ellsi
Fanka BB :)
Dziś byłam u szwagierki i odebrałam wózek i łóżeczko
Wózek tak jak pisałam to Graco Quattro delux. Wygląda super, nic a nic nie jest zniszczony. Moja siostra była z niego bardzo zadowolona a szwagierce się spodobał jak u niej widziała i też dlatego go miała. Mówiła tylko że starsze osoby mogą się obawiać że wywieje dziecko bo u nas to tradycja żeby było opatulone, budka bardzo zabudowana i żebym się nie przejmowała bo mały był jeszcze zdrowszy od poprzedniego. Siostra za to mówiła że właśnie zimą jej się super sprawdzał bo idzie całkowicie dzieciaka zasłonić. Łóżeczko minimalnie ogryzione więc nawet nie będę się bawić w malowanie. Torba z rzeczami (ta taka zamykana jak na pościel z przeźroczystą górą) też się na dół zmieści inie muszę kombinować z szufladą lub szafką na rzeczy Maleństwa bo wszystko co na bieżąco będzie tam (resztę będę wywozić do mojego Taty).
Jak tylko mój brat pojedzie do Holandii to wtedy założę pościel i wszystko na łóżeczko i zrobię zdjęcie do podzielenia się na forum. Oczywiście później zdejmę bo szkoda żeby się niepotrzebnie zakurzyło. Już jestem ciekawa jak to będzie wyglądało. Dowiem się dopiero w piątek bo wtedy brat się zwija i zostawia wolny pokój. Znów wszystkie rzeczy Maleństwa tam umieszczę.
Mojemu powiedziałam że to chrapanie przez ciąże jest spowodowane to stwierdził że jakoś wytrzyma
Dziś na piwko sobie poszedł bo znajomi muszą dużo poopowiadać po Woodstocku. Ja to dopiero dowiem się co i jak w sobotę bo wtedy grilla robimy u koleżanki. Muszę się jej dowiedzieć jak tam powrót do pracy po macierzyńskim. Wczoraj miała pierwszy dzień
. Tak prawie po roku wracać do pracy (L4 + macierzyńskie) to zapewne trudno i jeszcze Małego zostawić...
Dziś Maleństwo jakoś średnio aktywne. Może i lepiej niech energię na tycie zostawia a nie na tańcowanie w środku. Mam nadzieję że w przyszłym tygodniu to już chociaż granicę 2kg osiągnie.
Mam nadzieję że dziś mi się będzie lepiej spało chociaż mam wątpliwości po tym jak pół dnia w łóżku spędziłam
.
Wózek tak jak pisałam to Graco Quattro delux. Wygląda super, nic a nic nie jest zniszczony. Moja siostra była z niego bardzo zadowolona a szwagierce się spodobał jak u niej widziała i też dlatego go miała. Mówiła tylko że starsze osoby mogą się obawiać że wywieje dziecko bo u nas to tradycja żeby było opatulone, budka bardzo zabudowana i żebym się nie przejmowała bo mały był jeszcze zdrowszy od poprzedniego. Siostra za to mówiła że właśnie zimą jej się super sprawdzał bo idzie całkowicie dzieciaka zasłonić. Łóżeczko minimalnie ogryzione więc nawet nie będę się bawić w malowanie. Torba z rzeczami (ta taka zamykana jak na pościel z przeźroczystą górą) też się na dół zmieści inie muszę kombinować z szufladą lub szafką na rzeczy Maleństwa bo wszystko co na bieżąco będzie tam (resztę będę wywozić do mojego Taty).Jak tylko mój brat pojedzie do Holandii to wtedy założę pościel i wszystko na łóżeczko i zrobię zdjęcie do podzielenia się na forum. Oczywiście później zdejmę bo szkoda żeby się niepotrzebnie zakurzyło. Już jestem ciekawa jak to będzie wyglądało. Dowiem się dopiero w piątek bo wtedy brat się zwija i zostawia wolny pokój. Znów wszystkie rzeczy Maleństwa tam umieszczę.
Mojemu powiedziałam że to chrapanie przez ciąże jest spowodowane to stwierdził że jakoś wytrzyma
Dziś na piwko sobie poszedł bo znajomi muszą dużo poopowiadać po Woodstocku. Ja to dopiero dowiem się co i jak w sobotę bo wtedy grilla robimy u koleżanki. Muszę się jej dowiedzieć jak tam powrót do pracy po macierzyńskim. Wczoraj miała pierwszy dzień
. Tak prawie po roku wracać do pracy (L4 + macierzyńskie) to zapewne trudno i jeszcze Małego zostawić...Dziś Maleństwo jakoś średnio aktywne. Może i lepiej niech energię na tycie zostawia a nie na tańcowanie w środku. Mam nadzieję że w przyszłym tygodniu to już chociaż granicę 2kg osiągnie.
Mam nadzieję że dziś mi się będzie lepiej spało chociaż mam wątpliwości po tym jak pół dnia w łóżku spędziłam
.
kiedy ostatnio tak miałam to gin mi powiedziała że to osłabiony organizm, no i może faktycznie trochę sie za bardzo przemęczam... a co najgorsze - poszłam teraz na siusiu, a tam mała czerwona plamka na papierze
ja płaciłam za dobę ponad 300zł i tak jest w każdym szpitalu w mieście tzn mają swoje stawki ale zawsze sie płaci bo to usługa odpłatna dla każdego bez wyjątku. Wtedy to był przymus dla nas bo nie było miejsc w salach poporodowych i chcieli mnie i Ewcie na korytarzu położyć a M sie nie zgodził
no i..........humorek poprawiony, foch odszedł tylko mała już mi ciśnienie podnosi bo jak zwykle rano ma swoje humorki
) wiec chodze w nich od wczoraj non stop. Mam nadzieje ze pomoga.