy pogody :-)
 
Igocencja
Bluetooyh ma racje, szkła na astygmatyzm sporo koszyują, a może ci się wada zmienić niedługo i będa potrzebne inne, lepiej poczekać trochę. Pamiętam jak kiedyś jak jeszcze młodsza byłam rodzice na okulary wydali 600 zł. masakra. od lat nosze jednka soczewki na astygmatyzm też drogie ale komfort ogromny. Mi lekarka tez zalecała poczekać z doborem nowych szkieł i przyjść ok grudnia do niej w tym celu.
 
reklama
Kurcze, a propo tego terminu porodu to wczoraj pogrzebała trochę w mojej mądrej książce i wyczytałam ciekawą rzecz, o której nie miałam pojęcia. A mianowicie.... data porodu (ustalona na początku ciąży przez lekarza) jest data uśrednioną- i rozciąga się na +/- 2 tygodnie. A więc termin porodu może wypaść w ciągu tych 30dni. I jeszcze jedno- tylko 7% kobiet rodzi w terminie, które podał lekarz. Mało. Więc dotarło do mnie, że mogę urodzić 1 albo 30 września ( bo termin mam na 15)- ależ mi adrenalina skoczyła:happy:

Karola
na nudę to mi się przeważnie włącza "miotła+szmata" czyli sprzątam- masakra, wiem, ale jakoś tak mam :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry