reklama

wrzesień 2011

Dziś byłam u szwagierki i odebrałam wózek i łóżeczko :-D Wózek tak jak pisałam to Graco Quattro delux. Wygląda super, nic a nic nie jest zniszczony. Moja siostra była z niego bardzo zadowolona a szwagierce się spodobał jak u niej widziała i też dlatego go miała. Mówiła tylko że starsze osoby mogą się obawiać że wywieje dziecko bo u nas to tradycja żeby było opatulone, budka bardzo zabudowana i żebym się nie przejmowała bo mały był jeszcze zdrowszy od poprzedniego. Siostra za to mówiła że właśnie zimą jej się super sprawdzał bo idzie całkowicie dzieciaka zasłonić. Łóżeczko minimalnie ogryzione więc nawet nie będę się bawić w malowanie. Torba z rzeczami (ta taka zamykana jak na pościel z przeźroczystą górą) też się na dół zmieści inie muszę kombinować z szufladą lub szafką na rzeczy Maleństwa bo wszystko co na bieżąco będzie tam (resztę będę wywozić do mojego Taty).

Jak tylko mój brat pojedzie do Holandii to wtedy założę pościel i wszystko na łóżeczko i zrobię zdjęcie do podzielenia się na forum. Oczywiście później zdejmę bo szkoda żeby się niepotrzebnie zakurzyło. Już jestem ciekawa jak to będzie wyglądało. Dowiem się dopiero w piątek bo wtedy brat się zwija i zostawia wolny pokój. Znów wszystkie rzeczy Maleństwa tam umieszczę.

Mojemu powiedziałam że to chrapanie przez ciąże jest spowodowane to stwierdził że jakoś wytrzyma :tak: Dziś na piwko sobie poszedł bo znajomi muszą dużo poopowiadać po Woodstocku. Ja to dopiero dowiem się co i jak w sobotę bo wtedy grilla robimy u koleżanki. Muszę się jej dowiedzieć jak tam powrót do pracy po macierzyńskim. Wczoraj miała pierwszy dzień:szok:. Tak prawie po roku wracać do pracy (L4 + macierzyńskie) to zapewne trudno i jeszcze Małego zostawić...

Dziś Maleństwo jakoś średnio aktywne. Może i lepiej niech energię na tycie zostawia a nie na tańcowanie w środku. Mam nadzieję że w przyszłym tygodniu to już chociaż granicę 2kg osiągnie.

Mam nadzieję że dziś mi się będzie lepiej spało chociaż mam wątpliwości po tym jak pół dnia w łóżku spędziłam:zawstydzona/y:.
 
reklama
Bry dziewczyny! :-)

paula_zg dzieki :-)
nanusia bardzo sie ciesze i gratuluje!
Jak widac u mnie nadal raczej gorzej ze spaniem niz lepiej ale coz poradzic....
Wczoraj dzien pelen wrazen. Wizyta na konsultacji w szpitalu ale o tym w odpowiednim watku no i szafa przyszla :-D
Musielismy zrobic takie przemeblowanie w sypialni ze do 22giej wczoraj mielismy pelne rece roboty ale szafa stoi i baardzo nam sie podoba. Moze uda mi sie fotke zrobic i wrzucic na odpowiedni watek.
A teraz zabieram sie za sniadanko bo moj M wstaje za chwile do pracy.
Milego dnia!
 
cześć Wam,
ja sie już nie mogę sturlać z łóżka nawet, zrobiłam se herbatę i dalej do wyrka. W nocy obudziłam sie przez zgage i siku i oczywiście półtorej godz miotałam sie po domu bez sensu, ale zasnęłam, a teraz rano obudziłam sie o 6, nie dość że krew w nosie to jeszcze zwymiotowałam :wściekła/y: kiedy ostatnio tak miałam to gin mi powiedziała że to osłabiony organizm, no i może faktycznie trochę sie za bardzo przemęczam... a co najgorsze - poszłam teraz na siusiu, a tam mała czerwona plamka na papierze :szok: na razie nic więcej się nie dzieje więc jeszcze nie panikuję, bo może to po wczorajszym sexiku ;) jedno jest pewne - gdybym miała dziś rodzić to tylko przez cc, nie mam siły przejść sie na balkon zdjąć pranie, a co dopiero wydusić z siebie dziecko!!!!

aaaaa, jeszcze pytanie: czy któraś z Was mroziła kiedyś grzyby?? tzn. wiem że te co na Wigilię to trzeba suszyć, ale rodzice na działce wciąż i mają pełno kurek, mama nie lubi grzybów, babcia tylko zbiera hurtowe ilości, a tata nie nadąża z jedzeniem :-D to tak sobie pomyślałam ze jak by mi przywieźli to obczyścić i do zamrażarki na jakiś sos czy zupkę poporcjować... jak myślicie? czy można mrozić kurki?
 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry laseczki:-)

Na początek bardzo dziękuje za odpowiedzi odnośnie tego bólu kości, uspokoiłyście mnie i wiem już, że to musi być wzrostem spowodowane. ewelinak skoro u Ciebie wszyscy chłopcy to mieli to faktycznie jest to chyba przekazywane genetycznie i mała ma to chyba po mnie, no i moim bracie. Jak będzie sie coś bardziej rozwijało to zrobie to OB, dziękuje kochana.

Karola ogromnie współczuje Rodzicom tej małej dziewczynki, życie jest okrutne i niesprawiedliwe
[*]
Nanusia gratuluje z całych sił obywatelstwa Męża i życzę wspaniałej uroczystości:-)

Kochane współczuje i dziele ból z nieprzespanych nocek i tych wszystkich przykrych dolegliwości, musimy jeszcze troszkę wytrzymać a niebawem zostanie nam to wynagrodzone podczas przytulanek naszym małych Słoneczek:-)
Któraś z Was wspominała o porodach rodzinnych i płatności za nie, chyba madzia - od tego roku a dokładnie od kwietnia chyba weszła ustawa, że w kazdym szpitalu państwowym bez wyjątku porody rodzinne są BEZPŁATNE to ma być motywacja do prokreacji.
U mnie w żadnym szpitalu już opłat nie biorą, to niezgodne z prawem teraz. Kiedyś pisałam, że przy pierwszym porodzie szpital w którym rodziłam brał 1000zł -200zł bo chodziliśmy do szkoły rodzenia w ich placówce.
Co do pokoi rodzinnych tych jedynek to też nie słyszałam, że należy się bezpłatnie za jedną dobę:no: ja płaciłam za dobę ponad 300zł i tak jest w każdym szpitalu w mieście tzn mają swoje stawki ale zawsze sie płaci bo to usługa odpłatna dla każdego bez wyjątku. Wtedy to był przymus dla nas bo nie było miejsc w salach poporodowych i chcieli mnie i Ewcie na korytarzu położyć a M sie nie zgodził:-p
ellsi super, że wózio przypadł do gustu:-D

U mnie humorek poprawiony przez mojego M, wczoraj jak wrócił z pracy i znowu mnie widział przygaszoną zaczął sie dopytywać czemu jestem taka cicha i zamysłona, czy się nie zakochałam w kimś hahaha:-Dzaproponowała wspólną kąpiel, film....a jak widział moją minę smutny spytał jak ma mnie poderwać bo chce żebym się uśmiechnęła hihihi. W nocy jak zawsze kiedy przyszedł do łóżka obudził mnie, normalnie bym szału dostała bo nie znosze tego, potem spać nie moge pół nocy, ale tak miło pocałunkiem obudził a ja nie protestowałam:blink:no i..........humorek poprawiony, foch odszedł tylko mała już mi ciśnienie podnosi bo jak zwykle rano ma swoje humorki:no: i wez tu człowieku miej dobry nastrój choć jeden dzień:wściekła/y:

Uciekam kochane, zajrzę pózniej zeby nadrobić inne wątki,póki co miłego dnia życzę.
 
kurcze dziuba mam nadzieje ze to nic powaznego :szok:
A moja mala figlara oczywiscie odwrocila sie znowu na drugi bok :-D Jak tak dalej bedzie to na 5 minut przed przyjsciem na swiat sie obroci :-) Ciekawe po kim ona ma taki temperament :eek:
U mnie dzisiaj kolejny jesienny dzien ale mi to nie przeszkadza. Odebralam we wtorek takie specjalne ponczochy kompresyjne ktore zapobiegaja zylakom i innych problemom. Bardzo sie ciesze, bo od wczoraj mam tak popuchniete nogi i do tego skora tak jakby piecze ( mysle ze to zylaki :confused:) wiec chodze w nich od wczoraj non stop. Mam nadzieje ze pomoga.
 
dziuba to faktycznie moze być spowodowane przytulaskami bo wszystko jest bardzo ukrwione w środku.
Bluetooth moja też ciągle się obraca na boki, raz czuje nogi w prawym boku, raz w lewym:tak:
Kochane moze wy byście miały jakiś pomysł na prezent dla meża z okazji rocznicy ślubu???? mamy w przyszłym tyg a nie wiem co mu kupić.
 
Dziuba co do tego krwawienia małego to nie martw się.Bo ja jak byłam na wizycie i ginek mnie badał to po badaniu ginekologicznym i badaniu szyjki miał na ręku troche krwi i tez się wystraszyłam ale powiedział że to nic takiego bo szyjka się troche skróciła jest rozpulchniona i to znak że zaczyna się organizm szykowac powolutku do porodu i szyjka ciutkę u mnie przepuszcza i stąd taka wydzielnika.Więc pewnie u Ciebie po sexiku pojawiła się krew.
 
cześć...
dziuba to tak źle z Tobą nie jest jak na seksik miałaś jeszcze ochotę;-)

Ja w nocy obudziłam się z bólem i brzucha..i na kibelek..nie wiem po czym miałam rewolucję..ale jednorazowo i minęło..spałam do rana. Teraz jest ok.
U nas znowu leje, trawę na działce mamy już prawie do kolan..i nie ma kiedy skosić..
Wczoraj siedziałyśmy cały dzień w domu, popołudniu przyjechała koleżanka z córcią, także Iga sie pobawiła. Dzisiaj śmigniemy gdzieś do centrum...połazimy trochę.
Jak dalej będzie taka pogoda, to naszym dzieciom na wyjście ze szpitala będzie trzeba przygotować zestaw jesienny..:eek:
nanusia gratulacje, super, że się udało..
 
aaaaa, jeszcze pytanie: czy któraś z Was mroziła kiedyś grzyby?? tzn. wiem że te co na Wigilię to trzeba suszyć, ale rodzice na działce wciąż i mają pełno kurek, mama nie lubi grzybów, babcia tylko zbiera hurtowe ilości, a tata nie nadąża z jedzeniem :-D to tak sobie pomyślałam ze jak by mi przywieźli to obczyścić i do zamrażarki na jakiś sos czy zupkę poporcjować... jak myślicie? czy można mrozić kurki?

Ja zawsze mrożę. Właśnie po to aby kiedyś móc zrobić sobie np. pizze z grzybkami. Mrożę albo surowe, albo ugotowane. Ugotowane zajmują mniej miejsca, a przecież i tak je pewnie po rozmrożeniu ugotujesz lub usmażysz.

Właśnie skończyłam śniadanko, dziś leciutko, płateczki z mlekiem. Teraz kawusia, później chłopa do roboty trzeba wygonić i ruszam w trasę. Jutro wyjeżdżamy więc trzeba zakupki zrobić. Muszę jeszcze postawić jedną pralkę, tylko mam problem z miejscem do suszenia, bo balkonu brak, a suszarka w domu od wczoraj pełna i jakoś to pranie nie chce schnąć. Coś muszę wykombinować, aby ta ostatnia parta prania wysuszyła się do jutra wieczora.

Piszecie o problemach z zasypianiem. Mi się to żadko zdarza, ale jak już nie mogę zasnąć to mam niezawodny sposób. Ale nadaje się on tylko dla tych, które nie mają dzieci. Mianowicie gdy tylko dłużej nie potrafię zastąć to wsadzam sobie w uszy stopery. Nastaje błoga cisza i nawet po kilku godzinach wiercenia się momentalnie zasypiam. Stopery przeważnie same w nocy wypadają lub gdy budzę się na siku to je wyciągam i już nie są potrzebne. Także gorąco polecam.
 
reklama
Witam

U nas pogoda taka sobie, troszkę słonko się wybija zza chmur, niech nie pada bo jadę odebrać wyniki na paciorkowca i inne bakterie. Mam nadzieję że nic się tam nieprzypałętało. :-) Pospaceruję sobie po mieście i wrócę razem z T. do domku. Od jutra jestem słomianą wdową, mąż wyjeżdża służbowo, wraca we wtorek :-(trochę się wkurzyłam , ale nie udało mu się wykręcić niestety z tego wyjazdu, no cóż jakoś przeżyję.

Wczoraj pół dnia u nas była awaria prądu, najśmieszniejsze że część sąsiadów miała prąd a część nie, w tym my. Najpierw myśleliśmy że to awaria w elektrownii, a potem okazało się że to u sąsiada coś poszło i panowie wspólnie wzięli się za naprawę ,udało się o 20 30. Wynudziłam się jak mops, ja nie wiem jak kiedyś ludzie żyli bez prądu :-) ani tv, ani komputera, wszystkie gazety 2 razy przeczytałam :-p torbę do szpitala kilka razy przepakowałam, w szafkach poukładałam, normalnie szukałam na siłę jakiegokolwiek zajęcia które nie wymagałoby prądu.

ellsi super że wózek i łóżeczko już jest :-)

nanusia gratuluję obywatelstwa męża !! Pomysł z tortem rewelacja !!
Bluetooth fajnie że szafa przyszła, teraz bedziesz mogła działać na całego, układać, przekładać :-) Moje dziecię też raz z prawej raz z lewej urzęduje, choć ostanio coraz cześciej po lewej stronie kuksańce dostaję.

dziuba co do grzybów to moja mama jest zwolenniczką podgotowywania grzybów przed zamrożeniem. Gotowane grzyby chyba bezpieczniej mrozić,tak mi się wydaje. Co do kurek to zawsze mówi żeby podgotować bo surowe mrożone mogą być potem gorzkie w smaku.

Miłego dnia życzę , Pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry