reklama

wrzesień 2011

Witajcie słoneczka!

Wstałam dzisiaj nieco wcześniej... trzeba było pobrać wymaz w kierunku paciorkowca... W zasadzie lekarz nic mi nie wspominał aby wykonać to badanko ale strzeżonego Pan Bóg strzeże ;) Wcześniej nieco podzwoniłam po poradniach, żeby spytać gdzie mogę to pobrać (mój lekarz na urlopiku więc odpada u Niego)... W jednej poradni prócz ceny za badanie ok 30zł kobieta chciała mnie wcisnąć na wizytę bo tylko tak można pobrać...a wizyta dodatkowe 80zł. Nie wiem po kiego grzyba była by mi ona potrzebna skoro mam swojego gina i wszystko pod kontrolą... ech Polska chcieli by naciągnąć człowieka na każdym kroku. Suma sumarum poszłam do jednego z laboratorium w centrum i przemiła pani pobrała mi badanko. Tak więc czekam do piąteczku na wynik.

Ciekawe co z Trixi i naszym pierwszym wrześniowym baby... Chyba każda dzisiaj czeka na wieści jak na szpilkach... Trixi trzymam kciukole bardzo mocno!!!!

Całusy for all ;*:*:*
 
reklama
Hej Dziewczyny!
Aniawos - gratulacje zakupu samochodu!:-)Ja odziedziczę po moim mężu passata, ale w sedanie..i to już w niedzielę,a nawet w sobotę jak przyjedzie w nocy ehhh...
Dziuba - fotki z sesji piękne,bo piękne Panie na zdjątkach!
Nie wiem czy coś przegapiłam, ale jakoś mi się wydaje, że ostatnie dni Bluetooth się nie odzywa, któraś coś wie? Planowała jakiś wyjazd, czy coś?
No i Trixi - ja w nocy jak spać nie mogłam to sobie rozmyślałam, jak ma cudnie, że ostatnie godziny i będzie tuliła swoje Maleństwo...
Jutro mamy wizytę, a przed lekarzem idę do fryzjera, tylko rozmyślam nad zmianą fryzury - mąż mnie zabije jak obetnę włosy, ale co tam - ciężarnej chyba nie ruszy:-D wieczorem pewnie padnę, bo jednak od samego rana będę na nogach i w drodze...W piątek kosmetyczka więc mam nadzieję, że na poród będę jeszcze wyglądała jak człowiek;-)
Co do wit K i D to wiem, że jakoś się je podaje, moja kuzynka, która rodziła w lutym oddała mi swoje witaminy jak przestała karmić piersią Małego - odłożyłam i nawet nie wiem gdzie heh, ale liczę na porady od pediatry...
Miłego dnia
 
Dzień dobry!!

I ja czekam na wieści od Trixi ;-) dziś chyba każda z nas będzie tu jak na szpilkach siedzieć i nigdzie nie pójdzie, będziemy czekać... ;-)
Jak któraś dostanie wiadomość, to szybko szybko niech ją nam przekaże :-D

Czekam na pana od internetu, mam nadzieję, że niebawem usiądę jak człowiek z komputerem, a nie jak teraz, komputer na koanach na kilku cm kabelku ;/

Miłego dnia!! :-)
 
Ania właśnie, co do samochodu :-)
Gratuluję zakupu!! Szerokiej drogi Wam życzę!! :-)
Nam też się podoba Passat i rozglądamy się, ale ostatnio coraz częściej myśmimy o Zafirze, jednak trochę więcej miejsca jest...
Ale my i tak kupimy dopiero w marcu, będziemy jechać na ślub kuzynki i sobie coś przywieziemy :-)

Ola Bluetooth wczoraj się odzywała, rodzinkę ma na głowie, pewnie stąd Jej mniej ;-)
Co do włosków... Moja kuzynka zawsze miała długie, takie do łopatek, ładnie wyglądała :-) i pewnego dnia poszła do fryzjera i powiedziała do naszej Ilony tnij, Ilona jak uslyszała tak zrobiła, Radek jak usłyszał przez telefon to zaczął się na Agę drzeć, a jak zobaczył ją to oniemiał :-) jak cała reszta ludzi! Wygląda pięknie!! A w życiu bym nie powiedziała, że Jej będzie pasować :-)
Pamiętaj, że włosy nie kapusta, zimą też rosną ;-) udanej wizyty u fryzjera!! I już trzymam kciuki za wizytę u dr :-)

Mambusia dobrze, że zrobiłaś to badanie, to bardzo ważne jest!!

Mi mąż właśnie dziś odebrał wyniki na paciorkowca i nie mam :-) cieszy mnie to bardzo, bo z Adasiem miałam!! W sumie, to nie byłam na to leczona, ale w ciągu ostatniego roku zmagałam się ze skutkami zatrucia, zapaleniem płuc i oskrzeli, na okrągło, więc najadłam się antybiotyków i sterydów, widać, któryś lek i na paciorkowca podziałał :-)


Tofilesia Ty lepiej nie szalej z przemeblowaniem :-)
Piękna Kobieta z Ciebie, cudowne zdjęcia nam pokazałaś... :-)


Sylwia współczuję jedzonka w środku nocy! Nie lubię jak Adaś mi w dzień (później) spać idzie, bo wszystko się przestawia!! Najważniejsze, że po kolacji mogłaś iść spać :-)

Ewelinak1 zdążysz, nie martw się!! :-)
My też wciąż remont kończymy, teraz na weekend były malowane futryny, więc po pomalowaniu pojechaliśmy do cioci i tam w sumie 3 dni spędziliśmy :-) a teraz trzeba zrobić kaloryfery i jeszcze inne, mniejsze rzeczy, może za rok skończymy... ;/


Co do bóli, to u mnie to masakra jest :-) póki coś robię, jestem w ruchu to jest ok, ale jak się położę, to żeby wstać, to potrzebuję więcej czasu, czasami aż wstyd mi przed samą sobą :-( okropnie mnie boli coś, albo raczej wszystko :-(

No i ostatnio mam straszne sny porodowe :-( śni mi się, że rodzę naturalnie, ale dzieje się to samo co przy porodzie z Adasiem, dzień w dzień to samo :-( i tak jak chciałam z całego serca urodzić naturalnie, tak teraz się boję strasznie porodu i chyba jednak wolałabym zostać pocięta :-( bardzo mieszane odczucia mam :-( w nocy zrywam się z krzykiem przez to wszystko :-( jednak jakbym miała cięcie byłabym chyba spokojniejsza, planowane cięcie, a nie z przypadku... :-( Nic, będę rozmawiać z dr jak wróci :-( obym tylko dotrwała...
A jutro na 11 mam ktg i coś tam jeszcze i konsultację z innym lekarzem, wszystko w szpitalu, mam nadzieję, że mnie nie zostawią ;-)
Idę, bo Adaś już się zaczął nudzić bajką (Ulica Sezamkowa czy jakoś tak), okropieństwo, ale jedyne co moje dziecię ogląda, a ja mam chwilę dla siebie ;-)

Gdzie ten Pan od internetu noooo?! Miał być między 10, a 12:30 ;/pewnie będzie 12:23 ;/
 
Aniawos gratuluje zakupu! Niech dobrze sluzy.
JA ciezka noc oczywiscie, meza bolalo gardlo, katar i tak chrapal ze o 1 w nocy chcialam sie eksmitowac do drugiego pokoju ale mnei zatrzymal i sam poszedl. Smutno strasznie samej bylo spac, ale za to w 2 minuty zasnelam i cala noc przespalam. Teraz go nie bedzie 4 noce to pewnie tez sie wyspie. Choc sama to tak slabo sypiam. Do tego w nocy meczyly mnie skurcze i to takie dosc mocne. No ale przeszly i bylo ok. Zauwazylam ze pojawiaja sie w odpowiedzi na jakis stres, w nocy bylo to chrapanie meza i brak mojego snu, w dzien czasem jak sie wkurze to od razu brzuch sie spina i skurcza.
Juz nie moge sie doczekac jutrzejszej wizyty u lekarza.
Co do pogody u nas znowu pieknie i slonecznie.. Niby fajnie bo lepiej wyglada swiat gdy slonko swieci ale ja od godziny 10 juz puchne... Takze pogoda jest strasznie dla mnie klopotliwa.
 
Witam

I ja nie mogę się doczeka na wieści od Trixi , ale pewnie to troszkę potrwa, cc to jednak zabieg i dziewczyna musi dojść do siebie. Ale napięcie jest :-)

Aniawos gratuluję zakupu autka, niech się dobrze sprawuje !! Jak to kobieta zapytam się: jaki kolorek ma samochodzik :-p ??

Dziuba fajnie że ploteczki się udały i zazdroszczę Ci morza. Jak mieszkałam rzut beretem od morza to nie przywiązywałam do tego wagi, a teraz jak się przeprowadziłam do centrum to tęsknię.

Ola z tego co pamietam u Bluetooth bart z żoną w odwiedzinach więc pewnie dlatego jej mniej teraz :-)

U mnie noc dziś spokojna, przespałam o dziwo całą, dopiero o 6 pobudka do toalety . Śniadanko zjedzone, zostało mi jeszcze kilka pieluch do wyprasowania. Popołudniu wizyta u ginki.

Ja witaminy D i K dostałam w próbkach na szkole rodzenia. Z tego co wyczytałam witaminę K powinny otrzymywać codziennie dzieciaczki karmione piersią do 3 miesiąca życia, a witaminę D przez cały okres karmienia. Nie ma co się zamartwiać pediatra i położna na wizycie domowej napewno nam wszystko wytłumaczą :-)

Pozdrawiam
 
Witam dziewczęta! :happy:
paula biedaczko te sny to dlatego, że pewnie za dużo myślisz i się przejmujesz... Nie możesz się negatywnie nastawiać i tak stresować. Szkoda mi Cię Kochana...musisz się jakoś odstresować.

eweliniak z fryzjerem to tak jak u mnie, też byłam przy okazji trochę poplotkować ze znajomą, w końcu otworzyła swój własny salon ;-) i teraz mam naprawdę blisko. Nawet z małym będę mogła się w przyszłości wybrać :tak:
 
oj ja też sie nie mogę doczekać wieści o pierwszym wrześniowym maleństwie. Trzymam kciuki za Trixi :)

a moje dziecko dziś pierwszą noc spało w nowym łóżku- tzn jeszcze śpi ;) bo z przejęcia że nowe zasnęła dopiero o pierwszej w nocy :)
a to moja Gwiazdeczka
DSC03904.jpg
 
reklama
Aniawos – Gratuluję udanego zakupu J
myśmy też w tym miesiącu zmieniali autko – sprzedaliśmy opla tigrę – mojego tygryska, którego sama sobie znalazłam i wybrałam i strasznie ciężko było mi się z nim rozstać zwłaszcza, ze naprawdę super sprawny był i przez 3 lata ani razu nas nie zawiódł. Piszę, ze mój, bo to ja nim jeździłam codziennie do pracy. Teraz kupiliśmy renault scenic – bardzo pojemne autko fajne opje ma w środku i nawet nie dużo pali. Ciężko było się do niego przesiąść z tamtej małej furki ale jest bardzo wygodne.
Nanusia – jakiś rok temu kupiliśmy drugi samochód, najpierw mój K dojeżdżał nim w zimie do pracy (bo miał jakieś 5 km), a teraz ja nim sobie śmigam do miasta, bo mieszkamy na wsi. Zwykłe tico – tanie bo ledwie 1000zł, więc jak się gdzieś poobija to straty dużej nie będzie, nie ma wspomagania, ale jest tak małe, ze wspomaganie nie jest potrzebne. Na takie małe wycieczki do miasta bardzo fajne.
Misiaku – ale fajnie ,m super musi być taka profesjonalna sesja
Anisen - śliczne to Twoje Maleństwo i zadowolona z nowego łóżeczka
Ciekawe jak tam trixi
Ja zaraz zbieram się na zakupy a potem na wizytę do ginka – ostatnie usg i ustalenie szczegółów cc, a potem jadę z mężem jeszcze do klienta na 17, ale chyba już więcej zleceń nie będę przyjmowała, bo się czasowo nie wyrobię… U nas pogoda taka sobie więc fajnie bo nie będzie za gorąco ale i nie pada, pranie przesuwam na jutro, a w piątek będę prasować pewnie. Zmykam bo się później nie wyrobię.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry