reklama

wrzesień 2011

Patka
trzymam kciuki, oby wszystko było dobrze.

ellsi
ja robiłam juz 2 podejścia do rukoli i za każdym razem wybijała mi w kwiat i była paskudna :( ale chyba za mało jej uwagi poświęcałąm. Zresztą ze mnie taki ogrodnik że szkoda gadać. W tym roku z działki nic nie zebraliśmi,, ani wiśni, ani pożeczek aż wstyd. Ale nikomu się nie chciało jechać i coś porobić :(


Dzieswczyny jak zamotałam z tą ankietą to sorry :( ja jakaś nie kumata dzisiaj jestem. nie wiem co się dzieje, ale nawet zdania sklecić nie moge żebby miało sens.

dostałam dzisiaj wiadomość że w czwartek przyjadą montować szafe. ciesze się bo bałam się że dopiero we wrześniu tozrobią, a ja mam większość rzeczy u rodziców. Trzeba to przynieść, rozpakować, wyprać. Ciężkie dni przedemną. Ale będzie przynajmniej gotowe przed wrzesniem.
 
reklama
Patka trzymamy kciuki i melduj co tam.
Anisen dasz rade, juz niedlugo bedziecie w 4 i bedzie superowo.
JA zrobilam dwa prania, poce sie jak mops i wogole sil brak, a zaraz musze isc na male zakupy na obiad. Tak 5 stopni mniej bym chciala.
 
Patka trzymam kciuki za Was !!
Aniawos udanego plażowania, ja bym chyba nie dała rady, ale nad samym morzem pewnie cudny wiaterek chłodzi .
ellsi mam nadzieję że wód przybyło i jutro usłyszysz same dobre wiadomości.
wrześniowa wytrwałości i cierpliwości Ci życzę, Też słyszałam że karmienie to czasami nielada wyczyn, ale grunt to dobre nastawienie i się nie poddawać. Póki my się rozpakujemy , Ty już będziesz wprawioną mamusią, spisuj dla nas najcenniejsze rady :-)

Ciekawe jak tam Bafinka i Karola, coś się nie odzywają dziewczyny.
 
patka trzymamy kciuki!!!!
Gośka_W psyjmiemy psyjmiemy... witaj ponownie:)

misiako, aniawos mnie zatykają się uszy od 5 miesiaca ciąży i tak mnie to już denerwuje.... że normalnie %^%$#$$#$ ... no ale poczekam jeszcze, może po porodzie przejdzie....

aniawos a plaży to i ja zazdroszcze... bo ja z PODKARPACIA i morze widziałam tylko raz... ale zakochana jestem w tym widoku na zabój... ech... ta woda baltycka... ech...

Siedzę sobie w domciu samiusienka i straszliwie się nuuuudzę.... koszmar jakis... Nie jestem do tego przyzwyczajona, bo zawsze wokół pełno ludzi... albo chociaż męzuś był.. w zasadzie 11 lat jesteśmy ze sobą i niemal nigdy się nie rozstajemy, a teraz on pracuje po 12 godzin plus godzia dojazdu i po prostu cały czas mi się za nim tęskni.

Dlatego też nie wyobrażam sobie życia na odległość... szczególnie z dzidziolkiem... Ola musisz koniecznie wypróbować wszystkie opcje... jeśli tylko masz możliwość bycia z mężem... skorzystaj z niej, bo takie związki na odległość zawsze prędzej czy później stają się trudne... Nie mówię, że muszą skończyć sie katastrofą małżeńską... ale ludze rozumieją sie coraz gorzej... nie mają czasu na siebie, bo każde żyje własnym życiem i problemami, które w kazdym kraju wyglądają inaczej...
 
Witam :-)
i przepraszam ze sie ostatnio nie udzielam ale jakos humoru brak- chodze jak bomba zegarowa :frown: wszystko i wszyscy doprowadzaja mnie do szalu.

Trixi i wrzesniowa super ze juz jestescie w domu z pociechami :-)
Patka kciuki zacisniete

Troszke podczytalam ale juz nie pamietam co mialam napisac :zawstydzona/y:

U mnie wizyty u poloznej co tydzien zeby wszystko bylo pod kontrola i chyba to mnie tak stresuje bo boje sie zeby nie bylo problemow jak z Christianem.

Pozdrawiam wszystkie mamusie :-)
 
reklama
Asia - ja też już o nią pytałam. Nic nie pisała - o żadnym wyjeździe... Nie wiadomo co u niej... Motyl12 odezwij się.

Patka - czekamy na wieści od Ciebie. Trzymam kciuki i wierzę, że wszsytko będzie ok. Ważne, że jest taka szybka reakcja

Magda - ja dzisiaj też Ikeę "przerabiałam" ale na ich stronie internetowej. Strasznie podoba mi sie komoda dla mojego najstarszego synka - z chęcią bym zamówiła, ale narazie funduszy brak - a kosztuje prawie 200 funtów :szok:
Chyba w weekend spróbuję wybrać się do Ikei - chciałabym kupić jakieś wykończeniowo-dekoracyjne rzeczy - póleczki, ozdoby... W końcu w piątek nareszcie rusza malowanie :tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry