dziuba127
mama Martysi i Maleństwa
kurcze, nie pamiętam co której odpisać, a nie mam siły czytać od nowa półtorej strony
czuję się... hmm... mocno ograniczona :-( stwierdziliśmy z małżem że obiadu nie będzie, tzn. jest trochę zupy to mała se zje, S dokońcy, a na obiado-kolację mam zamiar zrobić dwie sałatki, już nawet zaczęłam robić, ale jakoś tak mi sie odechciało, jak zrobię tak na 17 to będzie ok, więc jeszcze troche czasu mam...
a jutro S mnie ciągnie na działkę do znajomych w Bory Tucholskie, znowu 2godz w aucie, nie wiem to wytrzymam, jeszcze gdzieś w środek lasu... no ale mała przynajmnije sie jeszcze wybiega bo mają córkę 4-letnią. A potem chyba zaczne stosować wszelkie metody wywołania porodu bo już nie wytrzymuje fizycznie i psychicznie. Poszliśmy na spacer rodzinny, bo mamy widok z okna na wielki wąwóz, akurat robią tam takie cywilizowane miejsce na spacery, zbiornik wodny, plac zabaw itp., zejść zeszłam, ale wejść - koszmar. Jeszcze po zakupy i już generalnie mogę wejść do łóżka i nie wychodzć do wieczora
czuję się... hmm... mocno ograniczona :-( stwierdziliśmy z małżem że obiadu nie będzie, tzn. jest trochę zupy to mała se zje, S dokońcy, a na obiado-kolację mam zamiar zrobić dwie sałatki, już nawet zaczęłam robić, ale jakoś tak mi sie odechciało, jak zrobię tak na 17 to będzie ok, więc jeszcze troche czasu mam...a jutro S mnie ciągnie na działkę do znajomych w Bory Tucholskie, znowu 2godz w aucie, nie wiem to wytrzymam, jeszcze gdzieś w środek lasu... no ale mała przynajmnije sie jeszcze wybiega bo mają córkę 4-letnią. A potem chyba zaczne stosować wszelkie metody wywołania porodu bo już nie wytrzymuje fizycznie i psychicznie. Poszliśmy na spacer rodzinny, bo mamy widok z okna na wielki wąwóz, akurat robią tam takie cywilizowane miejsce na spacery, zbiornik wodny, plac zabaw itp., zejść zeszłam, ale wejść - koszmar. Jeszcze po zakupy i już generalnie mogę wejść do łóżka i nie wychodzć do wieczora

bo jak biorę się za sprzątanie to słyszę potem że on nic znależć nie może. Okno umyłam, biurko ogarnęłam, reszta jutro. Jeszcze sobie spagetti zrobię , uwielbiammmmm, a mam okazję robić tylko gdy T. nie ma bo on nie lubi .
aby do 3 wrzesnia...trzymajcie sie mocno kochane ide cos zjesc i was nadrobic troche,,a tak ogolnie to jestem juz zmeczona ta ciaza a wy