reklama

wrzesień 2011

heh to i ja się odezwę, jak jeszcze swego czasu składałam pit w zusie, to stałam (siedziałam) przez jakieś 20 osób, jedna pani przede mną mówiła, ze powinnam od razu pójść na początek a nie tak stać, akurat przechodził Pan Urzędnik i uświadomił wszystkich głośno i wyraźnie, że żadnych przywilejów nikt nie ma i już - heh. Na poczcie ostatnio jak wysyłałam paczkę, to nawet zgarnęłam opr od jakiegoś dziadka, ze go nie przepuszczam w kolejce, a on biedny emeryt, no ale nie pozostałam mu dłużna. W supermarketach zawsze trzeba stać, nie ma przebacz. W banku jest kartka, że uprzywilejowane osoby to takie i takie i nawet człowiek z brzuszkiem jest narysowany, tylko, ze jak sie wchodzi, to trzeba wziąć wydruk z automatu ze swoim jakimś numerkiem i w rezultacie i tak swoje odczekać, bo wszyscy stoją byle gdzie i nie ma właściwie przed kogo się wepchnąć... Ale bywa też miło, jak ostatni raz kupowałam w supermarkecie zgrzewkę wody (ze dwa miechy temu) to pani sama mi ją do wózka włożyła i całą resztę zakupów też...
 
reklama
cześć wszystkim, ja na chwile, mała została na noc u rodziców, więc skorzystałam i pomachałam miotłą trochę póki miałam siłę. A teraz idę robić kolację, herbatkę, prysznic i relaaaaks :)
 
Sińka współczuje tych bóli na zakupach- podobnie miałam dzisiaj- trochę spraw było do załatwienia na mieście i wszędzie z wywieszonym jęzorem biegłam, żeby się nie spóźnić. Z tym, że dzidziuś skutecznie mnie spowalniał, bo skakał po pęcherzu, albo nagle dopadały mnie skurcze. A jeszcze wczoraj przegięłam w domu przy porządkach, później w nocy nawet nie mogłam się z boku na bok obrócić, bo kręgosłup tak bolał.Nom ale mam za swooje po raz kolejny. Nie ma we mnie ani grama pokory, nie raz już się przepracowałam...

Big Child
we Wrocku dzisiaj mega słońce, więc piorę i suszę :) Witaminek lekarz nie kazał mi jeść przez całą ciąże, więc i teraz nie biorę- poza magnezem (ale też mi się o nim zapomina :-)).

Igocencja wszyscy rzeczywiście chwalą Dzidziusia- też go kupiłam kilka dni temu, ładnie pachnie. Ale jak zobaczyłam ile Wy zapłaciłyście za niego to ja strasznie przepłaciłam, za 3kg zapłaciłam 27zl. Głupia jestem- bo się nie rozeznałam w tych cenach proszków. No ale trudno już :wściekła/y:

Bluetooth no zazdroszczę rycerskiego pana z kolejki. Rzeczywiście zachował sie honorowo, no i jeszcze opieprzył obsługę- milusio :-)
Paula ojc chciałabym zobaczyć te miny ludzi w kolejce. Wszyscy sa tacy mądrzy, nikt nie ustąpi, ale nikt chyba nawet nie chce się poczuć jak taka kobieta z wielkim brzuchem Okropność z ich strony.
Anisen no ja właśnie dziś w tesco poszłam do kasy uprzywilejowanej, a tam 2 panów z koszykami piwa i jeden z piwem i pampersami. o przepuszczaniu nie bylo mowy.

Dzisiaj w nocy wogóle nie mogłam spać, wstałam o 6 i zrobiłam sobie herbatę- a po 5 minutach zwymiotowałam ją. Masakra. Lekarz mi powiedział, że mały musi masakrować żołądek i żeby nie przejadać się i wcinać raczej lekkostrawne rzeczy. No ale po herbatce to się czegoś takiego nie spodziewałam. Łobuz jeden.
 
Dzis znajomy mi opowiadał: znajomego żona dziś była już tydzień po terminie ( pierwsza ciąża ) o 15 wychodząc z pracy pytał jeszcze czy coś się dzieje a przyszły tato że cisza... kilka minut po 18 już dzwonił ze dzieciątko jest na świecie :)

ale fajnie, tak szybko... też tak chcę !!!:wściekła/y::wściekła/y:

ja włąśnie skończyłam prasować ciuszki dla Zosi, dopiero część, ale to nic że jest ich tak dużo - jestem cała happy że to dla Zosi :-D
 
... a ja ciągle nie śpię... masakra jakaś...kolejna noc
Obejrzałam właśnie "Plac Zbawiciela" i przeryczałam pół filmu. Piękny, ale smutny. Nie wiem co robić teraz - najlepiej mi jest jak spaceruję po domu - bo kręgosłup tak nie mrowi...
Idę chyba coś zjeść - bo dziwny głód w srodku nocy czuję :szok:
 
Witam z poranną kawusią:-)

Tofilesia widze, że nam obu lańsko się należy:-( ja tak samo, mimo bóli i przemęczenia jak głupia latam i na d....nie potrafie usiedzieć. No ale kto za nas to wszystko zrobi jak nie my same????? Kochana luzujemy bo inaczej jako pierwsze na odstrzał pójdziemy sie rozpakować;-)
Ewelinka dołączam do Ciebie. Ostatnio spanie to jakiś koszmar a dziś to już masakra:wściekła/y: co przysnęłam na 5min to się nagle budziłam i tak do 5 rano, nie mogłam oddychać, a to siku, brzuch przeszkadza, mała się szpagaty robi......no istny meksyk:wściekła/y:

Dziewczynki widze, ze większośc z nas ma okropne dni i samopoczucie.
Życzę aby dziś było lepiej:-)
 
reklama
Ja też średnio spałam. Wczoraj zrobiłam spagetti fruti di mare. Wkurzyłam się bo ośmiorniczki wyszły twarde i M bał ich się (jechałam autobusem 40 minut specjalnie po nie do Lidla :wściekła/y:) - reszta wyszła dobra i mięciutka. Piekłam jeszcze drożdżówki z cynamonem (zajadałam się nimi w szwecji) i oczywiście drugą partię spaliłam (mamy zrąbany piekarnik).

W nocy kręciłam się jak głupia. Później męczyło mnie uczulenie. Nie dość że mam problem żeby dobrać odpowiednią pozycję to jeszcze co chwilę muszę szukać chusteczek :wściekła/y: Oczywiście biegam do toalety bo muszę dużo pić a to wpływa na nadmierną pracę nerek.

Śniło mi się jeszcze że nie wiadomo dlaczego nie widziałam dziecka po porodzie, przychodzę do domu a tam Maleństwo leży w łóżeczku, a M nie w pracy a godzina 9 rano (normalnie to na 7 chodzi). Pytam się go co ma Maleństwo między nogami a on mi pokazuje paluszek - czyli siusiaka. Jak ja mam się nastawić że mogę dziewczynkę mieć jak mam takie sny. Później sprzeczaliśmy się (raczej łagodnie) jakie to imię wybrać.

Później mnie skurcz łydki złapał. M patrzy i mówi: "To już" :-D Byłam tak padnięta że nie słyszałam nawet jak mu dzwonił budzik.

Dziś już nigdzie się nie ruszam. Ciekawe kiedy przyjdą paczki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry