reklama

wrzesień 2011

paula też tak sobie pomyślałam ;-) Musiałam być nie do zniesienia...a mój mąż nic się właściwie nie żalił ;-) Biedak.
No i powiem Ci, że trochę mnie zastanawiają Twoje objawy...bo wydaje mi się, że są zwiastujące poród, jejku nie chcę Cię straszyć... oby to nic takiego.
 
reklama
hej, a u mnie sobota zaczęła sie okropnie..;( sprzedaliśmy dzisiaj naszego psiaka, o 6 rano poszedł, a płacz jest do teraz. Mieliśmy go rok, od szczeniaka, ale to rasa west wiec psiak, ktory nie usiedzi na miejscu, wszedzie go pełno i nie widzielismy innego wyjscia, bo jak dzidzia przyjdzie na swiat to bylo by cieżko, nie mial by sie kto psem zajmowac, a uwierzecie, jemu trzeba bylo mnuuustwo uwagi poswiecac, bo inaczej nie dał życ tym swoim ujadaniem... dlatego w obawie, ze bedzie ciezko ( mąż w pracy a ja sama z dzieckiem- nowa rola, strach itp) musieliśmy go z bólem serca sprzedac.. no i humory mamy żałobne, co chwile łezki płyną- drugi raz w zyciu widziałam jak mój M. płacze :szok: smykuś w brzuszku wyczuł nastrój, bo sie ciagle wierci;/ ale jak sie urodzi, to nam wypełni pustkę i nie bedziemy mieli czasu myślec.. miłego weeku Girl ;)

ja jestem w identycznej sytuacji. Mam psiaka rasy Parson Russell Terrier i jest to jeszcze bardziej żywiołowa rasa od west-a ale nie wyobrażam sobie go oddać. Biedak musi tęsknić za wami :-(:-(:-(
 
Witajcie dziewczynki…

Dopiero teraz wpadłam. Od rana krzątanina – mąż myknął na zakupki i zatankować autko w razie „W” a później jazda na całego z myciem okien w domku. Wypucował ramy i szybki jak talala. Ogarnął mieszkanko a przed obiadkiem przyszła moja mama i powiesiła firanki. Oboje także wysprzątali królikowi i wyprali psa ;)
Niestety nie mogłam uczestniczyć w tych wszystkich pracach bo jak zwykle moja cudowna macica nie chce ze mną współpracować od 12t.c. Po amniopunkcji już zawsze reaguje skurczami. Cudem nie wylądowałam w szpitalu i dochodziłam z ciążą do teraz. Dlatego tez pomimo, iż jestem osóbką dość energiczną i nie potrafiącą usiedzieć na dooooopsku wytrzymam te 2-3 tygodnie… Taką mam nadzieję. Chyba, że Kamiś postanowi inaczej…
Teraz każdy odpoczywa. Mąż po pucowaniu okienek, piesio po kąpieli i ja… po nicnierobieniu ;):P

Buziam wszystkie wrześnióweczki ;) Miłego przedłużonego weekendziku ;)
 
Też Was od wczoraj tylko podczytuje. Wczoraj byliśmy w Bydgoszczy po decyzje w sprawie obywatelstwa męża, potem zlozylismy u nas w miescie wniosek o dowod, no i wrocilismy do domku. Potem jakos nie mialam nastroju, az porzadnie mojemu mezusiowi sie oberwalo, ale naszczescie juz wszytsko wrocilo do normy. Dzis z rana juz bylismy po nasz komputer bo nam sie rozwalal i kolejna stówka poszla. Ja nie wiem na co ta kasa idzie, bo jest polowa miesiaca a ilosc kasy w portfelu jak na lekarstwo:(.
No coz zycie staje sie coraz drozsze. Dobrze,ze dla maluszka wszystko juz mamy.
Zlozylismy tez dzis do konca lozeczko maluszka, wiec prawie wszystko tam juz mamy poustawiane, tylko zostalo zagospodarowanie sciany przy lozeczku i poukladanie na polkach.Jak dokonczymy, to wrzuce kilka fotek do odpowiedniego watku.

To chyba na tyle . Pozdrawiam i zycze milego wieczorku
 
Paula położna mówiła (przypomniało mi się jak przeczytałam o tej Twojej biegunce) że czasami jest to sygnał że poród tuż tuż.

U mnie dzisiaj też sprzątanie, gotowanie i nawet ciasto upiekłam. Ale jak już skończyłam to tak mnie plecy bolały że jak wstawałam z krzesła to jak moja babcia. W nocy znowu złapał mnie skurcz łydki, to przez cały dzień czułam że mnie noga boli...
Popołudniu już starałam się odpoczywać, oglądnęłam film, później kolacja, nadrobiłam zaległości na BB a teraz śmigam pod prysznic i do spania.
Miłego weekednu!
 
Też Was od wczoraj tylko podczytuje. Wczoraj byliśmy w Bydgoszczy po decyzje w sprawie obywatelstwa męża, potem zlozylismy u nas w miescie wniosek o dowod, no i wrocilismy do domku. Potem jakos nie mialam nastroju, az porzadnie mojemu mezusiowi sie oberwalo, ale naszczescie juz wszytsko wrocilo do normy. Dzis z rana juz bylismy po nasz komputer bo nam sie rozwalal i kolejna stówka poszla. Ja nie wiem na co ta kasa idzie, bo jest polowa miesiaca a ilosc kasy w portfelu jak na lekarstwo:(.
No coz zycie staje sie coraz drozsze. Dobrze,ze dla maluszka wszystko juz mamy.
Zlozylismy tez dzis do konca lozeczko maluszka, wiec prawie wszystko tam juz mamy poustawiane, tylko zostalo zagospodarowanie sciany przy lozeczku i poukladanie na polkach.Jak dokonczymy, to wrzuce kilka fotek do odpowiedniego watku.

To chyba na tyle . Pozdrawiam i zycze milego wieczorku

nanusia82,
a gdzie Ty bedziesz rodzić ? w bydgoszczy ?
 
Hej:-)

U nas dzis fajna pogoda, choc troche za chmurką. Wczoraj wróciła corcia wieczorkiem i szał był z psiakiem ogromny. Teraz pojechali z A. po smycz mna działkę bo zapomnieliśmy po wczorajszym grillu. Było nawet fajnie choc organizator, ktory traktuje mnie jak druga core doprowadzal mnie czasami do furii swoja troska. Co chwile tylko zjedz to , zjedz tamto napewno dobrze sie czujesz itd. Po drugiej stronie miałam swojego tatę, którego to tez co chwile pouczal i A. tez ze ma o mnie dbać itp. Ale było tez zabawnie jak zaczęli śpiewać rożne piosenki wojskowe, Bulata Okudżawy, traperskie i oczywiście kawaly. Choc dla mnie oni byli kawałem najlepszym jak ich obserwowałam na trzeźwo;-D
Dzis wybieramy sie do doliny zubrow w Pszczynie bo miało byc wesołe miasteczko, ale mi od samego patrzenia kręci sie w głowie, wiec moze innym razem;-)

Miłego dnia Wrzesniowki:-)
 
reklama
Witam niedzielnie Kochane - u mnie za to pogoda - bbllleeee
Ale to nic - i tak dzisiaj mam w planach leżenie po wczorajszej akcji ze skurczami ;-)
Cieszę się - bo udało się ten feralny fotelik do xlandera wymienić - nie jest identyczny kolorystycznie - ale bardzo podobny :tak:
Moja Mama jak była w tym sklepie - to spotkała kilka osób z reklamacja własnie - teraz chyba się tylko tym zajmują.
Życzę miłej, spokojnej niedzieli :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry