Ania właśnie, co do samochodu :-)
Gratuluję zakupu!! Szerokiej drogi Wam życzę!! :-)
Nam też się podoba Passat i rozglądamy się, ale ostatnio coraz częściej myśmimy o Zafirze, jednak trochę więcej miejsca jest...
Ale my i tak kupimy dopiero w marcu, będziemy jechać na ślub kuzynki i sobie coś przywieziemy :-)
Ola Bluetooth wczoraj się odzywała, rodzinkę ma na głowie, pewnie stąd Jej mniej ;-)
Co do włosków... Moja kuzynka zawsze miała długie, takie do łopatek, ładnie wyglądała :-) i pewnego dnia poszła do fryzjera i powiedziała do naszej Ilony tnij, Ilona jak uslyszała tak zrobiła, Radek jak usłyszał przez telefon to zaczął się na Agę drzeć, a jak zobaczył ją to oniemiał :-) jak cała reszta ludzi! Wygląda pięknie!! A w życiu bym nie powiedziała, że Jej będzie pasować :-)
Pamiętaj, że włosy nie kapusta, zimą też rosną ;-) udanej wizyty u fryzjera!! I już trzymam kciuki za wizytę u dr :-)
Mambusia dobrze, że zrobiłaś to badanie, to bardzo ważne jest!!
Mi mąż właśnie dziś odebrał wyniki na paciorkowca i nie mam :-) cieszy mnie to bardzo, bo z Adasiem miałam!! W sumie, to nie byłam na to leczona, ale w ciągu ostatniego roku zmagałam się ze skutkami zatrucia, zapaleniem płuc i oskrzeli, na okrągło, więc najadłam się antybiotyków i sterydów, widać, któryś lek i na paciorkowca podziałał :-)
Tofilesia Ty lepiej nie szalej z przemeblowaniem :-)
Piękna Kobieta z Ciebie, cudowne zdjęcia nam pokazałaś... :-)
Sylwia współczuję jedzonka w środku nocy! Nie lubię jak Adaś mi w dzień (później) spać idzie, bo wszystko się przestawia!! Najważniejsze, że po kolacji mogłaś iść spać :-)
Ewelinak1 zdążysz, nie martw się!! :-)
My też wciąż remont kończymy, teraz na weekend były malowane futryny, więc po pomalowaniu pojechaliśmy do cioci i tam w sumie 3 dni spędziliśmy :-) a teraz trzeba zrobić kaloryfery i jeszcze inne, mniejsze rzeczy, może za rok skończymy... ;/
Co do bóli, to u mnie to masakra jest :-) póki coś robię, jestem w ruchu to jest ok, ale jak się położę, to żeby wstać, to potrzebuję więcej czasu, czasami aż wstyd mi przed samą sobą :-( okropnie mnie boli coś, albo raczej wszystko :-(
No i ostatnio mam straszne sny porodowe :-( śni mi się, że rodzę naturalnie, ale dzieje się to samo co przy porodzie z Adasiem, dzień w dzień to samo :-( i tak jak chciałam z całego serca urodzić naturalnie, tak teraz się boję strasznie porodu i chyba jednak wolałabym zostać pocięta :-( bardzo mieszane odczucia mam :-( w nocy zrywam się z krzykiem przez to wszystko :-( jednak jakbym miała cięcie byłabym chyba spokojniejsza, planowane cięcie, a nie z przypadku... :-( Nic, będę rozmawiać z dr jak wróci :-( obym tylko dotrwała...
A jutro na 11 mam ktg i coś tam jeszcze i konsultację z innym lekarzem, wszystko w szpitalu, mam nadzieję, że mnie nie zostawią ;-)
Idę, bo Adaś już się zaczął nudzić bajką (Ulica Sezamkowa czy jakoś tak), okropieństwo, ale jedyne co moje dziecię ogląda, a ja mam chwilę dla siebie ;-)
Gdzie ten Pan od internetu noooo?! Miał być między 10, a 12:30 ;/pewnie będzie 12:23 ;/