reklama

wrzesień 2011

Cześć Dziewczyny! Ja się wzięłam za pranie i prasowanie (chociaż z tym to troszkę gorzej i spokojniej, bo jednak plecy mnie niesamowicie pobolewają jak za długo siedzę w jednej pozycji - więc prasuję na raty)..Szykuję się ze wszystkim na w razie "W" jak pójdziemy na wesele to różnie może być, więc wolę być gotowa, a nie zaskoczona w połowie przygotowań...Generalnie wyprawka dla Małej jest gotowa na sam początek, tylko jakoś za swoje zakupy się nie mogę zabrać:-)
Ogólnie czuję się bardzo dobrze, gdyby nie ten ból pleców przy dłuższym siedzeniu...Ale ostro biorę się za wszystko w domu, najwyżej tempo zwalniam haha...
Biorę się powoli za obiad, a po południu następna partia prasowania mnie czeka...No i teraz kolejne pranie, już przed ostatnie...
Miłego dnia
 
reklama
Witam
Od rana rozpiera mnie energia, pogoda lepsza :-)
Obiadek przyszykowany (dziś leczo), dwa okna przetarłam, jeszcze odkurzyć mieszkanko by się przydało ale muszę trochę odsapnąć.
A wieczorem pełen relaks, wybieramy się z mężem na kolację , dziś nam stuknęły trzy latka :-)

Jeśli chodzi o różnicę wieku między rodzeństwem to moim zdaniem dużo zależy od postępowania rodziców.Jestem strasza od siostry o 4 lata i jakoś nigdy nie potrafiłyśmy się dogadać, ale myślę że w dużej mierze była to też wina w wychowaniu. Ja zawsze musiłam być ta mądrzejsza , pilnować siostry, zabierać ją ze sobą gdy ona tego chciała, ustępować itp. Mnie trzymano na krótkiej smyczy a jej pozwalano na wszystko. I mam żal o to do swoich rodziców. Uważam że powinno się wychowywać i traktować dzieci na równi odpowiednio do wieku. Teraz kiedy mieszkamy daleko od siebie i widujemy się rzadko nasze relacje się poprawiły, często dzwonimy do siebie, radzimy się w różnych sprawach.

Paula ja mam wykupiony abonament w prywatnej przychodni więc mogę korzystać z różnych specjalistów m.in okulisty, poszłam profilaktycznie aby sprawdzić czy wszystko ok, bo ostatnio coraz bardziej mi wzrok dokuczał, wcześniej też odczuwałam dolegliwości ale teraz w ciąży objawy się nasiliły. Narazie się wstrzymam z kupnem okularów, popytam jeszcze ginki i jak coś to kupię po porodzie i tak bedą mi potrzebne a czuję że mój wzrok szwankuje.

Tak zachwalacie dzidziusia że chyba i ja się skuszę. Do tej pory prałam w lovella. Jeśli chodzi o kolory to nawet dobrze sobie poradziła, mam kilka rzeczy używanych kupionych na allegro i po wypraniu mają piekne kolorki, natomiast biała lovella rzeczywiscie bez rewelacji.

Miłego dnia życzę
 
ewelinak
nie martw się ja młodsza jestem i też ledwo zyje. wszystko mnie boli, w głowie sie kręci. Tyle bym chciała zrobić a nie daje rady :(

gbyłam na zakpach i ledwo dałąm rade :( ale jakoś przytachałam co trzeba i obiad już prawie zrobiony. Wstawiłam pranie i sprzątam caly czas mieszkanie :/ z przerwami co pare mint bo bym nie dała rady.

Na 16 mam wizyte, ciekawe co mi powie, może dowiem się czegoś więcej o cc.

Ja mam brata o półtora roku młodszego i nigdy nie mogliśmy się dogadać. Już jak w łóżeczkach obok siebie spaliśmy to go za włosy targałam, a jak się uczył wstawać i podpierał za meble to mu rączki podnosiła żeby bach robił. Niedobra siostra byłam. Ale też myśle że to zależy od wychowania. mój brat był pod kloszem wychowywany, zawsze słyszałam że jestem starsza i mam pomagać dawać przykład itd.

między moją myszką a jej bratem będzie troche ponad 3 lata rożnicy, boje się bardzo jak to będzie, tym bardzije że mały jest bardzo zazdrosny o tate i o mnie też jak się zajmuje innymi dziećmi, potrafi przyjść przytulić mnie i mówić "moja cocia zostaw" do innego dziecka.
 
No i widac ze od dawin dawna mnie tu nie bylo...wrrrr caly post mi sie skasowal.....

wiec jeszcze raz...
Witam wszystkie wrzesniowe mamusie... slad o mnie juz dawno tutaj zaginal...wiec prosze wybaczcie ze dopiero teraz sie odzywam.jakos weny nie mialam na pisanie....ale czytam was na okraglo wiec wszystko pod kontrola....:-) postanowilam cofnac sie dzisiaj w przeszlosc i poczytalam posty ze stycznia....jej jak ten czas leci az strach pomyslec...jeszcze nie tak dawno przezywalysmy dwie upragnione 2 kreseczki...ba... zastanawialysmy sie czy one faktycznie tam sa czy tylko nam sie wydaje...a teraz prosze termin zbliza sie ogromnymi krokami... i teraz dylematy sa zupelnie inne... np.czy ktos wyprzedzi trixi z terminem... czy damy sobie rade jako mamusie...czy nasi faceci sa naprawde tacy obojetni...czy poprostu tak bardzo wyluzowani...na mysl o wyprawce...wrrr...
Naprawde... czasami az strach pomyslec...co to bedzie za kilka tygodni...;-)

Pozdrawiam Was wszystkie...postaram sie teraz nadrobic stracony czas i popisac troche...milego dzionka...
 
Bry dziewczyny! :-)
miki fajnie ze znioslas dobrze podroz i wszystko z malym w porzadku.
nanusia jesli mozna, to wrzucilabys na watek kulinarny przepis na ten chleb arabski? :-) Jesli robicie go w domu to chyba nie jest go tak trudno zrobic co?
aniawos trzymam kciuki zebys jednak przed porodem trafila do swojego starego ginka
Ja kupila lovele ale jesli piszecie ze dzidzius taki rewelacyjny to nastepnym razem kupie dzidziusia.
Odnosnie roznicy wieku to u mnie pomimo roznicy 6 lat miedzy mna i bratem jakos sie dosyc dobrze dogadywalismy, tzn jak bylismy mali to strasznie sie bilismy ale pozniej jak ja bylam w szkole a on w liceum to jakos sie do siebie bardziej zblizylismy.
Z moja niunia nie bedzie problemu. Ja nie mam po prostu czasu zeby czekac na nastepne dziecko wiecej niz rok po porodzie. Tym bardziej ze chcialabym miec w sumie troje dzieci :-D Dlatego mysle ze mala szybko bedzie miala rodzenstwo oczywiscie jesli sie uda.Tez sadze ze relacje miedzy rodzenstwem zaleza w duzej mierze od rodzicow.
Ja dzisiaj tez przegielam troche. Rano bylam w urzedzie dopytac sie o wychowawczy a ze sie ladna pogoda zrobila to jeszcze pojechalam do mojej kasy chorych zapytac sie czy mi zrefunduja aquafitness no i na poczte. Wszystko na jednej ulicy a wlasciwie deptaku gdzie jest cala ulica sklepow wiec sobie nie moglam darowac i sie zaczelam wloczyc po sklepach. Po jakims czasie chodzenia poczulam te skurcze przepowiadajace :szok: ale tak jak pisalyscie po chwili wszystko wrocilo do normy, chociaz jeszcze kilka razy mi wracaly.
Mialam fajna sytuacje na poczcie. Kolejka na 10 osob, dwie osoby obsluguja wiec mysle sobie ze pewnie sporo tutaj postoje...
Nagle starszy gosciu przede mna sie odwraca i pyta czy chce przed nim stanac. Spojrzalam sie tylko i usmiechnelam a on powiedzial, ze faktycznie jedna osoba w ta czy w tamta to dla mnie zadna roznica bo przed nami jeszcze sporo osob. Stwierdzil wtedy ze powinnam pojsc do okienka i po prostu wepchnac sie przed kolejnym klientem. Odpowiedzialam ze czuje sie ok i poki co daje rade stac ale ustawilam sie tak zeby mnie pocztowcy ktorzy obsluguja widzieli :-) Obydwoje jednak olali fakt ze ciezarna stoi wiec ja cierpliwie czekalam na swoja kolej. Na szczescie szybko kolejka poszla i gdy stanelam przy jednym okienku obok mnie przy drugim okienku stanal tez ten gosciu co mnie przepuscil i nadaje babce co obsluguje ze ja tu z takim brzuchem i musialam tyle stac, ze przeciez powinni mnie poza kolejka obsluzyc a babka na to ze takich sytuacji oni tutaj nie przewidzieli i nikt nie ma pierszenstwa bo w innym wypadku to zaraz by sie tutaj druga kolejka ustawila samych uprzywilejowanych. On na to tylko ze nie wszyscy z takim brzuchem przeciez chodza i ze nie rozumie tego. Ja sie tylko smialam i powiedzialam mu ze wlasnie dlatego nie chcialam sie wpychac na sile...Pomimo znieczulicy urzedowej zrobilo mi sie bardzo milo ze ktos walczyl o moje prawa, ktorych okazalo sie ze nie mam :-)
U nas zrobilo sie lato wiec zaraz zabieram sie za pranie :-)
Milego dnia zycze dziewczyny!
 
Bluetooth no i wąłsnie ja licze że moje dziewczynki jak już będą starsze ich realcje będą dużo lepsze niż teraz.Bo powiem Ci że ja mam siostrę bliźniaczke i nigdy nasze relacje nie były takie jakbym chciała,a teraz Ona zachowuje się jak obca mi osoba i mnie to boli niestety.Ale nasze życie też nie było wesołe ;-)

A ten starsz pan faktycznie fajnie sie zachował ;-).Mnie dziś w przychodni jedna starsza pani tez dała taką radę że powinnam bez kolejki wejść ale ja wiem że ona była w porządku a inne zaraz by rabanu narobiły więc wolałam sobie posiedzieć i poczekac na swoja kolej ;-)
 
Bluetooth oby więcej takich ludzi :-)

Mnie też dziś spotkało miłe zachowanie osób trzecich ;-)
Byłam w urzędzie po dowody osobiste, mój, bo ukradziony został, męża bo zameldowanie zmienił wieki temu i Adasia :-) i jak wchodziłam to powiedziałam mężowi, że ja tutaj stać nie będę, bo gdzie jak gdzie, ale w urzędzie miasta powinno być tak, że ciężarne mają pierwszeństwo :-)
No i wchodzimy do poczekalni, a tam 8 osób ;/ każdy patrzy i nic nie mówi, ktoś wyszedł z pokoju, gość wstał, a ja szybko do drzwi 'pozwolą państwo, że skorzystam z przywileju bycia ciężarną i wejdę bez kolejki', mina ludzi bezcenna :-) a jakie komentarze szły ojjjjjjjj :-)
Pani urzędniczka (!) się zirytowała zachowaniem ludzi i wyszła na korytarz i powiedziała kilka słów :-)
Później byłam w aptece, tam to w ogóle jaja były, bo to było po wizycie u okulisty i moje oczy nie widziały ;-) wchodzę do apteki, a tam kolejka, że hej, ale była jedna do 4 kas :-) i pani mówi, jak tylko weszliśmy 'poproszę teraz panią' :-) ależ mi miło było :-)
Dałam pani mój notesik, sama czytała co tam nabazgrałam, dała wszystko i o dziwo zapłaciłam 86 zł!! Bardzo tania apteka... Bo za sam płyn do mycia w aptece osiedlowej płaciłam prawie 50 zł, a teraz kupiłam dwa i 50 innych rzeczy! :-)
Co do notesu, świetna sprawa i polecam wszystkim!! :-)
Organizer Mamy - od Brioko! (1731728439) - Aukcje internetowe Allegro
Dla rozczepańców jak ja - rewelacja :-)
Jeśli będziecie kupować, to patrzcie na ceny, bo strasznie zróżnicowane one są... Tutaj akurat jest najtaniej :-)

Nic, lecę pomagać skręcać Adasiowe meble ;-)

Do później! :-)
 
heee, ja to chyba nie. Dziś w kolejce w większym sklepie stałam 10 minut :( ,brak kasy uprzywilejowanej a nikt w normalnej człowieka nie wpuści :( no i nie sama bo z wózkiem z dzieckiem. A już mi sie w tej ciązy ze 3 razy zdarzyło w tesco w krakowie ze w kolejce do kasy z pierwszeństwem stali ludzie nie upoważnieni do tego i za kija nie chcieli przepuścić kobiet w ciązy albo niepełnosprawnych :(. Raz pani w kasie zainterweniowała, ale to pani, a jak w kasie był pan to nie ma bata, stój kobito. A raz myśmy z mężem głośno żartowali że przed nami stoi aż 3 ewenementy natury - bo trzech panów w ciązy ;) a tylko jeden pan dbał o dzidziusia bo pozostali mieli w koszach w przeważającej większości piwo i alkohol.
zakupy kiepskie. Jedynie kupiłam Kini pościel do nowego łóżeczka taką śliczną z misiem i nam prześcieradło wielkie :) a poza tym nic. Biustonoszy namierzyłam sie chyba ze 20 wszystkie miały coś nie tak (chciałam kupić nowy do karmienia ale nie szmatowy tylko taki delikatnie sztywny), piżanka była jedna fajna ale też coś było tym razem kolor wykończeń- kremowa a tu czarne szycia , blee. Kini kupiłam kapelusik wiązany bo mi sie spodobał, taki dziurkowany, słodki kremowy, akurat na lato. No i zakupy jedzeniowy. Kinga śpi po spacerku ale zaraz wstanie. a jak zje idziemy do parku bo pogoda śliczna. Tylko jedno ale - nogi mnie tak bolą że aż mi sie nie chce myśleć o bieganiu za dzieckiem a trzeba będzie za nią pogonić, bo ona struś pędziwiatr. A mąż dziś do 20 w robocie albo i do 21. Ehhh
A jak sie uda to jutro oblecimy tesco, sellgrosa i carefura i wreszcie kupię wszystko co tylko będę potrzebować :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja sie wlasnie tydzien temu usmialam w realu jak bylismy w PL. Stanelismy do kasy a bylo przed nami chyba 4 osoby. I nagle widze ze kilka kas dalej jest kasa uprzywilejowana. Maz mowi idz moze akurat mniejsza kolejka bedzie. Ide a tam same chlopy stoja z koszami zakupow, zaden nieuprzywilejowany do tego zeby tam stac i najsmieszniejsze bylo to, ze w zwiazku z tym nawet jak bysmy tam staneli to jeszcze dluzej bysmy stali niz w normalnej kasie :-D ehhhh ludzie to wstydu nie maja...:no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry