reklama

wrzesień 2011

Powitać :-)
U mnie śliczne słoneczko za oknem aż chce się żyć :-)
Dziuba oddaj mi trochę swoich sił, też bym chciała mieć już wszystko posprzątane jak Ty :-)
Bebzonik ja tez chciałabym mieć taki szybki poród :-)
BigChild ja witaminki biorę nadal plus magnez oczywiście :-)
Eweliniak Ellsi sińka współczuję nie przespanych nocy i dolegliwości
Wczoraj rozglądałam się za wyjściowym ubrankiem ze szpitala dla synka, ale nic nie kupiłam ceny :szok:ujące i nie było nic ładnego. Dziś z domku się nie ruszam muszę zrobić pranie i troche posprzątać jeśli dziuba prześle telepatycznie mi trochę swoich sił :-)
 
reklama
ja pierniczę, dziewczyny mam takiego nerwa że tylko drukować wniosek o rozwód i zanieść do sądu!! :wściekła/y::wściekła/y: tak mnie wkurzył mąż od rana, ryczę jak wół od godziny :wściekła/y::wściekła/y: dostał tel ze musi do Szczecina na statek jechać i pojechał, całe szczęście. Ale co mnie nerwów nakosztował to masakra, kiedyś chyba naprawdę zostanę samotną matką, bo inaczej to prosto z porodówki na psychiatryczny!! tak mnie boli teraz brzuch, cały napięty twardy, do tego jeszcze kręgosłup tak na samym dole, kość ogonowa, kurde przez głupiego faceta :wściekła/y::wściekła/y: sorry że tak się Wam żalę od rana, ależ normalnie szlag mnie trafia. Jeszcze oczywiście wszystko rozwalone zostawił, laptop w małym pokoju, jakieś narzędzia na podłodze bo jaśnie książę nie miał czasu wynieść do piwnicy, po śniadaniu to wygląda jak by tam śniadanie dla dwunastu osób robił :wściekła/y: powiedziałam że te narzędzia to mu na śmietnik wywale to sie może nauczy. Ach, nie chce mi się nawet czytać wszystkiego, wybaczcie. Nawet śniadania mi sie odechciało jeść, chyba zabiorę małą do rodziców.
 
Dziuba nic się nie martw, mam podobnego faceta i ciągle ryczę przez niego, co by nie było to moja wina :-(
Weź córkę do rodziców albo na spacer i spróbuj się trochę odprężyć :-)
 
Bry dziewczyny! :-)
Zapisuje sie do grona nocnych markow bo niestety tak jak Wy mam tez jazde w nocy. Na poczatku zeby zasnac...bo nos zatkany....to zaczynam od pozycji pol lezacej. Zasypiam i budzi mnie oczywiscie straszny bol bioder...wiec wstaje na chwile zeby troche sie rozruszac i klade ponownie ale juz nie jestem w stanie usnac w pozycji pol siedzacej wiec jedna poduszka laduje na podlodze. Oczywiscie pobudka tradycyjnie najpozniej o 5tej bo po co spac dluzej i na dzien dobry czesto zaliczam jeszcze skurcz lydek :wściekła/y: Od tego spania w pozycji pol lezacej boli mnie juz kark i promieniuje na glowe wiec od 2 dni chodze z okropnym bolem, ktory sie jeszcze od lezenia nasila :baffled:
Ehhh nie wiem jak tu jeszcze przezyc te kilka tygodni i nie zwariowac. Aha no i oczywiscie zapomnialam dodac ze jak sie w nocy obudze i chce wstac to podczas wstawania bardzo boli mnie brzuch, jest taki jakis bardzo ciezki, mam wrazenie jakbym miala w brzuchu kamienie ktore strasznie ciagnal mi brzuch w dol. Tez tak miewacie?

U nas dzisiaj zapowiada sie upalna pogoda wiec chyba wybiore sie na maly spacerek. Moze dobrze mi zrobi.
Wozek rozlozylam na czesci pierwsze i wietrzy sie na balkonie. Pranie tez zrobione wiec wlasciwie luzik. Musze jeszcze zakupy zrobic bo po lodowce tylko wiatr hula i uprasowac pizamy do torby do szpitala.
ellsi wstaw w watek o gotowaniu przepis na te drozdzowki z cynamonem plisssss :-) Uwielbiam takie i chetnie bym zrobila.
dziuba bardzo Ci wspolczuje sytuacji z mezem i to jeszcze teraz tyle nerwow kiedy powinnas sie coraz bardziej oszczedzac. Sprobuj sie jakos wyciszyc i moze wybierz sie na loda lub zakupy.

Zycze Wam udanego dnia, lepszych humorow i zadnych dolegliwosci :-)
 
Ostatnia edycja:
Dziuba no stress! To sa wlasnie faceci, musza nas wkurzac, a Ty sie uspokoj bo nam urodzisz a tego to nie chcemy teraz.
U nas ladna pogoda, wiec bierz malutka i poszalejcie.
Ja oczywiscie ciezka noc, bylam z kumpela na Kinie na obcasach, na filmie "Druhny", super bylo, tylko kregoslup juz na poczatku filmu odmawial posluszenstwa wiec to chyba ostatnia wizyta w kinie, do tego zjadlam nachosy (specjalnie nie kupowalam popcornu bo mi szkodzi, cole tez odmowilam) a tu oczywiscie w nocy zgaga jak stad do kosmosu. Spalam na siedzaco :)
Jem sobie juz sniadanko, popiore dzis ubranka malenstwa, bo ladnie, to poschna szybko.
 
Hej! U mnie nocki to tak samo jak u Eweliny - mogę się położyć i do rana się wałkować bez zmrużenia oka...chociaż ostatnich kilka nocy to udało mi się jako tako w miarę przespać, chociaż bez szału, ale zawsze coś;-)
Dziuba - nie denerwuj się! Nie warto - ja ostatnio też mam jakieś złe dni na męża - wczoraj to nawet się sama nad sobą zastanawiałam, bo najpierw mu po Polsce samochodu na urodziny szukam, a teraz to najchętniej figę z makiem bym mu podarowała...
Mi do prania rzeczy Malutkiej pozostało tylko białe, gorzej z prasowaniem, bo jakoś tak na raty tylko to robię, kręgosłup mi nie pozwala za długo siedzieć przy desce z żelazkiem..więc zanim skończę prasować jej rzeczy to będzie koniec miesiąca haha
U nas pogoda dzisiaj gorąca:-( Wzięłam się za moje pranie, przynajmniej szybko poschnie...
A Wy rzeczy Dzieciątek suszycie na dworze? Bo ja na suszarce normalnie w domu, przy otwartym na oścież oknie..
Póki rano i mam siły to biorę się za sprzątanie łazienek, bo potem to już ochoty będzie brakowało:-D
Miłego dnia, spokojnego i bez nerwów oraz bez żadnych dolegliwości
 
Witam w ten słoneczny dzień! :happy2:
Co do snów to ja po tej nocy nie jestem do końca przekonana co mi się śniło a co było naprawdę :-D:confused:


dziuba po takim poranku musisz koniecznie się odstresować. Dla dzidziusia Twoje zdenerwowanie nie wychodzi na dobre...i ja jak tylko zaczynam się wkurzać to sobie powtarzam: olej to, nie możesz się denerwować, oddychaj i takie tam różne mantry, czasem pomaga ;-) a taka pogoda jak dziś niech nas pozytywnie nastraja :tak: w końcu trochę słońca...
dlatego tak jak BigChild zamierzam wreszcie poprać porządnie, jest szansa, że wszystko wyschnie.

sylwia ja kupiłam w Smyku taki śliczny komplecik na przecenie- z 69zł na 50,40 a w końcu na 30zł był przeceniony :happy2: to na razie mój najlepszy zakup. Myślałam, że wrzucę fotkę ale gdzieś mi kabelek zaginął...


Ja raczej nie mam problemu ze snem...budzę się raz ok.4:30 każdego ranka, siusiu, parę łyków wody i dalej w kimono ;-) Na razie...
Ale powiem Wam, byłam sobie w sklepie, czekam w kolejce po chlebek a przede mną mamusia z takim gdzieś 4 miesięcznym bobasem w wózku. Jaki on był śliczny! Nie mogłam wzroku od niego oderwać, już myślałam, że się poryczę, już prawie...ach te hormony... :-D
 
Ostatnia edycja:
Dziuba
nie przejmuj się szkoda nerwów. Chociaż wiem że to łatwo powiedzieć a w człowieku emocje eksplodją.
Ja mam z mooim też ciężko. Do tego ciężko z matką, a jak się zgrają to przekichane. Ale kiedyś się przejmowałąm, a teraz mam w dupie. niechce więcej ryczeć przez nich.
Trzymaj się i spędz miły dzien z córeczką.

ja ze spaniem też mam kłopoty, ale ostatnio pomaga mi herbatka z biedronki na dobry sen. Smakuje niespecjalnie, ale jak wypije z 2-3 przed snem to nawet prześpie noc.
Ostatnio śpi mi sie super, w końcu w swoim łóżku pod miłą pościelą. Mąż się obraził i śpi na kanapie żeby mi na złość zrobić, więć całkowity luksus :)

Ja ide na dalsze poszukiwania dzidziusia i piore dalej. i prasje.
Też się zastanawiam czy to na dworze suszyć czy w domu na suszarce, ale tak myśle że jak chyle okno to na jedno wyjdzie przecież. Od ulicy najczyściej nie mamy, pełno aut i kurzu ale nic na to nie poradza, nie każdy może suszyć pranko na czystym powietrzu żeby pachniało łąką :) u nas będzie z dodatkiem metali ciężkich :P
 
Cześć..
u nas też piękna pogoda, chyba posiedzimy na podwórku, a potem może jakiś spacerek nad morzem jak P wróci. Mój po przegięciu w sobotę i samotnie spędzonej niedzieli chyba przemyślał co nie co i od poniedziałku popołudniami zajmuje się małą, chodzą na spacery, na rower, myje ją, usypia..i dobrze..chociaż powiem wam, ze dziwnie się czuje tak nic nie robiąc..i wczoraj złapałam sie na tym, że miałam wyrzuty, że może za dużo robi..a potem pomyślałam, ze jak ja wszystko robiłam to on nie miał wyrzutów czytając gazetę..więc czemu ja mam mieć..ale to instynkt matki kwoki:baffled:
dziuba współczuję..weź małą, jedź do rodziców, odstresuj się..

Tyle się naczytałam i zapomniałam co komu...
Ja nockę dzisiaj przespałam prawie całą, obudziłam się dopiero o 4 na siku i potem o 7, ale znowu trochę zasnęłam.
Wczoraj kosmetyczka mi powiedziała, że jak podobno włoży się dłoń między cycki a brzuch i wejdzie cała to poród na dniach. Chodziłam wczoraj i cały dzień wkładałam dłoń..tak zupełnie na płasko jeszcze ni wchodzi..i dobrze:-)
Weszłam dzisiaj na wagę i od 3 tyg ani drgnęła. Czyli dobrze, 10 na plusie..ciekawe czy do końca jeszcze się ruszy?
 
reklama
Witam

U nas też dziś słonecznie :-)

Dziewczyny współczuję nieprzespanych nocek !! Ja dziś też miałam problemy z zaśnięciem kręciłam się nie mogąc znaleść sobie wygodnej pozycji, a o 6 oczy w słup i koniec spania wrr.

Dziuba szkoda twoich nerwów, olej wszystko i się zrelaksuj.

Ja o witaminkach ostanio coraz częściej zapominam, ale jem za to dużo warzyw i owoców.

Mi zostały do wyprania tylko pieluchy tetrowe i falnelowe , właśnie rożek, prześcieradełka i kocyki się suszą :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry