reklama

wrzesień 2011

u mnie już 2 noce pod rząd impreza za oknem. Mam już dosyć tych ludzi po woli. aż się dziwie że nikt na policje nie dzwoni, ale pewnie wszyscy wychodzą z założenia że może ktoś inny to zrobi.

Ja chwile sama w domu bo chłopaki do aquaparku pojechali, a ja stwierdziłąm że lepiej nie moczyć dupska z infekcją.
mam nadzieje że nic się złego nie stanie i wrócą cali.

nie mam kompletnie sił na nic :( spiuchłam dzisiaj cała, lnajchętniej bym na kanapie cały dzień leżała.

Trixi
trzymam kciuki aby wszyskto poszło wg planu. trzymaj się ciepło i daj znać jak już będziesz mieć maluszka pzy sobie.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Olu- a byłaś tam zobaczyć? Podobno warunki lokalowe są bardzo słabe...tzn.boksy oddzielone parawanami i generalnie wypraszają mężów jak rodzą np.dwie kobiety,to mężowie muszą czekać na korytarzu...poza tym ściany odrapane i warunki sprzed 30 lat...
Martela - może oddział w Wałczu nie przedstawia obrazków jak z prywatnej kliniki,ale nie jest tak źle...A do Trzcianki w życiu bym nie poszła - mam uraz do ordynatora - nie osobisty, ale przyjaciółka miała z nim ostatnio niemiłe starcie - bezczelny typ i tyle i na pewno nie chciałabym mieć z nim do czynienia...

Kochane - odmeldowuje się do przyszlej niedzieli,jutro na wieczor jade do szpitala,w srode przed poludniem cesarka :) HURRRRRRRAAAA!!!! Spisalam kilka tel z zamknietego wiec odezwe sie jak juz bedzie po :) Trzymajcie sie dzielnie !!! Buziole wszystkim wrzesniowkom !!!
Trixi - trzymaj się mocno i powodzenia!! Czekamy na wieści o pierwszym naszym wrześniowym Maleństwie! Jejć ale Ci zazdroszczę;-))
Ja poczytałam, nadrobiłam weekendowe zaległości i idę prasować ubranka mojej Malutkiej...Pogoda taka sobie, więc sprzyja prasowaniu, fajnie chłodno...
Ehhh w sobotę idziemy na wesele, a im bliżej tym bardziej mi się nie chce...a może akurat będzie fajna zabawa i udana impreza...
Miłego dnia i do zobaczenia później
 
Bry dziewczyny! :-)
Trixi bardzo sie ciesze ze juz za dwa dni bedziesz miala swojego malucha przy sobie i trzymam kciukasy zeby wszystko poszlo sprawnie i zgodnie z planem. Koniecznie sie odezwij no i jak juz bedziesz na silach to fotke wstaw tam gdzie trzeba :-)
Dora wspolczuje przygody z kotem. Faktycznie nieciekawa sprawa, bo teraz to juz nie znacie dnia ani godziny kiedy znowu cos zaznaczy.
Wspolczuje tez tym, ktore mialy nieprzespane noce z powodu imprezowiczow.Nie ma nic gorszego niz uzerac sie z takimi co za oknem halasuja.
U nas pierwszy weekend od chyba miesiaca, kiedy bylismy w domu wiec ogolne rozluznienie. W sobote po poludniu bylismy na parapetowce ale bylo srednio ciekawie. Bardzo duzo ludzi ktorych nie znalismy a tych ktorych znalismy juz nie bylo, bo sobie do domu poszli. Wiec i my pod pretekstem ze sie zle czuje ( taka kobieta w ciazy, to dobra wymowka :-)) poszlismy po 2 godzinach i wprosilismy sie do rodzinki M na grilla. Bylo wesolo i siedzielimy do ok. 1 w nocy. Macica zaczela sie buntowac wiec sie zmylismy ale oni chyba jeszcze siedzieli :-)
Od piatkowego obnizenia brzucha ciagle mi cos dokucza :baffled: Na szczescie najmniej kregoslup tzn. wlasciwie w ogole, chyba ze za dlugo stoje. Ale teraz to juz w ogole o schylaniu czy kucaniu moge zapomniec. Mi przy stole juz sie ciezko siedzi bo brzuch laduje na udach :eek: Najbardziej mnie jednak dobija dretwienie i bol palcow u rak..Ehhhh jeszcze miesiac i juz bedzie z gorki
U nas dziwna pogoda. W sobote bylo nawet cieplo, wczoraj caly dzien lalo jak z cebra a dzisiaj rano zapowiadalo sie na upalny dzien ale taki zimny wiatr przywial ze chyba wiecej niz 19st nie bedzie. Dla mnie dobrze bo sie tak nie mecze ale pranie schnie juz drugi dzien :wściekła/y: Dzisiaj wieczorem po drodze do PL wpadnie do mnie brat z bratowa wiec pewnie bedzie wesolo. Zostaja do jutra wieczor. Lepsze to niz nic, bo my do nich na pewno wczesniej niz w kwietniu nie pojedziemy.
Wszystkim zycze milego dnia i dobrego humoru
 
Trixi powodzenia:-)

Miki a Ty skąd dokładnie jestes? Podziwiam Cie z tym szyciem. Ja byłam mlodzsza to zdarzyło mi sie pare epizodów na maszynie i ubranek dla lalek. Teraz mam fajna i tania krawcowa, wiec mi sie nie chce. Ale napewno takie własnoręcznie jestes daje duża satysfakcję. Ciekawa jestem efektów na zdjęciach:-)
 
Trixi trzymam kciuki i z niecierpliwością czekam na wieści!
Ola ja w sobote też mam wesele, ale odmówiłam i idę tylko na ślub, złożę życzenia i wracam do domu.
Misiako, ja mieszkam w małej mieścince między Krakowem, a Nowym Sączem.
Fakt uszyte własnoręcznie daje ogromną satysfakcję ;-)
 
Witam Kochane :-)

Trixi - trzymam kciuki - z resztą jak wszystkie tu Dziewczęta - będziemy myśleć o Tobie, więc daj jak najszybciej znać co i jak :tak:

U mnie ładnie skurcze się wyciszyły - ale po wczorajszym przywiązaniu się do łózka - nie dziwię się. Czuję tylko takie lekkie pobolewanie w dole brzucha i delikatnie z krzyża, ale to nic strasznego - dzieje się tak nawet kilka tygodni przed porodem :tak:
Więc jestem spokojna - bo malutka pięknie dokazuje - a w nocy to miałam wrażenie, że skórę na brzuchu przebije na wylot - zdawało mi się, ze jej pazurki czuję - hahaha.

Życzę wszystkim miłego słonecznego dnia :-)
 
Trixi trzymam kciuki i z niecierpliwością czekam na wieści!
Ola ja w sobote też mam wesele, ale odmówiłam i idę tylko na ślub, złożę życzenia i wracam do domu.
Misiako, ja mieszkam w małej mieścince między Krakowem, a Nowym Sączem.
Fakt uszyte własnoręcznie daje ogromną satysfakcję ;-)
Ja nie miałam serca odmówić, ślubuje moja przyjaciółka od pieluchy można powiedzieć...Na szczęście wesele jest u nas na miejscu, więc jak się zmęczę i będę miała serdecznie dosyć to ładujemy się do samochodu i jedziemy do domu...
Przynajmniej jak nie będę miała ochoty na zabawę to "wytłumaczenie" widoczne jak na dłoni i wcześniejsze wyjście do domu też usprawiedliwione:-)
 
Prasowanie skonczone, ciuszki posegregowane, jeszcze tylko do szafy wlozyc i mala jest gotowa :-D
Co prawda musze jeszcze posciel uprac i jakies glupoty typu tysiace pieluch i recznikow ale na pewno gola ze szpitala nie wyjdzie :-)
Umowilam sie wlasnie na zabiegi akupunktury u poloznej ktora prowadzila u nas zajecia w szkole rodzenia :szok: Maja one pomoc w tym ostatnim miesiacu jakos dotrwac do konca i zekomo ulatwic tez potem porod. Hmmm ciekawe czy faktycznie cos to pomoze. Pierwszy termin mam na 26.08 bo nie mozna tych zabiegow zaczac wczesniej niz w 36 tc. Troche sie boje, bo nigdy nie mialam akupunktury a do tego igly wyzwalaja we mnie totalny strach ale chce sprobowac, moze faktycznie pomoze. W koncu co sie nie robi zeby ulatwic sobie porod :-D
 
reklama
Miki to faktycznie niedaleko jestes. Moze kiedys uda sie zorganizować spotkanie mam z okolic. Nam z mam 2005 sie udało i do dzis z niektórymi utrzymuje kontakt. Co do pogody to jak czasem sie wybieramy do Krakowa to tam przeważnie jest mikroklimat i pogoda na odwrót niz u nas.

Ja teraz wstalam po 1,5 h drzemce a psina dalej odsypia. A z Majcia nad naszym jeziorem ze swoim bratem i jego dzieciakami. Parowa u nad okropne obudzilam sie cała mokra wiec prysznic zaliczek golenie pewnie tez bo jutro wizyta;-)

Ewlelnka dobrze ze odpoczelas i skurcze sie wyciszyly:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry