reklama

wrzesień 2011

reklama
Hej :)
U nas dzisiaj pogoda całkiem przyjemna, słonko za chmurami, lekki wiatr więc nie ma duchoty i nie pada, mozna normalnie oddychać.
Wczoraj mielismy zaplanowanego grilla i oprócz "małej" półgodzinnej ulewy i burzy wszystko wypaliło :-) Poza tym do południa byliśmy na wycieczce w Kruszwicy bo to tylko 60 km, zjedliśmy lody, pospacerowaliśmy po parku i nad jeziorkiem ale na mysią wieżę nie wchodziłam :-)
A dziś mąż pojechał na żużel, ja już niestety nie mogę mu towarzyszyć bo to różnie bywa na takich meczach.
Wczoraj dostaliśmy jeszcze reklamówkę ubranek 56, 62 więc mam już ich tyle że pewnie nawet wystarczyłoby jakby się urodziły trojaczki ;-) I jeszcze troche zabawek po dzieciaczkach z rodziny więc jesteśmy wyposażeni na maksa :-)
 
Witam Kochane!

Przepraszam, że długo nie zaglądałam, ale poważnie, brak czasu. Wpadłam teraz w wir wicia gniazda i mam juz niemal wszystko gotowe dla naszej kruszynki. Wczoraj moja mama i siostra pomogły mi odpicować mieszkanie, w sensie te miejsca, gdzie ja i mój brzuch nie damy rady ;-) Mebelki wyczyszczone, jeszcze się do jutra powietrzą i moge do nich ładować!:-D Dzisiaj chciałam sobie z mężusiem odpocząć, ale niestety, zrobił mi awanturę, obraził i teraz się do niego nie odzywam. I to o głupotę, której ja nie jestem winna!:szok:Gupi!:no: Niech się w palnik pocałuje!:no:
Chciałam sie z Wami podzielić moimi dolegliwościami, a tu patrzę,że większość tak ma i się uspokoiłam. Parcie na pipkę to dobre określenie:tak: U mnie tylko jest to nieustający ból. Po sklepach też już nie "latam" a raczej człapię i to króciutko i gdzie mogę to przysiadam, jak babuleńka. No i to drętwienie palców, nawet teraz jak piszę nie jest mi łatwo, bo palce żyją własnym życiem... Poza tym ok... Aha, no i mam juz SKURCZE PRZEPOWIADAJĄCE :szok: także być może malutka wykluje sie wcześniej... A na 29 sierpnia mam zapalnowane cesarskie cięcie, jeśli mała się nie raczy odwrócić...:sorry:
Pozdrawiam Was wszystkie
 
jejku rozklejam sie dzisiaj i nawet leżenie mnie męczy już wolę jak jest zimno..serio...
upał u mnie na maxa, ale chyba bez burzy się nie obędzie bo jakoś takie słońce dziwne...
ogladała prognozę długoterminową i następny tydzień ma byc chłodniejszy, ale po 15 maja być 2 tyg. upałów:szok:nie za fajnie dla nas na końcówke ciąży


lina ale Ci fajnie ja mam planowe CC dopiero 12.09, a mężem się rzejmuj ważne że już masz wszystko gotowe dla dzidzi
nalka Ty to masz siłę jeszcze na wycieczki ja w sumie do niedawna tez dość ruchliwa byłam, ale dzisiejszy dzień rozłożył mnie na łopatki

oglądałyście ta nową reklamę pieluch pampersa co ta malutka tak wywija bioderkami?? ale się uśmieję zawsze jak ja widzę
 
lina82, kasiula11 - ahhh...jak ja wam zazdroszcze terminu cesarki :) U mnie moze w tym tyg. bedzie cos wiadomo, ale tyle nerwów ile mnie to kosztuje...ehh...
lina82 - jak sie obijawiają u Ciebie skurcze przepowiadające?
nalka - fajnie, że wypaliło z grillem :) Oj...ja bym bardzo chciała się wybrać na grilla, ale za bardzo nie mam gdzie. Za to dzisiaj była u nas kiełbaska z patelni :P

U nas też straszna duchota dzisiaj - siedzimy pod wiatrakiem, a i tak ledwo co można wytrzymać...
 
Asnecja a Ty tez będziesz miała cesarkę?? mamy ten sam termin na suwaczkach, ciekawe czy jeśli będziesz miała cc to w podobnynm terminie, bo mi sie wydaje ze trochę późno mi lekarka termin wyznaczyła, ale za nic nie dała się przekonac na wczesniejszy twierdzi nze za wcześnie by było...
 
kasiula11 - ja mam taki problem, ze byłam u lekarza w szpitalu i okazalo się, że od 12 do 27 września mają remont. Mam teraz problem, bo lekarz nie chce robić cesarki za wcześnie, a niestety na każdym USG wychodzi inny termin porodu. Powiedział, żebym przyszła we wtorek jeszcze raz ze wszystkimi USG i on to jeszcze raz poobliczy. Jak sie nie zgodzi, to bede musiała na szybko znaleźć inny szpital i to o wieeeele dalej od nas :(
 
Witajcie !
U mnie dziś też spory upał.. nogi puchną ale nie poddajemy sie i bylysmy dzis nawet na krotkim spacerze w lesie. U mnie ostatnio tez sporo zajęc dlatego czasem nie mam nawet siły pod koniec dnia napisac - ale zawsze was czytam:) Przez ostatnie 2 dni zrobiłam pranie , od jutra czeka mnie prasowanie :) Mam jeszcze do Was takie pytanie, czy wszystkie nowo zakupione rzeczy - np. kocyki, ręczniki, rożek czy pościel pierzecie? czy tylko wietrzycie?
Kolejną wizytę u gina mam za tydzień w sobote - tak wiec zobaczymy, czy mala sie nie przekrecila i czy termin uległ zmianie.

Buziaki dla Was.
 
reklama
Witam Dziewczynki :)
A ja wczoraj całkiem niechcący u sąsiadki wylądowałam, która grillka robiła ;-) Spokojniutko było - bo tylko ona z mężem, córeczkami i ja z moim teraz jedeynym synkiem - do końca wakacji...
Siedzę tak w domu i marudzę jak my wszystkie... Gadam czasami do czterech ścian - bo cicho, smutno - jak dzieciaczków brak, a ten jeden jedyny - z kolegami biega...
Tyle obiecałam sobie - porządki, mycie lodówki i małe przemeblowanie - ale niestety nie daję rady... jak pomyślę, że moje życie tak ma wyglądać jeszcze 47 dni :szok:
A muszę chłopców do szkoły wyszykować, zakupy szkolne ogarnąć - na szczęście nie takie jak w Polsce - tylko mundurki, buty itp. Żadnych podręczników, zeszytów i przyborów - tu wszystko gwarantuje szkoła. Ale pomimo tego - na samą myśl biegania po sklepach płakać mi się chce.
Mój Brat się wyprowadza - więc zyskam jeden pokój - i chcę przygotować go dla Zosieńki - ale nie wiem za bardzo od czego zacząć - chyba od znalezienia pomocnika ;-)
Łączę się z Wami we wszystkich bólach, ściskach, uciskach - do tego porządne zasłabnięcie mam za sobą i zmianę żelaza na silniejsze w płynie... 10 sierpnia powtórka badań krwi - może cokolwiek się poprawiło - mam nadzieję.
Oj chciałabym już urodzić.......................................
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry